RPO interweniuje ws. programu Radziwiłła. TOK FM nieoficjalnie: eksperci na wydanie opinii mieli trzy dni

Rzecznik Praw Obywatelskich pyta o pośpieszny tryb przygotowywania opinii dotyczącej Narodowego Programu Prokreacyjnego. Dr Adam Bodnar wysłał w tej sprawie pisma do prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oraz do Rzeczniczki Praw Pacjenta.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas O sprawie informowaliśmy tydzień temu, przypomnijmy: w sierpniu eksperci, w tym uznani lekarze i profesorowie pozytywnie zaopiniowali program ministra zdrowia, w którym nie będzie już refundowanej procedury in vitro.

RPO zwraca jednak uwagę, że decyzja o rezygnacji z finansowania tej metody leczenia niepłodności, na rzecz innych procedur, musi mieć uzasadnienie "we wskazaniach aktualnej wiedzy medycznej".

Pośpiech i brak konsultacji

Zdaniem RPO wątpliwości budzi m.in fakt, że eksperci oceniając projekt programu Ministra Zdrowia "Program Kompleksowej Ochrony Zdrowia Prokreacyjnego w Polsce na lata 2016-2020" napisali, że pośpieszny tryb wdrażania wielospecjalistycznego projektu uniemożliwił im zasięgnięcie opinii ekspertów z poszczególnych dziedzin .

Dr Adam Bodnar podkreśla tym samym, że pośpieszny tryb przygotowania opinii do programu, który de facto prowadzi do zaprzestania finansowania ze środków publicznych procedury, uznanej dotychczas za skuteczną, musi budzić obawy o ograniczenie praw osób, których dotyka problem niepłodności.

"Mrożenie tkanek jajników? To eksperymenty" . Eksperci krytykują zapisy Narodowego Programu Prokreacyjnego, następcy in vitro

Cały świat uznaje in vitro za metodę skuteczną

RPO przypomina także w swoim piśmie, że zapłodnienie pozaustrojowe jest uznaną na całym świecie metodą leczenia niepłodności o potwierdzonej skuteczności, zaś decyzja o rezygnacji z finansowania tej procedury na rzecz innych metod leczenia niepłodności musi mieć zatem uzasadnienie we wskazaniach aktualnej wiedzy medycznej.

Bodnar zwrócił się także do Rzecznik Praw Pacjenta Krystyny Kozłowskiej z prośbą o przedstawienie opinii w tej sprawie oraz o informację, czy do jej biura wpływają skargi osób, które nie mogą skorzystać z in vitro.

Rzecznik Praw Obywatelskich prosi także o wyjaśnienie przyczyn, dla których w najnowszej opinii z 8 sierpnia tego roku, oceniając program kasujący refundowane in vitro ani eksperci z Rady Przejrzystości, ani sam Prezes w odrębnej opinii nie odnieśli się w ogóle co do skuteczności metody leczenia niepłodności drogą zapłodnienia pozaustrojowego w związku z niewymienieniem jej wśród proponowanych przez ministerstwo zdrowia działań.

Bodnar uprzejmie prosi o harmonogram prac

Odnosząc się z kolei do innych opiniowanych w przeszłości przez AOTMiT programów (ogólnopolskich lub regionalnych ) dotyczących finansowania z budżetu miasta invitro czy naprotechnologii RPO pyta Prezesa Agencji: "Będę wdzięczny również za dokładniejsze wyjaśnienia dlaczego - skoro we wcześniejszych opiniach programy leczenia niepłodności metodą IVF oceniono pozytywnie - program, który wyraźnie odchodzi od możliwości zastosowania tej metody również oceniono pozytywnie. Ponadto, bardzo proszę o informację na temat trybu i harmonogramu prac nad opinią w szczególności o wskazanie, kiedy projekt wpłynął do Agencji, kiedy został skierowany do opinii Rady Przejrzystości i jaki termin miała Rada Przejrzystości na przygotowanie swojej opinii".

Nieoficjalnie: Trzy dni na opinię

Z nieoficjalnych informacji ze źródeł zbliżonych do resortu zdrowia dowiedzieliśmy się, że projekt w trybie pilnym został wysłany do AOTMiT w piątek, 5 sierpnia. I w trybie pilnym także był opiniowany. Eksperci z Rady Przejrzystości ocenili go trzy dni później, czyli 8 sierpnia. Nie wiemy, ilu ekspertów zdążyło się z nim zapoznać przed lub podczas weekendu, a ilu z nich przeczytało go dopiero w poniedziałek .

Od dwóch tygodni próbujemy skontaktować się w tej sprawie z prezesem Agencji, dr Wojciechem Matusewiczem. Ten jednak konsekwentnie odmawia nam komentarza i rozmowy na ten temat. Pozytywnie zaopiniowany na początku sierpnia przez Prezesa i Radę Przejrzystości program "Kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego w Polsce w latach 2016-20120 " wciąż nie został ogłoszony przez ministerstwo zdrowia.

Bodnar alarmuje, resort odpowiada

W ostatnich miesiącach RPO kierował w tej sprawie pisma także do ministerstwa zdrowia i wskazywał m.in., że brak finansowania metody in vitro spowoduje, że będzie ona dostępna tylko dla wąskiego kręgu zamożnych osób. Jak poinformował Rzecznik, w odpowiedzi resort wskazywał m.in. że procedura in vitro nie wyczerpuje metod leczenia niepłodności, wśród których wskazać można np. zachowawcze leczenie farmakologiczne, leczenie chirurgiczne, a także zabezpieczenie płodności na przyszłość.

DOSTĘP PREMIUM