"Wiedźmin" Netflixa się udał? Recenzja i rozmowy z twórcami

Na platformie Netflix jest już dostępny pierwszy sezon serialu "Wiedźmin" nakręconego na podstawie bestsellerowej sagi Andrzeja Sapkowskiego. Na ile produkcja jest udana?

Raz "Wikingowie", raz "Gra o Tron", a raz "Korona Królów" - tak autorki podcastu "Szkoda czasu na złe seriale" zrecenzowały pierwszych pięć odcinków najbardziej oczekiwanego serialu roku.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Anna Piekutowska była też na premierze serialu, gdzie porozmawiała z jego twórcami.

Jak mówił Tomek Bagiński, który pracował przy produkcji serial, szczególnie interesujące będą dla niego opinie polskich fanów. - Na pewno będą różne. Gdzie dwóch Polaków, tam trzy zdania. Każdy będzie chciał się wypowiedzieć, co się udało, a co nie. Na pewno będzie się mocno gotowało - przewidywał w rozmowie z dziennikarką TOK FM. 

- To marzenie, żeby nieść elementy polskiej kultury w świat. Mamy ciekawą kulturę i fajną tradycję, fantastycznych artystów. To jest świetna powieść, znana na całym świecie. Taki trochę powrót do domu i pokazanie, że my też możemy, jest fajne. Nie było większej produkcji filmowej, serialowej, opartej na polskim materiale źródłowym - kontynuował. 

Bagiński podkreślił też, że książki Sapkowskiego nie zestarzały się.  - Te powieści mają już 30 lat, ale talent albo dar przewidywania Andrzeja Sapkowskiego sprawiły, że one wciąż działają w świecie współczesnym. Opowiadają o ludzkich emocjach, o polityce. A Polska była wtedy krajem transformacji, krajem z pogranicza. Taka jest też moralność bohaterów. A teraz świat się taki stał. Są wielkie konflikty, w które rzucany jest człowiek i musi wybrać ścieżkę, to swoje mniejsze zło. To, co u Sapkowskiego było Polskie, staje się światowe - ocenił.

Zauważył, że w powieści i serialu są też silne postaci kobiece, co też jest teraz “na czasie”.

Henry Cavill, odtwórca tytułowej roli, wyjawił, że znał Wiedźmina z serii popularnych gier komputerowych. Powieści przeczytał dopiero po tym, jak zaproszono go do udziału w serialu. 

- Bardzo chciałem zagrać Geralta. W tej postaci kryje się tyle emocji. Książka okazała się być cudownym dziełem. Miałem nadzieję, że będziemy trzymali się opowieści z książki tak ściśle, jak tylko to możliwe - mówił Annie Piekutowskiej. 

 Aktor zdradził też, które cechy charakteru Geralta odpowiadają mu, a za którymi nie przepada. - Lubię, jaki jest emocjonalny, jak wielkie ma serce. Z jednej strony - nie jest popychadłem, z drugiej - działa zgodnie z kompasem moralnym. Zrobi wszystko, żeby chronić słabszych, niewinnych - wymieniał Cavill. 

Wśród negatywnych cech Wiedźmina wskazał jego przesadną upartość. Dodał jednak, że rozumie, z czego ona wynika. 

Serial "Wiedźmin" na podstawie bestsellerowej sagi Sapkowskiego to opowieść o samotnym łowcy potworów Geralcie z Rivii, który szuka swojego miejsca w świecie pełnym zła i niebezpieczeństw. Pomagają mu w tym czarodziejka Yennefer i młoda księżniczka Ciri.

Twórcy przygotowali różne opcje językowe. "Wiedźmin" będzie dostępny w wersji anglojęzycznej, z polskimi napisami, z polskim lektorem lub dubbingiem. W wersji dubbingowanej usłyszymy Michała Żebrowskiego w roli głównego bohatera, czyli Geralta z Rivii. Aktor grał Wiedźmina w 2002 r. w serialu TVP, więc w Polsce jest kojarzony z tą postacią. Netflix zapowiedział już, że powstanie 2. sezon "Wiedźmina". Prace mają ruszyć na początku 2020 r. Premiera planowana jest na 2021 rok.

DOSTĘP PREMIUM