Nowy Ład - jak zmiany wpłyną na przedsiębiorców?

Nowy Polski Ład przedstawiony przez partię rządzącą wywołuje sporo kontrowersji. Wiele grup zawodowych jest zaniepokojonych szykowanymi zmianami, szczególnie przedsiębiorcy. Czy mają się czego bać? Jak nowe przepisy wpłyną na ich dochody?

Polski Ład - co to takiego? Czego dotyczy?

Polski Ład - w ostatnich dni prawie o niczym innym się nie mówi. Trudno się dziwić, skoro o jego ważności i doniosłości przekonywał sam prezes PiS Jarosław Kaczyński oraz premier Mateusz Morawiecki. Ma tym bardziej znaczenie ze względu na pandemię koronawirusa, która mocno nadszarpnęła stanem gospodarki. Główne założenia Nowego Polskiego Ładu odnoszą się do 5 filarów - służby zdrowia, podatków, inwestycji, polityki mieszkaniowej i emerytur. Główne założenia to:

  • Zwiększenie PKB na służbę zdrowia do 7 procent;
  • Obniżka podatków dla 18 mln podatków i kwota wolna od podatku do 30 tys. zł;
  • Inwestycje, których celem jest wygenerowanie nowych miejsc pracy (około 500 tys.);
  • Mieszkania bez wkładu własnego i dom do 70 mkw. bez pozwolenia;
  • Emerytura bez podatku do 2500 zł.

Brzmi obiecująco, ale jak te zmiany wpłyną na przedsiębiorców. Sprawdźmy!

Czy przedsiębiorcy mogą być zaniepokojeni?

Obawy przedsiębiorców są uzasadnione, bo podatki mogą dla nich wzrosnąć nawet o 46%! To dlatego, że zmianie ulegnie składka zdrowotna. Zamiast stałej opłaty jej wysokość będzie uzależniona od dochodu. W obecnej sytuacji wynosi ona 9% podstawy wymiaru, a dla przedsiębiorców ma charakter ryczałtowy. Co ciekawe, aż 7,75% podstawy wymiaru można odliczyć od podatku dochodowego. W nowych realiach to się zmieni. Co ciekawe, mimo że składka zdrowotna uzależniona jest od dochodu, to nawet jak nie zostanie on osiągnięty, zostanie ona naliczona. Ma zostać narzucona jej wysokość minimalna, chociaż nie jest jeszcze znana. 

Jak to będzie wyglądać w praktyce?

Najdobitniej zobrazuje nam to przykładowe wyliczenie. Załóżmy, że zarabiamy 10 tys. zł. Wedle obecnych zasad płacimy z tego tytułu 1900 zł PIT i 381 zł składki zdrowotnej. W nowych założeniach zamiast tego zapłacimy 2800 zł, a składka zdrowotna wzrośnie tu do 900 zł. Proste wyliczenie pokazuje, że musimy ponieść o wiele wyższe koszty. A to nie wszystko, ponieważ nie można zapomnieć o innych zobowiązaniach, czyli składce ZUS wynoszącej około 1000 zł. Ta jednak nie będzie zależna od dochodu. W konsekwencji przedsiębiorca na podatku liniowym osiągający 10 tys. zł miesięcznie odda państwu łącznie 3800 zł (co daje według stawki efektywnej 38%). 

Co dodatkowo warto wiedzieć?

Chociaż zmiany będą korzystne dla osób najsłabiej zarabiających, to dla prowadzących działalność gospodarczą już niekoniecznie. Oni na nowych rozwiązaniach sporo stracą. Jak wyliczono, składka nominalnie wzrośnie dla przedsiębiorców, którzy zarabiają trochę powyżej 5 tys. zł miesięcznie. Generalnie - im wyższe dochody, tym obciążenie fiskalne będzie bardziej dotkliwe. 

Jak przekonują analitycy finansowi i znawcy rynku pracy, zmiany wpłyną na mniejszą popularność tzw. samozatrudnienia. To może spowodować, że osoby, które się na to zdecydowały lub zostały zmuszone do takiej formy aktywności zawodowej, mogą zacząć poważnie myśleć o powrocie na etat. 

Ogólnie, chociaż Nowy Ład ma zapewni niższe podatki dla wielu milionów podatków, to dość mocno zwiększy obciążenia dla firm i osób pracujących na umowy cywilnoprawne. Wielu przedsiębiorców może przez to mieć problem, by utrzymać w dobrej kondycji swoją działalność gospodarczą. Warto pamiętać, że są pewne sposoby, aby poradzić sobie z problemami finansowymi. 

Można na przykład skorzystać z kredytu gotówkowego online, by pokryć bieżące wydatki, jeśli brakuje nam środków pieniężnych. Pamiętajmy jednocześnie, że to niezbyt opłacalna opcja w przypadku firm, więc powinniśmy brać ją pod uwagę w naprawdę podbramkowej sytuacji. 

Każda zmiana wywołuje różne reakcje. Jedni się cieszą, inni martwią. W przypadku Nowego Ładu powody do niepokoju mają przedsiębiorcy, ale czy faktycznie będzie tak źle, zweryfikuje rzeczywistość. 

DOSTĘP PREMIUM