Usłysz Białystok przed wyborami! Pięcioro kandydatów i miasto z problemami do rozwiązania

O fotel prezydenta Białegostoku walczy pięcioro kandydatów. Faworytem jest obecny prezydent, popierany przez Koalicję Obywatelską Tadeusz Truskolaski. Jeśli wygra, będzie to jego czwarta kadencja. Jednak by zwycięstwo było pełne, musiałby odzyskać także zdominowaną przez PiS radę miasta.

Radio TOK FM zorganizowało w Białymstoku debatę kandydatów na prezydenta miasta.

Debatę prowadziła dziennikarka TOK FM Agata Kowalska. Tu można obejrzeć zapis wideo debaty. 

Debata już na początku dostarczyła emocji

Rezygnację ze startu w wyborach na prezydenta Białegostoku ogłosił kandydat wspierany przez SLD, Wojciech Koronkiewicz. - Postanowiłem zrezygnować z kandydowania na prezydenta miasta. Miałem sygnały od mieszkańców, że widzą mnie jako radnego. Dziękuję kolegom i koleżankom z SLD. Nadszedł czas, że powinniśmy oddać władzę kobietom - ogłosił, po czym opuścił debatę. Za przekazane poparcie podziękowała Katarzyna Sztop-Rutkowska, jedyna kobieta w gronie kandydatów, wskazana przez Koronkiewicza jako kandydatka, której program jest mu najbliższy.  

Jeden kluczowy punkt

Pozostałych czworo uczestników debaty odpowiedziało m.in. na pytanie o jeden kluczowy punkt programu, którego realizacji by chcieli. Jacek Żalek wskazał na sprawy gospodarcze i rozwiązywanie problemów gospodarczych tego miasta. W szczególności - podnoszenie pensji oraz budowę lotniska. Katarzyna Sztop-Rutkowska wskazała zaś na ład przestrzenny i zrównoważony rozwój miasta w zakresie mieszkalnictwa. - Wielu przyjezdnych ma wrażenie, że rządzą tu deweloperzy - stwierdziła.  

Tadeusz Truskolaski, obecny prezydent, wymienił rozwój osiedli - by były bardziej przyjazne dla mieszkańców: zieleń, place zabaw, boiska. Marcin Sawicki wskazał zaś na szybką kolej miejską. 

Debata pełna emocji

Poseł Jacek Żalek wiele mówił o sytuacji gospodarczej w Białymstoku, a w szczególności o zarobkach - jego zdaniem znacząco zbyt niskich. Podkreślił, że kiedy przestawał byś radnym miejskim, bezrobocie w mieście było rekordowo niskie. - Może trzeba było nie wyjeżdżać - odpowiedziała prowadząca debatę Agata Kowalska. Polityk Zjednoczonej Prawicy jednak kontynuował temat, podkreślając, że "dziś Białystok wyprzedzają miasta powiatowe". 

Z jego ust padły również zarzuty wobec obecnego prezydenta, Tadeusza Truskolaskiego - o to, że większość czasu spędza na zagranicznych wyjazdach. Truskolaski rzecz jasna zaprzeczył. - To się nagrało, będzie pan musiał sprostować - odparł i przekonywał, że zagraniczne wyjazdy są potrzebne.

Padło również pytanie o kompetencje do rządzenia. Marcin Sawicki podkreślał, że jest przedsiębiorcą, w którego firmie pensje zawsze były wyższe niż średnia. Pytany, czy traktowałby miasto niczym firmę, odpowiedział: Trochę tak jest.

Katarzyna Sztop-Rutkowska wyliczała miejsca swojej działalności publicznej, ale jak sama podkreśliła, podstawową kompetencją jest umiejętność słuchania potrzeb. - Ja nie wiem, jak budować drogi. Ale mam urzędników, którzy się na tym znają - przekonywała.

O swoich kompetencjach nie chciał się za to rozwodzić Jacek Żalek. - Jestem politykiem, moje kompetencje są oczywiste - stwierdził, wywołując żywiołową reakcję sali. Deklarował za to, że chce korzystać ze swoich kontaktów w rządzie, by działać na rzecz miasta. A dyskusję na ten temat podsumował Tadeusz Truskolaski, który stwierdził, że kompetencje i doświadczenie kandydatów wyborcy ocenią 21 października przy urnach wyborczych. 

