Rekordowa sprzedaż luksusowych apartamentów w Złotej 44 w 2019 roku [materiał partnera]

W 2019 roku obserwowaliśmy w Polsce wyraźny wzrost apetytów na luksus, czego potwierdzeniem jest 138 proc. wzrost liczby sprzedanych apartamentów (vs. wyniki za 2018 rok) przy Złotej 44. Sprzedaje się coraz więcej apartamentów o większych metrażach, których właściciele poszukują przestrzeni mogących pełnić rolę nowoczesnego domu w centrum stolicy.

Popyt na luksusowe nieruchomości stabilnie rośnie i ma przed sobą dobre perspektywy na 2020 rok. Za metr kwadratowy apartamentu o wysokim standardzie trzeba zapłacić w Warszawie pomiędzy 5,0 a 8,5 tys. euro, w Pradze luksusowe nieruchomości są o 50-100 proc. droższe niż te w Warszawie. Ceny w Berlinie kształtują się na poziomie nawet 20 tys. euro za m2.

- Jeszcze 8 lat temu ceny w Berlinie były analogiczne do cen warszawskich. W tej chwili ceny popularnych nieruchomości są tam już dwukrotnie wyższe, a te najbardziej luksusowe stanowią średnio trzykrotność cen warszawskich. Może to prognozować przyszłe wzrosty cen dla nieruchomości również luksusowych w Polsce i oznaczać, że jest to ostatni moment na dokonanie atrakcyjnej inwestycji - tłumaczy Rafał Szczepański, Wiceprezes BBI Development, spółki będącej jednym z inwestorów Złotej 44.

Nowi mieszkańcy Złotej 44 zajęli łącznie ponad 4 tys. m2. Właściciel najdroższego apartamentu zapłacił za niego ponad 7 mln zł brutto i cieszy się panoramicznym widokiem na Warszawę. Natomiast największy sprzedany apartament ma powierzchnię ponad 220 m2.

Apartamenty w Złotej 44 to inwestycja, która jest w dzisiejszych realiach i warunkach rynkowych nie do powtórzenia. Udało nam się ją zakończyć przed czasem silnego wzrostu kosztów zarówno pracy jak i materiałów budowlanych oraz wykończeniowych. Dzięki temu dziś mamy w ofercie luksusowe apartamenty, o ponadczasowym designie i wysokiej jakości, którą można porównać do perfekcji wykonania najbardziej znanych marek zegarków szwajcarskich, ze względu na to, że gwarantujemy ich stałą i atrakcyjną cenę. Złota 44 przyciąga coraz więcej zamożnych Polaków, dla których ważny jest komfort i jakość życia na najwyższym poziomie - tłumaczy Rafał Szczepański.

Osoby wybierające życie w luksusowych apartamentowcach nade wszystko.

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Rekordowa sprzedaż luksusowych apartamentów w Złotej 44 w 2019 roku [materiał partnera]
Zaloguj się
  • getz54

    0

    Socjotechniczny chwyt reklamowy. Kupujcie bo zabraknie, spieszcie się bo podrozeje jak w Pradze czy Berlinie. W drugim etapie akcji sprzedazowej uzyje się innego chwytu, Chcesz zostac sąsiadem Roberta Lewandowskiego, kup apartament na Złotej w Warszawie. On juz tam mieszka. Jednak nie o pieniądze tu tylko
    chodzi. Na pewno nie sprzedadzą mieszkania producentowi wieprzowiny spod Mławy, plantatorowi truskawek z okolic Poznania. Nie ten target, z całym szacunkiem dla ich cięzkiej pracy. Nie kupi go tez 4 - osobowa rodzina, której udało się trafic ,,6,, w kumulacji lotto. Właściciele sąsiednich apartamentów nie poczują na korytarzu zapachu gotowanej kiszonej kapusty, nie będą słyszeli głośnego ,,100 lat,, śpiewanego przez rodzinę solenizantowi, właścicielowi apartamentu. Concierge nie będzie im wyprowadzał psa na spacer, i latał do nocnego po wódkę. Nie zamieszka tam tez ogolony na łyso i wydziargany pan sutener, nawet jak nazywa się Braciak. Te apartamenty są lokatą kapitału, wykupywane, często na kredyt, pod wynajm. Dla szefów zagranicznych korporacji, dyplomatów, delegacji zagranicznych odwiedzających słuzbowo stolicę. Koszty utrzymania takiego apartamentu są ogromne, trudne do udzwignięcia dla przeciętnego Polaka, nawet pracującego jako analityk w centrali zagranicznego banku. Poza tym nikt takiemu człowiekowi nie zagwarantuje pracy na okres spłaty kredytu na ten apartament. ,,Złota,, to nie jest miejsce do zamieszkania dla zwykłego człowieka, z jego ograniczeniami intelektualnymi, przyzwyczajeniami, plebejskim pochodzeniem. To nie jest tez miejsce do zycia dla celebrytów. Oni mogą odwiedzic kiedyś przypadkowo innego celebrytę, który wynjął apartament na miesiąc i chce się pochwalic znajomym. Zaprosi na szklaneczkę whyski za 60,- zeta, kupioną po drodze w jakimś markecie, i krewetki z puszki ze słonymi paluszkami, wysłucha z prózną przyjemnością ochów i achów zaproszonych gości, i to wszystko. Nie zamówi stolika na kolację ze znajomymi w restauracji 12 pięter nizej. Nie odwiedzi butiku na 2 poziomie, w celu kupienia koszuli za 1200,- zeta, nie kupi zonie prezentu z okazji rocznicy ślubu u Cartiera na ,,ósmym,, nie zamówi biletów
    u concierge na występ Cirque du Soleil na Narodowym, nie odda garnituru do odświerzenia, pościeli do pralni, itd.
    nie będzie suszył skarpetek na kaloryferze w łazience, bo tam kaloryferów nie ma po prostu. Pozostaje skromny domek z widokiem na zalesione grzbiety gór, ze skromnym 20m basenem, pięknym kolorowym ogrodem, i sąsiadami, którzy podpowiedzą co zrobic z zywopłotem zeby nie zasłaniał słońca, przypilnują domu jak wyjedziemy, zaopiekują się psem. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX