Rzeszów - miasto Tadeusza Ferenca? Najstarszy prezydent w Polsce nie składa broni

Stolica Podkarpacia to dla PiS miasto szczególne. Bo choć mieszkańcy regionu tradycyjnie głosują na prawicę, to w Rzeszowie rządzi niepodzielnie Tadeusz Ferenc z lewicy.

Rzeszów wyróżnia się na tle innych miast. Choćby dlatego, że mieszkańcy mają niewielki wybór jeśli chodzi o kandydatów na prezydenta. Cztery lata temu czworo chętnych walczyło o fotel prezydenta. W tym roku o jednego mniej. 

To pokazuje, jak silnym graczem jest urzędujący prezydent stolicy województwa podkarpackiego. Cztery lata temu w pierwszej turze poparło go 66,30 proc. głosujących.

Tadeusz Ferenc ma 78 lat. Jest najstarszym spośród prezydentów polskich miast. Swoim rodzinnym Rzeszowem rządzi nieprzerwanie od 2002 roku. I ma tak mocną pozycję, że tylko Prawo i Sprawiedliwość wraz z sojusznikami zdecydowało się na walkę z nim.

Podkarpacki konserwatyzm. I polityk rodem z PZPR

Tadeusz Ferenc to niezwykle ciekawa postać. Nie tylko ze względu na silną pozycję i bardzo zaawansowany wiek. To polityk, który bez problemów odnalazł się w wolnej Polsce, a przeszłość z czasów PRL-u wcale mu nie szkodzi.

Obecny prezydent Rzeszowa wstąpił do PZPR w 1964 roku. Kiedy partię rozwiązano, szybko zapisał się do SdRP, a w 1999 roku do Sojuszu Lewicy Demokratycznej,  którego członkiem jest do dziś. Przynależność do partii komunistycznej i jej następczyń wcale nie przeszkadza mieszkańcom Rzeszowa, stolicy Podkarpacia, które słynie z konserwatyzmu.

W tegorocznych wyborach Tadeusz Ferenc startuje z własnym komitetem Rozwój Rzeszowa. Prezydenta popierają Koalicja Obywatelska (stworzona przez PO i Nowoczesną), SLD oraz Polskie Stronnictwo Ludowe.  

Rzeszowianin z opozycyjną kartą

Cztery lata temu kandydat PiS dotkliwie przegrał z prezydentem Ferencem - Andrzej Szlachta zdobył trzy razy mniej głosów.

W tym roku Zjednoczona Prawica, czyli PiS i współpracujące z partią Jarosława Kaczyńskiego ugrupowania Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina, liczy, że "dobrą zmianę" przyniesie do Rzeszowa Wojciech Buczak.

Poseł PiS, tak jak Ferenc, urodził się w Rzeszowie i z miastem związał zawodowe życie. Ale dokonywał innych politycznych wyborów. 63-letni Buczak do PZPR się nie zapisał. Działał za to w Solidarności, także po wprowadzeniu stanu wojennego. W III RP reprezentował Akcję Wyborczą Solidarność, potem zapisał się do PiS. Ma doświadczenie samorządowe - był radnym sejmiku województwa podkarpackiego, a przez rok nawet jego przewodniczącym.  

Obietnice 

Jednym z flagowych pomysłów wyborczych Tadeusza Ferenca, który 10 września przedstawił swój program, jest wprowadzenie darmowej komunikacji miejskiej dla dzieci i młodzieży. Z realizacją nie chce czekać - zapowiedział, że jeśli radni się zgodzą, to już od października za darmo miejskimi autobusami będzie mogło jeździć ok. 20 tys. zameldowanych w Rzeszowie młodych ludzi. Projekt stosownej uchwały jest już gotowy. Radni mają się nim zająć podczas nadzwyczajnej sesji 17 września.

Darmowe przejazdy mają kosztować 10 mln złotych. 

Darmowa komunikacja może, zdaniem stronników prezydenta, zachęcić okoliczne miejscowości do przyłączania się do Rzeszowa. A Tadeusz Ferenc podkreśla, że za jego kadencji miasto się rozrosło. Bo od 2006 roku przyklejają się do Rzeszowa nowe sołectwa. Dzięki temu miastu przybyło ponad 30 tys. nowych mieszkańców.

Przypomnijmy, że darmowa komunikacja dla dzieci i młodzieży to jeden z punktów tzw. sześciopaku, przedstawionego przez Grzegorza Schetynę podczas konwencji wyborczej Koalicji Obywatelskiej.

Darmowe przejazdy to niejedyny pomysł dotyczący młodych mieszkańców stolicy Podkarpacia. Prezydentowi Rzeszowa w budowaniu wizerunku dobrego gospodarza pomoże zapewne zapowiedź, że koncern TW Metals zainwestuje 20 mln złotych w budowę fabryki w Parku Naukowo-Technologicznym "Rzeszów Dworzysko".  Amerykańska firma jest dostawcą sztab aluminiowych; współpracuje m.in. z Boeingiem, Airbusem, Bombardierem.

Ferenc podkreśla, że relacje z biznesem są dla niego niezwykle ważne. Bo oznaczają m.in. miejsca pracy dla mieszkańców. Rzeszów zajął pierwsze miejsce, wśród polskich miast liczących od 150 do 299 tysięcy mieszkańców, w rankingu "Forbesa" - "Miasta przyjazne dla biznesu".

Ostre spięcie

W toku kampanii Wojciech Buczak jasno pokazał, że chce rozliczać obecnego prezydenta. Jednak sprawa może skończyć się w sądzie. Sekretarz Urzędu Miasta Rzeszowa poinformował "Gazetę Wyborczą", że miejscy prawnicy analizują materiały z konferencji, podczas której poseł PiS wyliczał, w ilu sprawach Tadeusz Ferenc nie dotrzymał słowa. Według współpracowników obecnego prezydenta, posługiwał się przy tym półprawdami, "w jednym przypadku podał do publicznej wiadomości nieprawdziwą informację".

Według posła PiS niespełnione wyborcze obietnice to m.in. brak Interaktywnego Parku Nauki i Rozrywki, południowej obwodnicy miasta, Rzeszowskiego Centrum Komunikacyjnego, którego częścią miały być dworce: kolejowy i autobusowy. 

Kandydat Zjednoczonej Prawicy ma też zastrzeżenia do projektu darmowej komunikacji dla dzieci i młodzieży. Jak przekonywał, to dyskryminacja dzieci z okolicznych miejscowości dojeżdżających do rzeszowskich szkół. 

Droga niezgody

Obwodnicę południową chce też budować obecny prezydent. Kandydaci mają jednak inne pomysły na przebieg drogi. 

Pomysł budowy obwodnicy nie jest nowy. Prezydent Ferenc liczył zapewne, że w roku wyborczym będzie się mógł chwalić jego realizacją. Projekt był gotowy w ubiegłym roku, złożono wniosek o dofinansowanie z unijnej kasy (277 mln zł). Ale skończyło się na niczym - z powodów proceduralnych oraz w efekcie siedmiu odwołań od decyzji środowiskowej. Od tego czasu pojawiły się pomysły dotyczące zmiany przebiegu trasy (na korekty naciskała m.in. wojewoda podkarpacka z PiS, Ewa Leniart), ale prezydent nie zdecydował się na zmiany. I w urzędzie miasta trwa kompletowanie dokumentów potrzebnych do złożenia kolejnego wniosku o dofinansowanie. 

Budowa nowej drogi ma kosztować ok. 450 mln zł. 

Budować, budować i jeszcze raz budować

Kandydat Zjednoczonej Prawicy nie tylko krytykuje Tadeusza Ferenca. Sporo też obiecał. Poza wspomnianą już obwodnicą, poseł PiS zapowiedział m.in. budowę rzeszowskiego Central Parku nad Wisłokiem, aquaparku, lodowiska, parkingów i stworzenie klubów seniora. Chce też skrócić czas podróży pociągiem z Rzeszowa do Warszawy. I podobnie jak Ferenc, chce zafundować dzieciom i młodzieży darmowe przejazdy komunikacją miejską. 

 

Na miesiąc przed wyborami do gry włączył się poseł Kukiz'15 - Maciej Masłowski.  Nikomu nie można odbierać szans na sukces, ale trudno wyobrazić sobie, by 34-letni rzeszowianin mógł poważnie namieszać w wyborczej walce. Ale start w wyborach na pewno pomoże, wykładowcy Uniwersytetu Rzeszowskiego i krewnemu Pawła Kukiza, w promocji przed kolejnymi wyborami. A w przyszłym roku czekają nas przecież wybory do PE oraz parlamentarne. 

Chcesz wiedzieć więcej o tym, co się dzieje w miastach przed wyborami samorządowymi? Zajrzyj na stronę akcji Usłysz Swoje Miasto, słuchaj i oglądaj debaty organizowane przez Radio TOK FM. A może będziemy również w Twoim mieście? Przyjdź i zadaj pytanie! Wstęp wolny!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (1)
Wybory samorządowe w Rzeszowie 2018. Tadeusz Ferenc wygra kolejną kadencję?
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    0

    Trzeba przyznac iz Rzeszow pomimo skromniejszych srodkow od duzych miasr jest naprawde zadbany i urbanistycznie przemyslany.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX