Praca w IT - tu domysły się nie sprawdzają

"Wysokie zarobki", "ambitne zadania", "dynamiczny zespół", "praca dla lidera rynku", "atrakcyjne benefity"- to slogany, które już zdecydowanie nie sprawdzają się na rynku pracy tech. - To jeden z najdynamiczniejszych sektorów, mówienie o specjalistach IT i do nich, wymaga więc przede wszystkim konkretów - podkreślają eksperci. Jak zatem wygląda prawda o rynku pracy IT w 2022 roku?

Wciąż rosnące zapotrzebowanie na pracowników, wysokie oczekiwania kandydatów i… całkiem sporo mitów, które narosły w powszechnej świadomości. Sektor IT ma swoją specyfikę i powiedziano o nim już dużo. Kandydaci, pracodawcy i wszyscy ci, którzy interesują się rynkiem, potrzebują teraz przede wszystkim szczegółów – podkreślają przedstawiciele the:protocol, jednej z wiodących platform rekrutacyjnych dla branży IT w Polsce.

„Wysokie zarobki" vs. konkretne widełki

Dobre zarobki w IT to nie mit. Twarde dane pokazują, że wynagrodzenia w sektorze technologicznym wypadają bardzo dobrze na tle średniej krajowej i stale rosną. To zdecydowanie jeden z najważniejszych czynników, który przekonuje młode osoby planujące swoją ścieżkę kariery, a także główny powód zmiany pracy wśród doświadczonych specjalistów. Coraz trudniej przyciągnąć ich jednak mglistymi obietnicami na temat „wysokich zarobków", „wynagrodzenia uzależnionego od wyników" czy „premii motywacyjnych". Na znaczeniu zdecydowanie zyskują te oferty, które już na etapie rekrutacji zawierają jasną informację na temat konkretnych kwot.

– Aktywnie zachęcamy pracodawców do zamieszczania widełek płacowych w ogłoszeniach. Widzimy wyraźnie, że ma to bezpośredni wpływ na efektywność procesu rekrutacji. Informacje o zarobkach przekładają się nie tylko na ilość, ale także, a może przede wszystkim, jakość aplikacji. Jasna komunikacja warunków to po prostu większa szansa na wyłonienie dokładnie takich profesjonalistów, o jakich pracodawcy chodzi – mówi Piotr Trzmiel, Head of Growth, the:protocol.

Ile zatem konkretnie zarabia się w sektorze tech? Według ekspertów serwisu, średnie zarobki w branży IT w minionym kwartale kształtowały się na poziomie 8 000-10 000 zł. Należy pamiętać, że to średnia, uwzględniająca wszystkie poziomy i rodzaje stanowisk, w firmach z różnych sektorów. Najwyższe wynagrodzenia, proponowane kandydatom z branży IT w Q1 2022 r. sięgały zaś nawet 30 000-40 000 zł. Mogli na nie liczyć przede wszystkim specjaliści ze znajomością zaawansowanych technologii chmurowych, cyberbezpieczeństwa i niszowych języków programowania. Na drugim biegunie znalazły się propozycje wynagrodzeń na poziomie 4 000 czy 5 000 zł np. dla początkujących grafików, czy specjalistów ds. wsparcia IT. Aktualnie, najwyższe proponowane za pośrednictwem the:protocol wynagrodzenie wynosi aż 42 000 zł (dla developerów ze znajomością języka programowania Scala), a najniższa oferta to 4 000 zł i jest to rekrutacja, w której poszukiwani są młodsi specjaliści do pracy w dziale IT firmy z branży automotive.

grafika the: protocolgrafika the: protocol materiały partnera

„Ambitne zadania" vs. opisy projektów

Gdy zarobki są wysokie, a ich poziom w dużej mierze regulowany przez rynkowe zapotrzebowanie na specjalistów, na znaczeniu zyskują także kwestie pozapłacowe. Naczelna z nich – to jasna komunikacja tego, jakiego dokładnie projektu dotyczy oferta. Dlaczego to tak ważne dla kandydatów?

– Konkretne opisy projektów IT to kluczowa informacja dla osób planujących zmianę stanowiska. Poza czynnikami finansowymi, częstym motywatorem do zmiany pracy jest chęć rozwoju w konkretnej technologii czy branży. Z tego powodu jasny, zgodny z rzeczywistością opis projektu, wykorzystywanych w pracy narzędzi oraz charakteru zadań (np. rozwiązywanie błędów w starszym systemie versus tworzenie nowej aplikacji) jest bardzo istotny, jeśli kandydat ma podjąć świadomą decyzję. Brak transparencji może prowadzić do szybkiej utraty nowego pracownika, który rozczarowany zastaną sytuacją, poszuka innego pracodawcy – wyjaśnia Kinga Gaździńska, Software Architect w Grupie Pracuj, ekspertka the:protocol.

Tymczasem fora i grupy dla branży IT pełne są niestety historii specjalistów, którzy po zmianie pracy trafili na zadania, których nigdy nie chcieli wykonywać. Niektóre z nich to także opowieści pokazujące brak właściwej komunikacji na linii HR – dział IT. Na szczęście regularnie rośnie świadomość pracodawców w tym zakresie. Dane the:protocol pokazują np., że z możliwości dodania w serwisie szczegółowego opisu projektu na etapie rekrutacji, korzysta już ponad połowa pracodawców, a liczba ta stale rośnie.

„Dynamiczny zespół" vs. informacje o rolach i ludziach

Udane procesy rekrutacyjne i późniejsze utrzymanie talentów w organizacji ułatwia także konkretna informacja o rolach i członkach zespołu. Specjaliści rynku pracy szacują, że nawet 50 procent kandydatów rezygnuje z aplikacji, jeśli opis roli, jaką mieliby pełnić, jest niedokładnie przygotowany. Kolejną ważną kwestią, która buduje wizerunek pracodawcy i realne wyobrażenie na temat przyszłej pracy – jest opis zespołu, zarówno dotyczący managerów, jak i współpracowników.

Zespół to poszczególni ludzie, zazwyczaj nie jest zatem w całości „młody i dynamiczny". Zdecydowanie lepiej pokazać go z perspektywy indywidualnych historii, uwypuklić „ludzką twarz" managementu i pokazać doświadczenie kluczowych członków. Ta ostatnia kwestia może być bardzo ważna dla osób poszukujących nowych perspektyw rozwojowych – pokazuje m.in. czy w nowym miejscu będą one miały się od kogo uczyć.

„Praca dla lidera rynku" vs. jak pracujemy na co dzień

Kluczowe na rynku pracy IT są także konkretne informacje o firmie, bez powielania sloganów takich jak „lider rynku", „międzynarodowa korporacja" czy „dynamicznie rozwijający się start-up". To np. konkrety o misji i wizji danej organizacji, jej poziomie dojrzałości, wartościach i wykształconej kulturze pracy. Specjaliści the:protocol potwierdzają, że oferty zawierające takie informacje są częściej oglądane, a osoby poszukujące pracy częściej wchodzą z nimi w interakcję – korzystając z udostępnianych przez firmę narzędzi do nawiązania kontaktu z rekrutującymi, zadania dodatkowych pytań i aplikowania.

Duże znaczenie ma także transparentna komunikacja stosowanych metodyk, technologii i narzędzi pracy. To wszystko praktyczne aspekty, na podstawie których pracownik lepiej jest sobie w stanie wyobrazić przeciętny dzień pracy i zastanowić się, czy takiego właśnie pracodawcy szuka, niż zapoznając się z jakimkolwiek, abstrakcyjnym opisem „o nas".

„Atrakcyjne benefity" vs. konkretne możliwości

Większość pracodawców, rekrutujących aktualnie za pośrednictwem the:protocol, oferuje potencjalnym kandydatom m.in. prywatną opiekę zdrowotną (coraz częściej – także z opieką stomatologiczną), dodatkowe ubezpieczenie, elastyczne godziny pracy, dofinansowanie aktywności sportowych oraz szeroko pojęte możliwości rozwoju. Ten zestaw benefitów to standard, który dobrze sprawdza się w branży.

Pandemia przyczyniła się jednak do pewnych przetasowań i zmieniła w branży IT podejście do benefitów, zarówno ze strony pracodawców, jak i pracowników. „Owocowe czwartki", już wcześniej mocno wyeksploatowane, odeszły do lamusa. Z części świadczeń trzeba było zrezygnować, część przeformatować, dostosowując do realiów pracy zdalnej. Zaczęły pojawiać się elementy dotychczas mało eksponowane, np. dofinansowanie zdalnej rozrywki czy zajęć online dla dzieci.

– Wśród pracodawców dostrzegamy także tendencję do rozwijania benefitów przede wszystkim z kategorii „rozwojowej". Mają oni świadomość, iż mogą przyciągnąć pracowników informacjami o konkretnym budżecie szkoleniowym, czy dostępie do popularnych platform edukacyjnych. Wśród firm poszukujących najlepiej opłacalnych specjalistów IT rośnie także znaczenie benefitów finansowych, takich jak np. udział w rocznych zyskach przedsiębiorstwa czy bonus za polecenie nowego pracownika. Kolejną ciekawą tendencją jest wskazywanie wśród benefitów możliwości uczestniczenia w inicjatywach charytatywnych firmy lub decydowania o kierunku jej działań CSR. Branża ewidentnie bierze pod uwagę rosnącą świadomość społeczną swoich pracowników – dodaje Piotr Trzmiel.

grafika the: protocolgrafika the: protocol materiały partnera

„Tylko programiści" vs. praca dla wielu, ale nie dla każdego

Stereotypowy przedstawiciel branży IT to programista z kilkuletnim doświadczeniem. Jednocześnie powszechnie pokutuje przekonanie, że droga do IT może być krótka i niekoniecznie wiedzie przez uniwersyteckie korytarze. Gdzie zatem leży prawda? Analiza najczęściej oczekiwanych przez pracodawców w minionym kwartale kompetencji pokazuje, że firmy IT poszukują głównie specjalistów z umiejętnościami – średniego szczebla (65 proc. ofert w Q1 2022) oraz seniorów (25 proc. ofert). W top 5 najczęściej wymaganych technologii, narzędzi i języków programowania znajdują się natomiast niezmiennie: Linux, SQL, Python, JavaScript oraz Docker. Z kolei najczęściej wyszukiwane przez kandydatów stanowiska to „tester gier", „tester oprogramowania", „frontend developer", „data scientist" czy „scrum master".

– Branża IT to zdecydowanie nie tylko programiści. Jest tu miejsce zarówno dla ludzi z artystycznym, jak i humanistycznym wykształceniem, np. w obrębie projektów i zadań związanych z product designem, badaniami użyteczności czy UX writingiem. W cenie są także kompetencje międzyludzkie, znajomość metodologii zwinnych czy dobrych praktyk z zakresu zarządzania projektami. Niektóre z tych stanowisk, w zależności od specyfiki firmy, mogą wymagać określonych umiejętności technicznych, inne nie – podsumowuje Mateusz Martyn, Senior Product Designer w Grupie Pracuj, ekspert the:protocol.

To kolejny powód pokazujący, że w branży tech domysły się nie sprawdzają. Na rynku pracownika, w czasach rosnącego zapotrzebowania na specjalistów, liczy się przede wszystkim konkret i dialog na linii pracodawca – kandydat. To najważniejsza prawda o sektorze IT A.D. 2022.

DOSTĘP PREMIUM