HBO GO, Netflix i seriale z rasizmem w tle. Jest i kryminał, i cięty humor, i niezła rozrywka [5 PROPOZYCJI]

Serial raczej świata nie naprawi, ale może sprawić, że zrozumiemy problemy, których niekoniecznie doświadczamy na własnej skórze, a które właśnie koloru skóry mogą dotyczyć. Anna Piekutowska i Zuzanna Piechowicz w podcaście "Szkoda czasu na złe seriale" przyglądają się tym, które w centrum lub w tle mają właśnie kwestie rasizmu i walki z nim.

"I am the night", HBO GO

To historia nastolatki, która mieszka w Nevadzie ze swoją czarną matką, ale jej kolor skóry umiejscawia ją gdzieś "pomiędzy" rasowymi podziałami Ameryki lat 60. Dziewczyna jest nieakceptowana przez białych, a Afroamerykanie nie dowierzają, że pochodzi z mieszanego związku. Sama czuje się bardziej częścią społeczności, w której się wychowała, ale dowiadując się, że jest adoptowana, postanawia odkryć swoje prawdziwe pochodzenie. Tym samym ląduje w samym sercu kryminalnej historii, w której istotną rolę odgrywa jej biologiczny dziadek - zamożny i sławny lekarz z Los Angeles.

Serial opiera się na autobiograficznej książce Fauny Hodel "One Day She'll Darken", w której opisuje swoje dzieciństwo, ale również odnosi się do tajemnicy swojego pochodzenia. Scenarzyści przywołują również morderstwo Czarnej Dalii - makabryczną i nigdy nierozwiązaną zbrodnię, która nie jeden raz inspirowała amerykańskich twórców filmowych. Jednak "I am the night" to nie tylko biografia, ani tylko serial true crime. To dramat w klimacie noir, mroczna historia o świecie, w którym rządzi przemoc i pieniądze, a jednocześnie to opowieść o poszukiwaniu swojej tożsamości.

Polecamy serial tym, których zauroczył tegoroczny oscarowy zwycięzca "Green Book". "I am the night" pokazuje trochę inną stronę dyskryminacji ze względu na kolor skóry w USA lat 60. To też serial dla fanów nierozwiązanych zagadek kryminalnych - odnajdujemy w nich echa Jessiki Jones oraz trzeciego sezonu "True Detective".

 

"Atlanta", 2 sezony, Amazon Primie Video, FOX Comedy

Earn, po tym jak zostaje wyrzucony z amerykańskiej prestiżowej uczelni Princeton, nie potrafi się odnaleźć w rzeczywistości. Z jednej strony chce zaimponować swoim rodzicom i dziewczynie, a jednocześnie ciągle coś mu się nie udaje - nie ma pieniędzy, bywa bezdomny i nie może znaleźć przyzwoitej pracy. Postanawia zająć się karierą swojego kuzyna Alfiego, który tworzy rap pod pseudonimem Paper Boi. A dwa sezony Atlanty to wręcz slapsticowa historia ich porażek na różnych frontach.

Donald Glover rok temu mówił: "Postaci [z 'Atlanty'] bez przerwy palą zioło nie dlatego, że to jest cool, ale dlatego, że cierpią na PTSD - każdy czarny człowiek to ma". A dlaczego? Bo bycie czarnoskórym w stanach to nieustające napięcie i trauma. "Atlanta" to serial w formacie komediowym, ale po obejrzeniu dwóch sezonów zupełnie nie jest do śmiechu. Serial jednocześnie wyśmiewa stereotyp czarnego gangstera i serwuje scenę, w której policjanci zabijają chłopaka pod jego domem, właściwie nie wiadomo z jakiego powodu. Ironicznie potraktowany jest stereotyp rapera twardziela, po czym scenarzyści udowadniają, jak głupie i obraźliwe jest parodiowanie przez białych muzyki przynależnej do kultury czarnych.

"Atlanta" przy tym pozostaje naprawdę dobrą rozrywką. Warto zwrócić uwagę na odtwórcę głównej roli, Donalda Glovera, który też jest twórcą, scenarzystą i reżyserem "Atlanty". Znany jest również jako raper Childlish Gambino, który w zeszłym roku opublikował chyba najpopularniejszy teledysk na świecie do utworu "This is America". To niesamowita postać, już kultowa, porównywalna do Spike Lee.

 

"Dear White People / Drodzy Biali", 2 sezony, Netflix

Tytuł serialu jest jednocześnie nazwą audycji prowadzonej w rozgłośni uniwersyteckiej przez główną bohaterkę serialu Sam White. Sam jest aktywistką, działaczką na rzecz czarnych Amerykanów. Serial rozpoczyna się od skandalu, jaki wywołało zorganizowane w ramach halloween "czarne party", czyli rasistowska impreza, podczas której biali studenci przebierali się za czarnoskóre postaci ze świata popkultury czy historii. Na uniwersytecie wybucha burzliwa dyskusja na temat rasizmu i praw osób czarnoskórych. Historia aktywizmu Sam miesza się ze studenckim życiem, odkrywaniem własnych tożsamości i życiem seksualnym głównych bohaterów. Ciekawe dyskusje, przyjemna (choć czasami w stylu high school drama) fabuła, cięty humor. Serial zdecydowanie warty obejrzenia.

 

"She's gotta have it / Ona się doigra", Netflix

Spike Lee po ponad trzydziestu latach wraca do historii Noli Darling i robi adaptację swojego filmu "She's gotta have it/Ona się doigra" z 1986 roku. Serialowa Nola to młoda, niezależna, pewna siebie artystka (w tej roli DeWanda Wise), która dzieli swój czas pomiędzy pracę oraz kochanków i kochankę. Nola mieszka na Brooklynie i jako początkująca artystka próbuje wiązać koniec z końcem. Nie jest to jednak opowieść o życiu miłosnym czy artystycznym czarnoskórej mieszkanki Brooklynu. To opowieść o niezależności, walce ze stereotypami i próbie życia na własnych warunkach. W serialu pojawia się również temat molestowania seksualnego, a Nola zostaje w pewien sposób artystką-aktywistką. W filmie przedmiotem aktywizmu był rasizm, w serialu zwraca się uwagę bardziej na kwestię wolności od molestowania seksualnego. Mimo że temat rasizmu był bardziej obecny w oryginalnym filmie z 1986 roku, to uwspółcześniona Nola Darling również pokazuje, co dziś znaczy być czarnoskórą kobietą w Stanach Zjednoczonych.

 

"The Wire. Prawo ulicy", 5 sezonów, HBO GO

Serial z początków XXI wieku, który na świecie zyskał status kultowego. Pięć sezonów sagi o amerykańskim mieście Baltimore, każdy inny, naświetlający jeden problem społeczny. Wszystkie spaja postać Jimmy’ego McNulty’ego, policjanta, który stara się zachowywać przyzwoicie, balansując pomiędzy lokalnymi gangami, skorumpowanymi policjantami i zachłannymi politykami. Równocześnie, nie jest to postać pomnikowa - popełnia błędy, często balansuje na krawędzi legalnych działań.

Równolegle w Baltimore na przedmieściach toczy się walka pomiędzy narkotykowymi gangami, głównie złożonymi z czarnoskórych młodych chłopców. To dzieci, które nie mają wyboru - dorastają na ulicy, aby wreszcie zacząć tam zarabiać jako handlarze narkotyków. Wielu z nich nie dożyje dorosłości, zastrzelona przypadkowo lub w wyniku przestępczych porachunków.

Serial stworzył były dziennikarz śledczy David Simmon, a produkcja była wielokrotnie chwalona za dbałość o szczegóły i realizm. Wielu z aktorów "The Wire" to naturszczycy - również byli policjanci albo osoby z przeszłością kryminalną

To nie tylko klasyczna pozycja serialowa. "The Wire" to bardzo wnikliwe studium różnych problemów społecznych, począwszy od rasizmu, przez integrację migrantów, reprodukcję biedy, aż do problemów z systemem edukacji. A poza tym - świetny film sensacyjny, często dowcipny, z bohaterami, których nie da się nie lubić.

 

DOSTĘP PREMIUM