Prezydent kontra reszta świata

21 października w walce o fotel prezydenta 300-tysięcznego Białegostoku z Truskolaskim zmierzą się: poseł Jacek Żalek ze Zjednoczonej Prawicy, popierany przez Kukiz'15 były zastępca Truskolaskiego i były senator PO Tadeusz Arłukowicz, reprezentująca ruchy miejskie socjolożka Katarzyna Sztop-Rutkowska, wspierany przez SLD miejski radny Wojciech Koronkiewicz i związany z partią Wolność przedsiębiorca Marcin Sawicki.

Część przeprowadzanych z dużym wyprzedzeniem przedwyborczych sondaży daje rządzącemu od 12 lat Truskolaskiemu zwycięstwo w pierwszej turze. Według innych badań, jako faworyt będzie się on musiał zmierzyć w drugiej turze z Arłukowiczem bądź z Żalkiem.

Ale w kwestii powyborczego układu sił w radzie miasta sondaże nie są już tak jednoznaczne. Wynika z nich, że PiS ma pewne szanse na zachowanie trwającej od czterech lat dominacji, a więc utrzymanie sytuacji, w której prezydent i radni wzajemnie się szachują.

Truskolaski po raz pierwszy

Gdy w 2006 roku Tadeusz Truskolaski po raz pierwszy wygrał wybory na prezydenta Białegostoku, miasto było zaniedbane, odstawało od reszty Polski. Brakowało w nim wyraźnego centrum i nowych dróg. W komunikacji miejskiej królowały stare Jelcze i Ikarusy, białostoczanie mieli do dyspozycji tylko jedną galerię handlową.

Nieznany szerzej ekonomista z Uniwersytetu w Białymstoku, startujący w barwach Platformy Obywatelskiej, obiecał obudzić miasto. I rzeczywiście. Po jego zwycięstwie ruszyła inwestycyjna machina. Na pierwszy ogień poszedł położony w ścisłym centrum Rynek Kościuszki. Prezydent nie tylko odnowił to miejsce, ale przede wszystkim, wbrew licznym protestom, usunął z niego ruch drogowy. W efekcie miasto zyskało przyciągające mieszkańców i tętniące życiem centrum.

Rada miasta Białystok. Tadeusz TruskolaskiRada miasta Białystok. Tadeusz Truskolaski AGNIESZKA SADOWSKA

Później przyszła kolej na sieć dróg. I chociaż prowadzone w wielu miejscach równocześnie prace częściowo sparaliżowały miasto, w 2010 białostoczanie znów wybrali Truskolaskiego, tym razem już w pierwszej turze.

Po raz drugi i trzeci

Kolejne cztery lata upłynęły pod znakiem inwestycji drogowych i rozpoczęcia budowy stadionu miejskiego. Równocześnie Truskolaski coraz bardziej rozluźniał związki z Platformą. W efekcie do wyborów w 2014 roku poszedł na czele własnego komitetu. I chociaż w drugiej turze fotel obronił, to własnych radnych, nawet w połączeniu z radnymi PO, nie wystarczyło mu do stworzenia większości. Radę miasta samodzielnie zdominowało PiS.

Ostatnia kadencja to kolejne inwestycje w sieć drogową i komunikację, ale głównie spory między radą a prezydentem. Truskolaski rok do roku nie dostawał absolutorium, rada też znacznie obniżyła mu wynagrodzenie. W trakcie kadencji prezydent pogodził się więc z Platformą i mocno zbliżył do Nowoczesnej, której posłem jest jego syn Krzysztof. Start Komitetu Truskolaskiego w barwach Koalicji Obywatelskiej, w skład której w Białymstoku wchodzi także Forum Mniejszości Podlasia (bliska PO organizacja skupiająca wyznawców prawosławia i Białorusinów), nie był więc zaskoczeniem.

PiS niechętny Żalkowi

Zaskoczeniem nie było też wystawienie przez Zjednoczoną Prawicę Jacka Żalka, obecnie posła Porozumienia Jarosława Gowina. Sam Żalek od dawna powtarzał, że chce walczyć o fotel prezydenta miasta. Równocześnie PiS nie dopracował się wystarczająco mocnego lidera w samym mieście. Jeśli Żalek przegra, klęska obciąży Porozumienie, ale jeśli uda mu się wygrać - sukces spłynie głównie na konto PiS.

Poseł Jacek Żalek, PiS/Zjednoczona Prawica
Poseł Jacek Żalek, PiS/Zjednoczona Prawica  AGNIESZKA SADOWSKA

Działacze ugrupowania w mieście nie są jednak zadowoleni z tej kandydatury. Wielu z nich pamięta, że Żalek przez dwie kadencje był posłem Platformy Obywatelskiej a jeszcze wcześniej, jako radny wojewódzki PiS, zmieniając nagle barwy, umożliwił Platformie przejęcie władzy w województwie. Na specjalne wsparcie od lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości poseł Żalek liczyć więc nie może.

