Kaczyński chce prywatyzować mieszkania komunalne. "Symboliczny koniec mitu o socjalnym obliczu PiS-u"

Zdaniem Jana Mencwela pomysł prezesa PiS dotyczący mieszkań komunalnych może być reakcją na drastyczne podwyżki cen mieszkań. - Może coś Jarosławowi Kaczyńskiemu zaświtało, że obiecywał jakieś rozwiązanie problemu z dostępnością mieszkań. Jednak rozwiązanie, które zaprezentował, jest zupełnie sprzeczne z tym, o co chodziło - ocenił w TOK FM aktywista ze Stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.
Zobacz wideo

Jest możliwość uchwalenia przepisów, które umożliwią lokatorom mieszkań komunalnych ich wykup na własność - powiedział w sobotę w Częstochowie prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Ona może być kwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny, bo może być traktowana jako naruszenie własności, bo mieszkania komunalne są własnością instytucji samorządowych. To jest kłopot. Kiedyś TK był bardzo rygorystyczny, jeśli chodzi o ochronę własności, ale ja sądzę, że można przekonywać obecny trybunał, chociaż co z tego wyniknie, nie jest dla mnie pewne, że jest coś takiego jak interes społeczny, a ten interes społeczny jest zupełnie oczywisty: ludzie powinni mieć prawo do wykupu mieszkań - dodał prezes PiS.

Jak ocenił w TOK FM Jan Mencwel, "ta deklaracja jest symbolicznym końcem mitu o socjalnym obliczu Prawa i Sprawiedliwości".

Propozycja Jarosława Kaczyńskiego, czyli jak nie powinno wyglądać miasto

Zdaniem gościa "Światopodglądu" prywatyzowanie mieszkań komunalnych doprowadziłoby do podziałów społecznych. Jako przykłady miejsc, którym udało się tego uniknąć, Mencwel podał warszawskie dzielnice - Śródmieście i Pragę.

- Gdyby tam mieszkania komunalne zostały sprzedane, te dzielnice dawno uległyby gentryfikacji, czyli zostałyby enklawami dla bogatych. Dzięki temu, że cały czas mamy zasób mieszkań komunalnych, są różnorodne. Jeżeli puścimy cały ten zasób w ręce prywatne, zmieni nam się skład mieszkańców wielu dzielnic. Będziemy mieli strefy dla bogatych i strefy dla osób, których nie stać na mieszkanie na kredyt - wyjaśnił rozmówca Agnieszki Lichnerowicz, po czym dodał, że "nie tak powinno wyglądać miasto". 

Podatki katastralne i zmuszenie deweloperów w partycypacji w kosztach

Pomysł prezesa PiS skomentowała - w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" - radna partii z warszawskiej Woli. – Ze środków pochodzących ze sprzedaży miasto mogłoby remontować stare lokale lub wprowadzić program dostosowania ich do potrzeb osób z ograniczoną możliwością poruszania się, szczególnie osób z niepełnosprawnościami i seniorów. Zastosowanie takiego mechanizmu wykupu jest spełnieniem oczekiwań środowisk lokatorskich – stwierdziła Aleksandra Prorok .

Jan Mencwel - odnosząc się do słów radnej PiS - zwrócił uwagę, że prywatyzacja mieszkań komunalnych nie jest jedynym sposobem na zwiększenie środków, za które samorządy mogłyby dokonywać remontów. - Po pierwsze należałoby przemyśleć rozwiązania, które np. nakładałyby podatki katastralne na właścicieli kilku mieszkań, np. od trzeciego mieszkania. Dzisiaj problem jest taki, że mamy wąską elitę i coraz częściej nie są to tylko osoby prywatne, ale i fundusze inwestycyjne, które skupują mieszkania na pniu, żeby później je wynająć - mówił aktywista miejski.

Drugim rozwiązaniem, które zaproponował gość TOK FM, jest nałożenie większych opłat i zmuszenie do udziału w pokrywaniu różnych kosztów branżę deweloperską. - Dzisiaj marże firm deweloperskich, w ogromnym kryzysie, w jakim się znajdujemy, nadal mają się świetnie. Prawie jedna trzecia astronomicznych cen mieszkań to marża deweloperów - podkreślił aktywista.

Pomysł Kaczyńskiego "jest zupełnie sprzeczny z tym, o co chodziło"

Gość TOK FM ocenił, że propozycja Jarosława Kaczyńskiego może być reakcją na drastycznie podwyższone ceny mieszkań, z jakimi mamy do czynienia w ostatnich miesiącach. - Być może dotarły do niego echa postulatów o prawo do mieszkania i informacje o katastrofie, jaką mamy dzisiaj na rynku mieszkaniowym. Może coś Jarosławowi Kaczyńskiemu zaświtało, że obiecywał jakieś rozwiązanie problemu z dostępnością mieszkań. Jednak rozwiązanie, które zaprezentował, jest zupełnie sprzeczne z tym, o co chodziło - podsumował Mencwel w rozmowie z Agnieszką Lichnerowicz.

DOSTĘP PREMIUM