Joanna Senyszyn: Likwidacja art. o obrazie uczuć religijnych sprzyjałaby kulturze bez cenzury

Po ostatnim Festiwalu Filmowym w Gdyni Agnieszka Holland powiedziała, że polskie władze są przeciw kulturze. O relacjach między obecnym rządem a światem kultury, w trójmiejskim studiu Radia TOK FM rozmawiali politycy czterech ugrupowań: PiS, KO, Lewicy oraz Koalicji Polskiej.
Zobacz wideo

Politycy PiS mają pomysł, aby scentralizować polskie wytwórnie filmowe, scalając je w jedną instytucję. Według Marka Biernackiego z Koalicji Polskiej (PSL) taka sytuacja jest bardzo niebezpieczna.

– Jesteśmy przeciwni procedurom Glińskiego, przeciw temu protestuje też środowisko filmowe. Dlaczego? Skończy się konkurencja i możliwość działania dla wielu reżyserów. Będzie jeden szef i to on będzie wybierał określone filmy do finansowania produkcyjnego. A my chcemy odsunąć politykę od jednostek kultury – powiedział kandydat na posła. 

Również Kazimierz Plocke z PO zapewniał, iż Koalicja Obywatelska jest przeciwna centralizacji kultury:

– Uważamy, że każdy powinien mieć taki sam dostęp do środków finansowych w zakresie kultury – mówił w debacie Uszły Swojego Posła w Radiu TOK FM.

Dużo ostrzej o całej sprawie mówiła z kolei posłanka Lewicy Joanna Senyszyn, według której sporym problemem dla kultury jest zapis w Kodeksie Karnym o obrazie uczuć religijnych:

– PiS do instytucji kultury powołuje partyjnych kandydatów, a to powinni być artyści. A my jako Lewica uważamy, że kierownictwo nad placówkami kultury powinno być w rękach osób o odpowiednim wykształceniu. Oczywiście nie wszystko jest w rękach posłów, ale w ich gestii jest między innymi kwestia obrażania uczuć religijnych. Likwidacja tego artykułu sprzyjałaby kulturze bez cenzury – powiedziała kandydatka Lewicy do polskiego parlamentu.

Jak zauważyła polityczka, uczucia religijne są już chronione przez konstytucję, dlatego taki zapis powinien być usunięty z prawa karnego.

– Wiele spektakli teatralnych w Polsce było oskarżonych o obrazę religijnych uczuć. A my uważamy, że kultury nie można cenzurować i my mamy taki punkt w naszym programie – powiedziała Senyszyn.

Na postawione zarzuty odpowiedział Marcin Horała z PiS:

– Kiedy dochodzimy do konkretów, to okazuje się, że wszystkie filmy poza jednym dostały wsparcie ze strony rządu, w tym film Agnieszki Holland. Co to za represja? - skwitował.

Dodał, że prawdziwym problemem polskiej kultury jest przede wszystkim to, że tysiące twórców nie zarabia pieniędzy, nie ma też uprawnień emerytalnych, ponieważ nie płaci składek. „Chcemy, aby mogli żyć w warunkach nieurągających niczemu”.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

DOSTĘP PREMIUM