Apel o bojkot nowego "Wiedźmina". Z powodu wykorzystywania w nim prawdziwych zwierząt

"Nie oglądajcie go" - tak organizacja zajmująca się ochroną praw zwierząt nawołuje do bojkotu drugiego sezonu "Wiedźmina". People for the Ethical Treatment of Animals (PETA) zarzuca twórcom serialu wykorzystanie prawdziwych zwierząt w niektórych scenach.
Zobacz wideo

PETA na Twitterze zamieściła apel o bojkotowanie serialu Netfliksa. "Wiedźmin ma problem z potworami. NIE OGLĄDAJCIE GO. Od lemura, przez sowę, aż po wielbłąda - Netflix najwyraźniej wybrał wykorzystywanie zwierząt, kiedy inne produkcje używają efektów specjalnych. Nawet w świecie fantasy zwierzęta nie są aktorami: ich miejsce jest poza ekranem" - głosi komunikat.

Z kolei na oficjalnej stronie organizacji czytamy: "Przemysł rozrywkowy zazwyczaj przedwcześnie oddziela te zwierzęta od ich matek i udaremnia ich instynktowne potrzeby eksploracji, wyboru partnera, wychowywania młodych i żerowania, dlatego widzowie powinni pominąć 'Wiedźmina' i zamiast tego rzucić monetą [nawiązanie do serialu] w wiele filmów i seriali, których uczestnikami są jedynie chętni do udziału ludzie".

Wcześniejsze protesty PETA

To nie pierwszy protest PETA związany z wykorzystywaniem zwierząt w popkulturze. W październiku domagała się od producenta gier wideo Ubisoft, by usunął z gry "Far Cry 6" walk kogutów. To rodzaj krwawych zawodów, które organizowane są również w świecie rzeczywistym, nie tylko w grach komputerowych. PETA zarzuciła więc twórcom gry, że pokazując walki kogutów w swojej produkcji, "nieodpowiedzialnie normalizuje stosowanie przemocy wobec zwierząt".

W 2021 roku działacze organizacji doprowadzili do zakończenia produkcji serialu HBO "Luck" w reżyserii Michaela Manna, bo podczas kręcenia drugiego sezonu na planie zmarły trzy konie.

DOSTĘP PREMIUM