Max w "Stranger Things 4" stała się ulubienicą widzów. Twórcy zdradzają, że planowali uśmiercić tę postać

Choć od premiery finałowych odcinków 4. sezonu "Stranger Things" minęły już ponad dwa tygodnie, fani serialu wciąż analizują kolejne jego wątki i zastanawiają się nad losami ulubionych postaci. Jedną z największych zagadek tej serii jest to, co stało się z Max.

Widzowie pokochali Max. "Stranger Things 4" uczyniło z Sadie Sink gwiazdę

W poprzednich sezonach serialu, Max, choć należała do paczki przyjaciół z Hawkins, nie grała pierwszych skrzypiec w fabule. Dopiero 4 seria wysunęła tę postać na pierwszy plan, czyniąc z niej nową ulubienicę fanów. 

Uwaga spoiler!

W nowych odcinkach "Stranger Things" Max znajduje się na celowniku Vecny. W 4. epizodzie niemal staje się jego kolejną ofiarą, ale przed śmiercią ratuje ją ulubiona piosenka Kate Bush "Rising Up That Hill". W finale jednak Max postanawia stać się przynętą i zwrócić na siebie uwagę monstrum, by jej przyjaciele mogli je pokonać. Dziewczyna przez pewien czas broni się przed siłami zła za pomocą swoich najszczęśliwszych wspomnień, jednak ostatecznie wpada w łapy Vecny. Jedenastka próbuje uratować przyjaciółkę, jednak zdaje się, że pomoc przychodzi nieco za późno. Poturbowana Max zapada w śpiączkę i do końca sezonu nie odzyskuje przytomności. Zaniepokojeni fani obawiają się o losy bohaterki w kolejnej serii

Bracia Duffer: Mieliśmy w planach zabicie Max

Udzielając wywiadu dla Netflix Geeked, twórcy "Stranger Things" odnieśli się do historii Max. 

- Braliśmy pod uwagę opcję uśmiercenia Max. Przez pewien czas taki właśnie był plan, ale ostatecznie zdecydowaliśmy się rozwiązać to w taki sposób (śpiączką Max). Chcieliśmy zakończyć ten wątek swego rodzaju znakiem zapytania w tym sezonie. W tym jest dużo mroku, wciąż nie wiemy, co stanie się z Max. Chcieliśmy zostawić te pytania zawieszone gdzieś w powietrzu i przejść z nimi do 5. sezonu - powiedzieli bracia Duffer.

 

Nie wszystkie postacie z "Stranger Things 4" przeżyją w 5 sezonie? Sadie Sink jest przekonana, że ktoś zostanie uśmiercony 

Bracia Duffer, w przeciwieństwie do twórców wielu innych seriali, nie lubią żegnać się ze swoimi postaciami. Z tego też powodu, fani produkcji tak bardzo przeżyli śmierć jednego z bohaterów w 4. sezonie. Czy wraz z ostatnią serią trzeba będzie pożegnać się z kolejnymi bohaterami. Wcielająca się w rolę Max Sadie Sink nie ma co do tego wątpliwości. Jej zdaniem postaci jest tak wiele, że któraś z nich z pewnością zostanie uśmiercona:

Dufferowie są zawsze bardzo ostrożni i kalkulują, kogo zabijają. Nigdy nie zabiją postaci tylko po to, żeby zabić. To zawsze musi posunąć fabułę do przodu i być właściwe w tym momencie i w tej historii. Mam do nich zaufanie - powiedziała Sadie Sink w rozmowie z deadline.com.

DOSTĘP PREMIUM