Misia Furtak nagrała nową płytę. Jej inspiracją było przekuwanie trudnych momentów w coś dobrego

Zaczęło się od dwóch niewykorzystanych piosenek. Potem był projekt zbierania historii o trudnych momentach w życiu różnych ludzi. I o tym, jak przekuwali je w nowy, dobry początek. Misia Furtak opowiedziała Kamilowi Wróblewskiemu o tym, jak powstawała jej nowa pływa "Co przyjdzie?".
Zobacz wideo

Misia Furtak decyzję o tym, by sięgnąć do szuflady i zacząć przekuwać zebrane materiały w nowy album, podjęła w lipcu 2017 roku. Przyznała, że chwilę wcześniej w jej życiu wydarzyło się coś, co również przyczyniło się do podjęcia takiej decyzji. Efekt? Płyta bardzo spokojna, z mnóstwem fortepianu i smyczków, za to bez perkusji. Płyta,  jest inna od tego, co artystka pokazała przy okazji albumu "EPka".

- Z jednej strony pojawiło się bardzo dużo nowych rzeczy. Jest to płyta inna, inne narzędzia, inne jest instrumentarium - mówiła. Ale zaraz dodała, że gdy posłuchała płyty w całości, usłyszała i uświadomiła sobie, że jest kontynuacją jej muzycznej drogi. - To było dla mnie miłe, że to jestem ja w innym momencie, operująca innymi instrumentami, pracująca z innymi ludźmi, ale bez żadnych wątpliwości to jestem ja - dodała. 

Nowa płyta Misi Furtak pt. "Co przyjdzie?" ukazała 25 stycznia. Album promuje utwór "Nie zaczynaj".

 

Jest to pierwszy od 5 lat solowy album artystki. Misia wcześniej była członkinią zespołu "très.b" (nagrodzonego Paszportem Polityki w kategorii Muzyka Popularna). Grupa ma na koncie 3 płyty. 

Jej piosenka "Mózg" (ze wspomnianej płyty "EPka" z 2013 roku) była nominowana do Fryderyka jako Piosenka Roku.

W zeszłym roku, z Piotrem Kalińskim (aka Hatti Vatti), pod szyldem FFRANCIS wydała płytę "Off The Grid".

Posłuchaj rozmowy Kamila Wróblewskiego z Misią Furtak w audycji Między Słowami:

DOSTĘP PREMIUM