Usłysz Wrocław przed wyborami! Miasto dojrzałe, które czeka na nowego gospodarza

Po 16 latach rządów Rafał Dutkiewicz odda prezydenckie stery we Wrocławiu. Kto zastąpi go na stanowisku? Komu zaufają mieszkańcy, którzy na własnej skórze doświadczają przemiany, jaką przechodzi stolica Dolnego Śląska?

Debata kandydatów na prezydenta Wrocławia zorganizowana przez Radio TOK FM w ramach akcji Usłysz Swoje Miasto. 

Debatę prowadził dziennikarz TOK FM, Mikołaj Lizut.

W debacie udział wzięli:

Katarzyna Obara-Kowalska, Bezpartyjny Wrocław
Marta Lempart, Wrocław dla wszystkich
Jerzy Michalak, Idzie Nowe
Małgorzata Tracz, Zieloni

Katarzyna Obara przyniosła ze sobą na debatę wizytówki dwójki nieobecnych kandydatów: Jacka Sutryka (Koalicja Obywatelska) i Mirosławy Stachowiak-Różeckiej (PiS).

Co ze stadionem?

Debata rozpoczęła się od gorącej dyskusji na temat przyszłości wrocławskiego stadionu, które miasto odziedziczyło po piłkarskich mistrzostwach Europy w 2012 roku. Kandydaci byli zgodni, że sytuacja obiektu musi ulec zmianie. - Trzeba powiązać stadion ze Śląskiem Wrocław i sprzedać razem z prawami do zarządzania obiektem - postulował Jerzy Michalak. 

O sprzedaży mówiła również Marta Lempart, która przyznała, że ze względu na powtarzane wielokrotnie stanowisko w tej sprawie, dostaje pogróżki. Katarzyna Obara zaś zwracała uwagę na sposób zarządzania stadionem "przez znajomych królika". - Nie może być tak, że stadion jest zarządzany w sposób nieodpowiedzialny. A prezes, bez względu na wyniki, otrzymuje premię - podkreślała. Małgorzata Tracz stwierdziła natomiast, że obiekt powinien czym prędzej uzyskać sponsora tytularnego. 

Czy Wrocław potrzebuje wielkich imprez?

Jedno z pytań dotyczyło poglądu na organizację we Wrocławiu wielkich, ale również kosztownych imprez. - Wrocław ma lepszy PR na zewnątrz niż wewnątrz. Brakuje mi jednej cyklicznej imprezy, która by tu wracała i była z miastem identyfikowana - stwierdziła Katarzyna Obara-Kowalska. Dodała, że liczy, iż Śląsk Wrocław wreszcie zacznie lepiej grać i tym samym przyciągać widzów na trybuny.  

Małgorzata Tracz z kolei podkreślała, że nie powinno się organizować imprez, po których zostaje ogromna, kosztowna i niezagospodarowana infrastruktura. Przyznała, że bardzo chciałaby dla Wrocławia tytułu Zielonej Stolicy Europy. - Ale do tego jeszcze dużo pracy przed nami - dodała.

Podejście do organizacji wielkich imprez połączyło Martę Lempart i Jerzego Michalaka. Lempart przyznała, że jest bardzo sceptyczna. - Dopóki nie będzie tak, że można wyjść z domu, jak ma się 60 lat albo 30 lat i niepełnosprawność, i załatwić to, co potrzebujemy, to niestety, ale musimy zacisnąć pasa - stwierdziła. A Michalak, pytany o wielkie imprezy, wyliczał m.in. nowy system rekrutacji do przedszkoli i żłobków czy zakup niskopodłogowych, klimatyzowanych tramwajów. - Tego potrzebują wrocławianie. To będą wielkie imprezy, które ja zrobię - deklarował. 

Czy potrzebne są całodobowe gabinety ginekologiczne?

Pytanie zadane przez przedstawicielkę partii Razem wywołało spór w gronie kandydatów. Katarzyna Obara-Kowalska stwierdziła, że całodobowe gabinety ginekologiczne nie mają uzasadnienia medycznego. Podkreśliła, że mówi to jako żona ginekologa. Nie zgodziła się z nią Małgorzata Tracz, która właśnie względami medycznymi uzasadniała tę ideę. Kiedy Obara poprosiła o wskazanie konkretnej sytuacji, w której taki gabinet okazałby się niezbędny, Marta Lempart odpowiedziała: Chociażby antykoncepcja awaryjna. 

Jak przyjąć Ukraińców we Wrocławiu?

Kandydaci pytanie o tę kwestię wskazywali na potrzebę zadbania o adaptację dzieci w szkołach czy szybsze wydawanie dokumentów potrzebnych do podjęcia przez przybyszów z Ukrainy legalnej pracy. Wszyscy zgodnie podkreślali, że bez Ukraińców Wrocław nie będzie mógł się rozwijać. 

Spotkanie we Wrocławiu

Wrocław - Miasto Spotkań. To metafora, która została wybrana na oficjalne hasło promocyjne stolicy Dolnego Śląska. Można ją jednak potraktować dosłownie. Przekonałem się o tym już na początku wizyty w mieście. Kiedy wraz Małgorzatą Waszkiewicz, wrocławską reporterką TOK FM, ruszyliśmy z dworca głównego ulicami miasta w kierunku Rynku, spotkaliśmy np. jednego z kandydatów na prezydenta miasta, który biegł na sesję zdjęciową.

Centrum miasta, które zastaliśmy przed południem, było już na dobre rozbudzone. A może po prostu nie zdążyło zasnąć, bo jak mówią niektórzy, Wrocław nigdy nie śpi. Gdzie toczy się nocne życie? - Najmodniejsze miejsce to Bulwar Xawerego, może Wyspa Słodowa, gdzie od sierpnia można pić legalnie alkohol - odpowiada młody wrocławianin. My jednak oglądaliśmy miasto w świetle dziennym.

Wrocław bez Dutkiewicza u steru

Około południa na Rynku nieoczekiwanie pojawił się na naszej drodze urzędujący od 16 lat  prezydent Wrocławia, Rafał Dutkiewicz. Po krótkiej rozmowie okazało się, że zna on dobrze Katowice - miasto, w którym mieszkam i pracuję. Dutkiewicz nie zdecydował się na start w zbliżających się wyborach samorządowych i walkę o piątą kadencję. Poparł za to Jacka Sutryka, kandydata Koalicji Obywatelskiej.

Inną kandydatkę, Martę Lempart, liderkę Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, popiera za to Robert Biedroń. Grono chętnych do fotela prezydenta stolicy Dolnego Śląska uzupełniają: kandydatka PiS, posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka, Małgorzata Tracz z Partii Zieloni, Katarzyna Obara-Kowalska z Bezpartyjnego Wrocławia, Jerzy Michalak z Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego oraz Robert Butwicki, któremu poparcia udzielił Kornel Morawiecki.  

Prawie cztery hektary rynku! Szybki spacer po Rynku we Wrocławiu

Czy we Wrocławiu można odetchnąć?

Z rozmów z mieszkańcami można wywnioskować, że nie widzą oni zbyt wielu minusów życia we Wrocławiu. - Kocham to miasto za kulturę, za piękną architekturę. Tu mieszkają świetni ludzie, którzy lubią spotykać się z przyjezdnymi - podkreśla jeden z wrocławian. Nie oznacza to jednak, że Wrocław jest miastem wolnym od problemów. Jednym z nich jest smog. Co prawda nie jest tu tak źle jak w Krakowie czy Raciborzu, ale Wrocław jest w niechlubnej czołówce miast z mocno zanieczyszczonym powietrzem.

- Główną przyczyną są węglowe piece - mówi wiceprezydent Wrocławia, Magdalena Piasecka. - Wrocław rozpoczął kampanię zmierzającą do wyeliminowania „kopciuchów”. Wprowadziliśmy tzw. KAWKĘ plus, czyli mechanizm dopłat do wymiany źródeł ciepła dla mieszkańców. Jeżeli mieszkaniec chce wymienić sobie piec węglowy na gazowy, przyłączyć się do sieci itd., dostanie finansowanie do 12 tys. zł. Urzędnicy jednak, jak przyznaje wiceprezydent, nie do końca wiedzą, ile pieców węglowych jest we Wrocławiu. - Przygotowujemy się do kompleksowej inwentaryzacji. Szacujemy, że ok 30 tys. - dodaje.

