Paulina Przybysz: Czuję misję krótkiej definicji feminizmu, dla mnie to po prostu prawa człowieka

20 lutego 2020 roku premierę miała nowa płyta Pauliny Przybysz zatytułowana "Odwilż". Artystka na antenie TOK FM opowiadała m.in. o okolicznościach powstania klipu do promującej to wydawnictwo piosenki "Zima".

Paulina Przybysz, która sławę zyskała, występując wspólnie z siostrą Natalią w duecie Sistars, datę premiery nowej płyty wybrała z rozmysłem. W rozmowie z Kamilem Wróblewskim przyznała, że 20 lutego spodziewała się już odwilży. Poza tym data 20.02.2020 ma dla niej urok wizualny. 

Teledysk do piosenki "Zima" nakręcony został w Puszczy Kampinowskiej latem 2019 roku. Fakt, że bezśnieżna zima w Polsce zbiegła się z premierą takiego teledysku, może mieć - według niej - szczególne znaczenie. - Być może to jest taki czas na świecie, że zaczynamy czuć, że natura za chwilę będzie reliktem, jeżeli się trochę nie ogarniemy. Moc zieleni była potrzebna. Przekorność tego, że klip do "Zimy" jest bardzo zielony, trochę tę nową zimę definiuje. Co było chyba prorocze - mówiła Paulina Przybysz. 

 

Opowiadała m.in. o piosence "XX", która może być odebrana jako manifest feministyczny. Artystka przyznała, że miała obawę, czy nie zostanie włożona do szufladki z krzyczącymi feministkami. - Ale czuję na tym froncie misję krótkiej definicji feminizmu, dla mnie to są po prostu prawa człowieka - tłumaczyła.

Więcej, m.in. o współpracy z Dawidem Podsiadło, który zaśpiewał z nią gościnnie w piosence "Dobrze", a który mógłby jej zdaniem zostać dzisiaj w Polsce premierem, Paulina Przybysz opowiedziała w audycji "Między Słowami". Posłuchaj - możesz zrobić to wygodnie w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM