Krzysztof Zalewski: Obserwując to, co się dzieje w kraju, trudno jest zachować dobry humor

- Jeśli wzniesiemy się wystarczająco wysoko i wyjdziemy z tych swoich małych ciał i małych problemów, zobaczymy, że to, co nas dzieli jest nieprawdziwe - mówił w audycji Między Słowami w TOK FM Krzysztof Zalewski. Artysta opowiadał o świeżutkiej płycie w ramach słynnej serii MTV Unplugged i kulisach tego projektu.

- Jeśli wzniesiemy się wystarczająco wysoko i wyjdziemy z tych swoich małych ciał i małych problemów, zobaczymy, że to, co nas dzieli jest nieprawdziwe - mówił w audycji Między Słowami w TOK FM Krzysztof Zalewski. Artysta opowiadał o świeżutkiej płycie MTV Unplugged i kulisach tego projektu.

Zobacz wideo

W końcu jest długo wyczekiwany album "MTV Unplugged Krzysztof Zalewski". Premiera odbyła się w miniony piątek 26 listopada. Usłyszeć można szereg aranżacji utworów artysty, które wykonuje zarówno sam, jak i z wieloma znamienitymi gośćmi, m.in. Na scenie pojawiają się m.in. Paulina i Natalia Przybysz śpiewające w piosence "Jednego serca", Justyna Święs i Kuba Karaś z zespołu The Dumplings czy Miłosz Pękala.

O koncercie i płycie Zalewski opowiadał w audycji Między Słowami Kamila Wróblewskiego. - Bardzo się z tego cieszę. Raz, że mogę poczuć się jak część tradycji, jakiejś takiej współczesnej, rockandrollowej. (...). Ale cieszę się też dlatego, że to jest koncert - bez dogrywek w studiu, bez edycji i poprawiania. Mam poczucie, że mogę sobie wybaczyć więcej błędów i tak, jak nie lubię słuchać swoich płyt, bo zawsze chciałbym poprawić tonę rzeczy, o tyle tutaj - może dlatego, że jestem na świeżo - podoba mi się ta płyta - przyznał.

Krzysztof Zalewski dodał, że jest dumny z tego, jak udało się przearanżować niektóre utwory - często "nadźgane" elektroniką - na czysto akustyczny aranż. Cieszy go również perspektywa koncertów, na które bilety szybko się rozchodzą. W niektórych miastach sprzedano już wszystkie.

Pytany o sam pomysł wzięcia udziału w projekcie MTV Unplugged, Zalewski podkreślił, że namawiany był już od paru lat. Jednak, jak sam przyznał, "czekał na odpowiedni moment". Podkreślił, że projekt MTV Unplugged jest swego rodzaju "the best of" każdego artysty, który brał w nim udział. I dla niego na ten projekt było po prostu za wcześnie.

"Jeśli wzniesiemy się wysoko, to zobaczymy, że to co nas dzieli jest nieprawdziwe"

Krzysztof Zalewski specjalnie na potrzeby koncertu dla MTV Unplugged napisał utwór "Ptaki". O dość "nerwowych" kulisach jego powstania opowiadał w rozmowie z Kamilem Wróblewskim.

- "Ptaki" to utwór o innej perspektywie. O tym, że jeśli wzniesiemy się wystarczająco wysoko i wyjdziemy z tych swoich małych ciał i małych problemów, to zobaczymy, że to co nas dzieli jest nieprawdziwe. Te wszystkie nasze zasieki, mury i podziały dla ptaków nie istnieją - opisywał artysta. - Mam nadzieję, że ta piosenka wlewa trochę optymizmu w sercach słuchaczy - dodał.

 

Pytany natomiast o to, ile optymizmu jest w jego sercu, odparł: "Umówmy się, jest listopad, miesiąc chyba najbardziej dołujący ze wszystkich (…), a po wtóre - obserwując to, co się dzieje w kraju, co się dzieje na granicy albo w różnych miejscach na świecie, trudno jest zachować ten dobry humor".

- Ale chyba czasem trzeba na siłę zmusić się do optymizmu, żeby też nie zatruwać ludzi dookoła siebie. Cieszyć się z tego, co się ma jakkolwiek trywialnie to może zabrzmieć - ocenił Zalewski.

Muzyk przyznał, że rok, który właśnie powoli dobiega końca, był dla niego dość dobry zarówno prywatnie jak i zawodowo.  - Mój syn mówi płynnie, poszedł do przedszkola, biega, gra w piłkę, rozwinął się bardzo. Zawodowo zagrałem ponad 100 koncertów i to mimo tego, że nie wydałem nowej płyty, z oryginalnymi piosenkami. Pojawiło się też MTV Unplugged - wyliczał w TOK FM Krzysztof Zalewski.

Słuchaj całej rozmowy z Krzysztofem Zalewskim! 

DOSTĘP PREMIUM