Mistrz kampanii wyborczych

Wyjąwszy nietypową, jak na siebie, obecność na meczach Jagiellonii, prekampanii Jacek Żalek nie prowadził. Właściwa kampania też rozkręca się wyjątkowo ospale. Pytany o swoje plany dla Białegostoku, poseł koncentruje się na kwestiach współpracy z rządem i ściąganiu do miasta, właśnie z pomocą rządu, inwestorów. To atrakcyjny dla mieszkańców komunikat. W ciągu ostatniej dekady miasto bardzo zmieniło się wizualnie, ale wciąż brakuje w nim pracy, szczególnie tej lepiej płatnej, dla specjalistów. W efekcie większość ambitnych osób z Białegostoku wyjeżdża, wybierając głównie Warszawę.

W przeszłości Jacek Żalek dał się także poznać jako sprawny organizator spektakularnych kampanii wyborczych. I chociaż często były to działania na pograniczu dobrego smaku czy przepisów (zdjęcia z politykami ogólnopolskimi wykorzystywane bez ich zgody, gigantyczne siatki reklamowe kosztujące podobno złotówkę), to jednak dające Żalkowi sporą liczbę głosów. Do tego duża część mieszkańców Białegostoku to wyborcy konserwatywni, chętnie wybierający PiS. Dlatego wyniki sondaży, dające kandydatowi Zjednoczonej Prawicy poparcie w okolicach dziesięciu procent, mogą okazać się niedoszacowane.

Z wiceprezydenta na prezydenta

Niedoszacowane mogą się również okazać wyniki Tadeusza Arłukowicza, w przeszłości jednego z liderów podlaskiej Platformy Obywatelskiej, przez kilka lat zastępcy prezydenta Truskolaskiego, później senatora PO. Cztery lata temu Arłukowicz wycofał się z polityki, wówczas wydawało się, że już na stałe. Dlatego dla części białostoczan zgłoszenie przez niego chęci walki o fotel prezydenta miasta było sporym zaskoczeniem, a jeszcze większym to, że Arłukowicz, chociaż kandyduje w barwach własnego komitetu, to jednak z poparciem Kukiz'15.

Wybory samorządowe 2018. Tadeusz Arłukowicz prezentuje kodeks dobrych praktyk wyborczychWybory samorządowe 2018. Tadeusz Arłukowicz prezentuje kodeks dobrych praktyk wyborczych Fot. Maciej Chołodowski

To o tyle istotne, że w mieście, w którym młodzi nie mają wielu perspektyw i które jest równocześnie dość konserwatywne, Kukiz'15 ma spore poparcie. A ponieważ chodzi głównie o wyborców młodych, fakt, że Arłukowicz był przez dwie kadencje zastępcą Truskolaskiego, nie ma aż tak dużego znaczenia. Do tego obaj panowie nie rozstali się w przesadnej zgodzie. Będąc wiceprezydentem, Arłukowicz odpowiadał za sprawy społeczne i kulturę, pod koniec współpracy z Truskolaskim krytykował go m.in. za brak komunikacji z mieszkańcami miasta, a samą Platformę – za niedostatki w wewnętrznej demokracji.

I właśnie konieczność poprawienia komunikacji z mieszkańcami, czy szerzej – otwarcia ratusza na ich głos, Arłukowicz podkreśla w swojej kampanii. A to również komunikaty w Białymstoku atrakcyjne. Przez 12 lat Tadeusz Truskolaski dał się bowiem poznać jako dobry organizator i budowniczy, ale sprawy społeczne, kultura czy partycypacja mieszkańców w rządzeniu były mu zdecydowanie dalsze.

Zdublowane ruchy miejskie

O konieczności komunikacji z mieszkańcami i otwarciu ratusza na ich głos, mówią też zgodnie Katarzyna Sztop-Rutkowska z Inicjatywy dla Białegostoku i Wojciech Koronkiewicz, bezpartyjny, wybrany z list SLD radny miejski, obecnie niezależny kandydat na prezydenta, popierany przez SLD. 

[AKTUALIZACJA] Wojciech Koronkiewicz w czasie debaty Radia TOK FM ogłosił, że rezygnuje ze startu w wyborach na prezydenta Białegostoku. Jednocześnie okazał swoje wsparcie dla Katarzyny Sztop-Rutkowskiej. 

Katarzyna Sztop-Rutkowska ogłasza start w wyborach na prezydenta BiałegostokuKatarzyna Sztop-Rutkowska ogłasza start w wyborach na prezydenta Białegostoku AGNIESZKA SADOWSKA

Oboje wskazują też na to, że prowadzona przez Truskolaskiego przebudowa miasta odbywa się kosztem zieleni i ładu urbanistycznego. I podają więcej argumentów. W ciągu ostatnich dwunastu lat miasto zyskało wiele nowych dróg, tracąc zarazem ogromną liczbę cennych historycznie i charakterystycznych dla miasta budynków. Uchwalanie planów zagospodarowania przestrzennego odbywa się bardzo często przy pominięciu głosu mieszkańców, za to ewidentnie na korzyść deweloperów. Miasto wpuszcza wysoką, wielorodzinną zabudowę w osiedla domów jednorodzinnych. W ocenie ruchów miejskich duża część inwestycji drogowych jest przeskalowana i ma charakter dróg przelotowych, odcinających okolicznych mieszkańców. Mocno kuleje też oferta kulturalna miasta.

Reprezentująca miejskich aktywistów Inicjatywa dla Białegostoku w kampanii stawia na spotkania z mieszkańcami. Sztop-Rutkowska i działacze Inicjatywy, wspieranej również przez partię Razem, odwiedzają podczas obywatelskich spacerów kolejne osiedla. Z mieszkańcami miasta spotykają się też na piknikach. Radny Koronkiewicz, który w trakcie ostatniej kadencji często pisał w imieniu mieszkańców interpelacje do prezydenta, również stawia na kontakt bezpośredni z potencjalnymi wyborcami.

AGNIESZKA SADOWSKA

Gdzie pięciu się bije, korzysta Truskolaski

Kampanię w najbardziej klasycznej formie prowadzi Marcin Sawicki, kandydat komitetu Kocham Białystok. Od kilku miesięcy regularnie, dwa razy w tygodniu, spotyka się z dziennikarzami. Jak przystało na kandydata partii Wolność, Sawicki chce likwidować straż miejską i strefę płatnego parkowania, obiecuje też obniżenie lokalnych podatków. Proponuje stworzenie szybkiej kolei miejskiej i stref rekreacyjnych wolnych od zakazów. Marcin Sawicki zdecydowanie sprzeciwia się też organizacji w Białymstoku Marszu Równości, domaga się również likwidacji istniejącego w mieście ośrodka dla uchodźców.

Kocham Białystok - to nowy projekt wyborczy. Jego kandydatem na prezydenta Białegostoku będzie przedsiębiorca Marcin Sawicki związany z partią WolnośćKocham Białystok - to nowy projekt wyborczy. Jego kandydatem na prezydenta Białegostoku będzie przedsiębiorca Marcin Sawicki związany z partią Wolność Maciej Chołodowski

Trudno powiedzieć, na jak duże poparcie może liczyć - ostatni przedwyborczy sondaż przeprowadzono przed zgłoszeniem jego kandydatury. Ponadto część podnoszonych przez niego postulatów może być atrakcyjna tak dla wyborców PiS, jak i dla zwolenników Kukiz'15. Ten problem dotyczy również Żalka i Arłukowicza, którzy choć kandydują przeciw Truskolaskiemu, mogą mocno osłabiać się wzajemnie.

A to premiuje obecnego prezydenta miasta, który wciąż jeszcze nie zdradził, na czym chciałby się skupić podczas ewentualnej, czwartej kadencji.

Dlaczego 5 i jak dobranych? Redakcja Radia TOK FM wyjaśnia formułę debat Usłysz Swoje Miasto

Dobór gości debaty jest zawsze arbitralną decyzją redakcji Radia TOK FM. W każdym mieście wybieramy maksymalnie pięcioro spośród wszystkich kandydatów. Sondaże przedwyborcze nie dyktują nam składu zaproszonych gości. Organizowane przez nas debaty to nie tylko spotkanie z kandydatami i mieszkańcami miasta, ale również ograniczona do 2 godzin audycja transmitowana przez Radio TOK FM w całej Polsce. Zbyt duża liczba rozmówców uniemożliwiłaby merytoryczną rozmowę.

To już piąta akcja z cyklu Usłysz organizowana przez Radio - za każdym razem nasze debaty odbywały się w tej formule i w tym roku się ona nie zmieni.

Wybory samorządowe 21 października. II tura, tam gdzie I tura nie przyniesie rozstrzygnięcia, 4 XI

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM