Kękę szczerze o swoich planach: Żyje mi się dobrze, natomiast nie pisze mi się wcale

To nie jest tak, że po prostu teraz mi już jest dobrze i mi się nie chce. Nie. Coś mnie przerażało i musiałem to w jakiś sposób z siebie wypuścić, więc powstawały numery. Teraz mało co mnie przeraża, więc tych numerów jest mniej - mówi w rozmowie z Kamilem Wróblewskim raper Kękę.
Zobacz wideo

Kękę, czyli Piotr Siara, to jeden z najpopularniejszych raperów w Polsce. Jednak od premiery płyty "Siara" w kwietniu ubiegłego roku, muzyk wydał tylko dwa nowe utwory. Teraz raper podróżuje po Polsce w ramach trasy koncertowej, a potem planuje zrobić sobie dłuższą przerwę od muzyki. 

- Przez większość mojego życia musiałem sobie radzić z ciężkimi emocjami, lękowymi bądź depresyjnymi. Przez ostatnie lata dążyłem do tego, aby w moim życiu codziennym tych emocji było jak najmniej. Żebym umiał sobie z nimi radzić i moje życie było spokojniejsze. Żebym nie żył w ciągłym napięciu. Myślę, że dzięki terapii, psychiatrycznej i psychoterapeutycznej, ostatnio mi się to udaje. Żyje mi się dobrze, natomiast nie pisze mi się wcale. To ma jakiś związek - zdradził Kękę w audycji "Między Słowami" w TOK FM.

"Teraz mało co mnie przeraża"

Rozmówca Kamila Wróblewskiego przyznał, że nie chodzi o to, że "artysta smutny jest płodny, bo to uproszczenie". - Myślę, że polega to na tym, że jeżeli ktoś całe życie znajdował motywację np. w lękach albo złości, a teraz ani ta złość, ani te lęki nie są tak mocne, to musi nauczyć się znajdować motywację gdzie indziej. Jeszcze nie ogarnąłem tego procesu. Jeżeli te główne czynniki, czyli mocne emocje, które kierowały moimi działaniami w życiu, nie tylko twórczym, ale ogólnym, są wyciszone na akceptowalnym poziomie, to po prostu muszę znaleźć inne drogi do motywowania siebie, które będą bodźcem do podejmowania różnych działań. Nie tylko twórczych. Myślę, że tego nie mam  - wyjaśniał Kękę.

Podkreślił przy tym, że  nie wynika to po prostu z tego, że jako artysta jest "syty". - To nie jest tak, że po prostu teraz mi już jest dobrze i mi się nie chce. Nie. Coś mnie przerażało i musiałem to w jakiś sposób z siebie wypuścić, więc powstawały numery. Teraz mało co mnie przeraża, więc tych numerów jest mniej - ocenił raper i dodał: Mam ten komfort, że mogę sobie pozwolić, że nie muszę pisać.

 

DOSTĘP PREMIUM