Oscary 2020. Piotr Sobociński Jr. prosto z gali oscarowej: "Nigdy się tak dobrze nie czuliśmy po tym, jak nie dostaliśmy nagrody"

- Nominacja to było prawdziwe wyróżnienie, ale największym wyróżnieniem jest reakcja, z jaką się spotkaliśmy wśród ludzi po projekcjach - mówił w TOK FM prosto z oscarowego bankietu w Los Angeles Piotr Sobociński junior, autor zdjęć do "Bożego ciała". Film Jana Komasy nominowany był do Oscara w kategorii film nieanglojęzyczny. Statuetkę w tej kategorii otrzymał koreański "Parasite".

Piotr Sobociński Junior, autor zdjęć do "Bożego ciała" Jana Komasy stwierdził, że mimo braku Oscara nie czuje się przegrany. "Boże ciało" przegrało z filmem "Parasite", który dostał cztery Oscary, czyli najwięcej w tym roku, m.in. za najlepszy film. - Nigdy się tak dobrze nie czuliśmy po tym, jak nie dostaliśmy nagrody. Ta nominacja to było prawdziwe wyróżnienie, ale największym wyróżnieniem jest reakcja, z jaką się spotkaliśmy wśród ludzi po projekcjach - mówił w TOK FM filmowiec, dodając, że film jest sprzedany do 50 krajów.

Piotr Sobociński Jr. i ekipa filmu "Boże ciało" na gali oscarowej:

- Naprawdę się podoba i to jest najważniejsze - mówił Sobociński o "Bożym ciele" i reakcjach, jakie wzbudził wśród publiczności w USA. Jego zdaniem film jest dość mocno osadzony w polskich realiach, a mimo to ludzie się w nim odnajdują. - To jest zaskakujące, że ludziom to jest bliskie. I to jest nasz wielki sukces - podkreślał operator.

Filmowiec zaznaczył, że dystrybucja "Bożego ciała" zacznie się w USA dopiero 24 lutego, a wszystkie inne filmy, które były nominowane w kategorii film nieanglojęzyczny, były na rynku amerykańskim już wcześniej.  - Film "Boże Ciało" nie miał szans trafić do szerszej publiczności. Tym bardziej należy być dumnym, że znalazł się w piątce najlepszych filmów nieanglojęzycznych - podkreślał autor zdjęć do filmu Jana Komasy.

Pytany, czy ta nominacja będzie dla niego przepustką do międzynarodowego świata filmowego, Sobociński odpowiedział: - To się okaże. Nawet gdyby były jakieś propozycje, to i tak nie mógłbym z nich skorzystać, bo przez najbliższe lata jestem zajęty - mówił, podkreślając, że ma szczęście do projektów, przy których pracuje. 

Sobociński podziękował na antenie TOK FM współpracownikom i przyjaciołom w Polsce: ekipie operatorów, asystentowi kamery Tomkowi Habrewiczowi, wózkarzowi Robertowi Łukowskiemu, braciom Modzelewskim odpowiedzialnym za oświetlenie. - Bez wsparcia tych ludzi żaden mój pomysł by się nie zmaterializował - podkreślał Sobociński, dodając, że lista ludzi, którym należą się podziękowania, jest długa, ale chciał powiedzieć o ludziach, o których się nigdy nie mówi.

Podkreślił, że bez ekipy operatów, z którymi pracuje od dawna, nie byłby możliwy jego sukces jako autora zdjęć do filmów wymienianych w rankingu na filmy dekady. - W pierwszej dziesiątce jest pięć filmów, do których ja robiłem zdjęcia i to by nie było możliwe, gdyby nie moja ekipa, w której tak naprawdę się wychowałem - mówił Piotr Sobociński junior.

Autor zdjęć do 'Bożego ciała" jest synem wybitnego operatora Piotra Sobocińskiego, który m.in. współpracował z Krzysztofem Kieślowskim przy "Czerwonym" (nominowanym do Oscara w 1994 r. za reżyserię, scenariusz oryginalny oraz zdjęcia), oraz wnukiem Witolda Sobocińskiego, którego dziełem są m.in. zdjęcia do filmów Andrzeja Wajdy "Wesele", "Ziemia obiecana" (nominowana do Oscara w kategorii filmów nieanglojęzycznych w 1974 r.), "Sanatorium pod Klepsydrą" Wojciecha Jerzego Hasa oraz "Piratów" i "Frantica" Romana Polańskiego. Brat Piotra Sobocińskiego juniora - Michał - również jest operatorem filmowym. 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (20)
Oscary 2020. Piotr Sobociński prosto z Oscarowej gali: "Nigdy się tak dobrze nie czuliśmy po tym, jak nie dostaliśmy nagrody"
Zaloguj się
  • felicjan.dulski

    Oceniono 7 razy 3

    "Nic się nie stało, kibice, nic się nie stało!"
    Nie cierpię, gdy media próbują mnie okłamywać pompując baloniki na różne tematy.
    Wolę najbardziej gorzką PRAWDĘ, niż najsłodszy KIT.
    Ale widać zbyt wcześnie się urodziłem i miewam co krok déja vu!
    Taka Wolska (wokół mnie). 😕

  • lese_majeste

    Oceniono 2 razy 2

    do tego oskarowego góvvna podchodzę jak do innych reklam w tokfk, wyłączam radio a przynajmniej głos

  • 66kropek

    Oceniono 2 razy 2

    To dobrze. Mam nadzieję a nawet pewność,że następne nasze ekipy filmowe będą dzielić tą radość co roku. Dajcie już ludzie spokój...

  • 2bxornot2b

    Oceniono 3 razy 1

    Dzker przepadl czyli oobraz ukazujacy obecny braz swiata greckiego. Wszystko ma korzenie w polowie XX w. Faszyzm czy mafia, ktora wyprowadzila sie do USA z faszyzujacej Europy. Cienie komunizmu i faszyzmu zrodzily permisywizm gdzie nic nie jest wartoscia a wszystko wzgledne. Milczacy KK w obliczu poganskiego zla przerastajacego mozliwosci jego zrozumienia. Oto czas konca czas dzokerow i ich masek ruchomych obrazkow przewijajacych sie w TV. Utrata znaczenia slow wizje Orwella i Churchilla, ktore spelniaja sie na naszych oczach.

  • qawsedrftg

    Oceniono 9 razy 1

    Tyle nakręcania i wszystko na nic. Gdzie to w ogóle porównywać do "Smoleńska 2010", jednego z najbardziej kultowych i najważniejszych filmów w historii światowej kinematografii?

  • getz54

    Oceniono 4 razy 0

    Mozna się przyzwyczaic. Nasi fizycy, chemicy, matematycy, tez co roku cieszą się, ze nie dostali nagrody Nobla. Tylko ze oni nie mają szansy napchac się kanapkami i opic szampanem jak Komasa z kolegami. Zdarza się. Jerzy
    Giedrojc powiedział, ze polska kultura jest dośc wielka, zeby się sobą zadowolic. Ale zarazem nie dośc wazna, zeby cały świat chciał ją poznac i się nią zachwycac. Co ma istotne skutki : Polski inteligent jest inteligentem u siebie, ale nie jest nim poza Polską. To jest wielkie zródło polskich kompleksów. Koniec i kropka.

  • boo-boo

    Oceniono 3 razy -1

    "Nigdy się tak dobrze nie czuliśmy po tym, jak nie dostaliśmy nagrody"
    Kolejni co wygrali 27:1.

  • jep23

    Oceniono 3 razy -1

    Czyli tak jak się czuła "dobra zmiana" po 27:1.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX