Krzysztof Zalewski: Do głosu dochodzą złe głosy. Populizm, postawy faszystowskie wychylają brzydki łeb

Na najnowszej płycie "Zabawa" Krzysztof Zalewski opowiada o tym, co się dzieje ze światem. Jest pełen goryczy. Śpiewa m.in. o bierności, hipokryzji, polityce i braku dystansu.
Zobacz wideo

- Świat płonie. Klimat nam się zmienia diametralnie. Naukowcy przepowiadają rychłe zmiany, które będą miały wpływ na nasze codzienne życie. Efekt cieplarniany przyspiesza - mówił Krzysztof Zalewski w audycji "Między słowami" Kamila Wróblewskiego. 

Jego niepokój budzi również to, co dzieje się dziś w polityce. - Do głosu dochodzą złe głosy: populizm, postawy z lekka faszystowskie wychylają swój brzydki łeb - mówił w TOK FM. Dodał, że "z drugiej strony żyjemy w erze rozwoju technologicznego i oby internet był nas w stanie uchronić przed tym, do czego te postawy faszystowskie mogą doprowadzić". Wg niego ten rozwój przyspieszyła pandemia.

- Rozmawiamy przez komputery, nie widząc się. Nagle okazało się, że wideotelefony, które 20 lat temu istniały tylko w filmach science-fiction, są czymś codziennym - zauważył. 

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

"Cyniczne ataki na osoby LGBT"

- Co cię najbardziej przeraża w tym, co się dzieje w Polsce? - pytał go jeszcze Kamil Wróblewski. 

Artysta stwierdził, że jest język i zmiana języka, którym do siebie mówimy, którego używają rządzący, na szczytach władzy. Oraz to "z jaką łatwością władza znajduje sobie kolejnego kozła ofiarnego".

- Wcześniej byli to uchodźcy, których w Polsce nie ma, teraz władza wymyśliła sobie, że atakowanie ludzi LGBT będzie receptą na jej sukces. Z ich strony to może jest cyniczne działanie, które ma odwrócić uwagę od kryzysu gospodarczego, który nas niechybnie czeka, przez koronawirusa i nie do końca rozsądną dystrybucji dóbr przez rząd - wyraził opinię Zalewski. Dodał, że te ataki wg niego mogą być elementem "cynicznego grania na czas i utrzymanie się przy władzy". - Postawy homofobiczne część ludzi w Polsce chowała głęboko w sobie i się ich wstydziła. Taki język może prowadzić do realnych tragedii, do pobić, do tego, że osoby LGBT czują się coraz mniej bezpiecznie w naszym kraju - stwierdził również. 

"Trójka przetrwała PRL"

- To bardzo ciekawe, w jak dwóch różnych światach żyjemy obok siebie w Polsce. Dwoje sąsiadów może mieć wrażenie, że żyją w dwóch różnych rzeczywistościach. TVP Info to telewizja, która wiedzie prym, jeśli chodzi o groteskową propagandę. Nie wiem, jak można wierzyć w te rzeczy, z drugiej strony ludzie, którzy oglądają tylko TVP też tak myślą o tych, którzy słuchają TOK FM czy TVN - jak można wierzyć w to, co oni tam wygadują - Zalewski mówił z kolei o mediach publicznych. Wyjaśnił przy tym, że nie jeste pogniewany na media publiczne, po prostu nie korzysta z nich. 

Zatrzymał się też nad tematem radiowej Trójki. - Okazuje się, że Trójka przetrwała PRL, a nie jest w stanie przetrwać PiS-u. Ta cała przykra sytuacja z Markiem Niedźwiecki, którego po tylu latach oskarżają o nieuczciwość i nadal nie padło słowo "przepraszam". Jest mi smutno, ale wolę być niepoprawnym optymistą i mam nadzieję, że Trójka wróci do czasów świetności - wyznał. 

W piątek, 18 sierpnia ukazała się nowa płyta Krzysztofa Zalewskiego "Zabawa".

DOSTĘP PREMIUM