- Nie stać nas na tysiąc zgonów rocznie, nie chcę oddychać brudnym powietrzem, chcę móc jeździć na rowerze zimą bez maski - mówi Arkadiusz Wierzba z Dolnośląskiego Alarmu Smogowego.

Jazda na stadion

W najbliższym czasie jednym z ważniejszych wyzwań dla liczącej prawie 640 tys. mieszkańców stolicy Dolnego Śląska będzie usprawnienie transportu publicznego. Częstsze kursy autobusów, rozbudowa linii tramwajowych, budowa ścieżek rowerowych i kolej aglomeracyjna. - Stawiamy na transport niesamochodowy, tramwaje są jednym z priorytetów - mówi Monika Kozłowska- Święconek z magistratu.

Tematem, który od wielu lat emocjonuje wrocławian, jest też wybudowany na Euro 2012 stadion  oraz klub piłkarski Śląsk Wrocław, którego właścicielem jest miasto. W ciągu ostatnich pięciu lat wydało ono na Śląsk ponad 53 mln zł. - Lepiej gdyby spółka Stadion Wrocław była współfinansowana przez sponsora - usłyszałem tymczasem od jednego z wrocławian.

Czy to możliwe? - Marzeniem byłoby oczywiście znalezienie bardzo dobrego inwestora. Miejsce w tabeli zależy w dużej mierze od wysokości budżetu klubu - przyznaje wiceprezydent Maciej Bluj. Na nasze pytanie, dlaczego przez lata nic nie udało się z tym zrobić, Bluj odpowiada: Gdybym wiedział dlaczego, to byśmy takiego inwestora znaleźli. W ogóle sytuacja finansowa  polskich klubów nie jest różowa.

Obecnie Śląsk Wrocław znajduje się na 13 miejscu w tabeli Ekstraklasy.

Wrocław - do zobaczenia

W Mieście Spotkań bez trudu można na każdym kroku spotkać… krasnoludka, który jest symbolem Wrocławia. - Figurki rozsiane są po całym mieście. Jest ich ok. 400 - mówi Wioletta Samborska z urzędu miasta. -  Na co dzień mają swoje sprawy, ale uczestniczą również w życiu Wrocławia. Na przykład Leszko, który stoi na Rynku, trzyma kciuki za gitarowy sukces Guinnessa (chodzi o bicie rekordu w jednoczesnej grze na gitarze utworu „Hey Joe” - przyp. red.). Pożarki, które stoją przy kościele św. Elżbiety, pilnują, żeby we Wrocławiu nie przydarzył się już żaden pożar - dodaje Samborska.

Skąd we Wrocławiu wzięły się krasnale?

Ale Wrocław to nie tylko krasnale. To zabytki, atrakcje, liczne trasy turystyczne. Jedna z mieszkanek miasta przedstawia nam nawet gotowy plan wycieczki. - Trzeba przyjść na Rynek wieczorem i zachłysnąć się klimatem miasta. Koniecznie pójść na spacer bulwarami wzdłuż Odry, wyruszyć w rejs statkiem po rzece. Oczywiście odwiedzić Ostrów Tumski, zobaczyć Panoramę Racławicką, pójść do Muzeum Narodowego. Jest jeszcze Zoo z jedynym w Polsce Afrykarium - wylicza.

Wspomniany przez nią Ostrów Tumski to kolebka i serce Wrocławia. Na tej wyspie w pierwszej połowie X w. czeski książę założył gród. - Kiedy Czesi przyjeżdżają do Wrocławia, mówią: piękne miasto, ale trzeba pamiętać, że to stare czeskie miasto - opowiada przewodnik Arkadiusz Förster. Nie wszyscy się z tym zgadzają. - Uczestnicy niemieckich wycieczek podkreślają: to przecież niemieckie miasto. My wam nie chcemy odbierać Wrocławia, ale pamiętajcie o tym. My Polacy czujemy za to, że to polskie miasto. I kto ma rację? Paradoksalnie wszyscy - dodaje przewodnik. Trzeba też dodać, że bardzo silną grupę narodowościową we Wrocławiu stanowili Żydzi

O tym, że do Wrocławia warto przyjechać, może świadczyć fakt, że miasto zwyciężyło w międzynarodowym konkursie European Best Destination 2018. Stolica Dolnego Śląska pokonała  m.in. Bilbao, Mediolan, Amsterdam, Ateny, Barcelonę, Londyn, Mediolan, Paryż i Rygę. Jedyny reprezentant Polski w tegorocznej edycji konkursu otrzymał głosy ze 146 krajów.

- Wrocław zmienił zupełnie swój charakter - wyjaśnia Wioletta Samborska z UM. - Jeszcze kilkanaście lat temu było to miasto tranzytowe, turyści wpadali tu na jeden dzień i wyruszali w dalszą podróż . Teraz chcą tu zostać na minimum cztery dni. Tytuł European Best Destination 2018 jest zwieńczeniem naszej ciężkiej wieloletniej pracy nad marką Wrocławia - dodaje.

Turyści również podkreślają, że miasto przeszło ogromną metamorfozę. - Jest kolorowe, zmodernizowane i ma swoją atmosferę - słyszę od przyjezdnych. Rocznie stolicę Dolnego Śląska odwiedza między 4 a 5 milionów turystów. Szacuje się, że dzięki zdobyciu  tytułu w lutym tego roku ruch turystyczny we Wrocławiu zwiększy się o ok. 15 proc.

Pełna kultura

Nie było to pierwsze zwycięstwo tego miasta w podobnym plebiscycie. W 2016 roku Wrocław został Europejską Stolicą Kultury. Wtedy o tytuł ten walczył z Gdańskiem, Katowicami, Lublinem i  Warszawą. - Udało się zagospodarować ogromną energię, którą artyści, urzędnicy, społecznicy czy mieszkańcy Wrocławia włożyli w organizację imprez - mówi Krzysztof Maj, dyrektor Strefy Kultury Wrocław.

- Od tego czasu we Wrocławiu nikt już nie dyskutuje nad tym, jak ważnym elementem życia miasta jest kultura. Przy okazji organizacji ESK powstały również konkretne rozwiązania dla mieszkańców. Chodzi np. o program Mikrogranty. Masz pomysł? Przyjdź do nas, damy ci do 5 tys. zł, pomożemy organizacyjnie czy technicznie. Grupa mieszkańców rozmawia, dyskutuje i powstaje projekt. Było już ich 150 - wylicza Maj. Inny pomysł to program o nazwie Sąsiadujemy. - Organizujemy sąsiedzkie spacery czy seanse filmowe w tzw. gorszych dzielnicach - dodaje dyrektor Strefy Kultury.

Dlaczego 5 i jak dobranych? Redakcja Radia TOK FM wyjaśnia formułę debat Usłysz Swoje Miasto

Dobór gości debaty jest zawsze arbitralną decyzją redakcji Radia TOK FM. W każdym mieście wybieramy maksymalnie pięcioro spośród wszystkich kandydatów. Sondaże przedwyborcze nie dyktują nam składu zaproszonych gości. Organizowane przez nas debaty to nie tylko spotkanie z kandydatami i mieszkańcami miasta, ale również ograniczona do 2 godzin audycja transmitowana przez Radio TOK FM w całej Polsce. Zbyt duża liczba rozmówców uniemożliwiłaby merytoryczną rozmowę.

To już piąta akcja z cyklu Usłysz organizowana przez Radio - za każdym razem nasze debaty odbywały się w tej formule i w tym roku się ona nie zmieni.]

Wybory samorządowe 21 października. II tura, tam gdzie I tura nie przyniesie rozstrzygnięcia, 4 XI

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM