Premiera "Władcy Pierścieni: Pierścienie Władzy". Pierwsze recenzje znakomite, ale pojawiają się też głosy krytyki

Na ten serial fani Śródziemia czekali od lat. "Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy" (Th Lord of The Rings: The Rings of Power) to nowa produkcja stworzona przez Amazon Prime, która już dziś zagości na tej streamingowej platformie. Czy nazywany "najdroższym w historii" serial nie zawiedzie oczekiwań? Najbardziej ortodoksyjni wielbiciele twórczości Tolkiena już mają pewne zastrzeżenia. Dotyczą one . koloru skóry elfów.

"Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy" - zwiastun i premiera długo wyczekiwanej produkcji 

Już 2 września na platformie Amazon Prime Video zadebiutują dwa pierwsze odcinki długo wyczekiwanego serialu "Pierścienie Władzy". Ostatni raz fani twórczości Tolkiena mogli oglądać premierę ekranizacji jego twórczości w 2014 roku, kiedy na ekrany kin trafiła ostatnia część filmowej trylogii "Hobbit". Nic więc dziwnego, że oczekiwania wobec serialu są ogromne.

Tym bardziej, że już od dłuższego czasu mówi się o tym, że będzie to najdroższa produkcja w historii małego ekranu. Za same prawa do do ekranizacji dzieł J.R.R. Tolkiena, a konkretnie do stworzenia pięciu sezonów telewizyjnej serii Amazon zapłacił aż 250 mln dolarów. Według niektórych szacunków, cały budżet serialu ma wynieść ponad miliard dolarów. 

Negocjacje dotyczące praw do twórczości Tolkiena osobiście nadzorował sam Jeff Bezos. Właściciel Amazona prywatnie jest wielkim fanem Śródziemia. Jak przyznał podczas jednego ze swoich wystąpień, podejmując się stworzenia "Pierścieni Władzy" otrzymał pewną przestrogę od własnego syna:

Mój syn podszedł do mnie pewnego dnia, spojrzał mi w oczy, bardzo głęboko, i powiedział: "tato, proszę, nie spieprz tego" - I miał rację. Wiemy, że ten świat jest ważny dla wielu ludzi, wiemy, że to przywilej pracować w tym świecie i wiemy, że to wielka odpowiedzialność - powiedział na scenie Jeff Bezos, cytowany przez CNBC.com.

 

"Pierścienie Władzy" - pierwsze kontrowersje. Komu nie podoba się kolor skóry elfów?

Nowy ekranizacja twórczości Tolkiena wzbudziła pierwsze kontrowersje na długo przed swoją premierą. Kiedy Amazon pokazał pierwszy zwiastun serialu "Pierścienie Władzy", ortodoksyjni strażnicy twórczości Tolkiena ruszyli z ostrą krytyką, bowiem okazało się, że twórcy w roli niektórych elfów obsadzili aktorów o ciemnej skórze. Zdaniem krytyków to niepotrzebna poprawność polityczna, bowiem w tolkienowskim Śródziemiu wszystkie elfy były białe. Z tego powodu rozpętała się dyskusja, z jaką mieliśmy do czynienia przy okazji ostatniego sezonu "Wiedźmina". Tam również część fanów książek Sapkowskiego z ogromną niechęcią przyjęła fakt, iż twórcy serialu osadzili w niektórych rolach czarnoskórych aktorów. 

Wiele osób podkreśla jednak, że krytykowanie różnorodności rasowej w ekranizacji Tolkiena jest sprzeczne z głównym przesłaniem, jakie zawarł w swoich powieściach autor. Twórca Śródziemia wyraźnie sugerował swoim czytelnikom, że w obliczu zła, istotne jest zjednoczenie wszystkich gatunków, ras i klas społecznych do wspólnej walki. Tylko jedność daje siłę, by pokonać zło. Czy więc czepianie się koloru skóry elfów ma jakiekolwiek uzasadnienie?

O czym opowiadają "Pierścienie Władzy"? W serialu pojawią się postaci znane z "Władcy Pierścieni"

Akcja "Pierścieni Władzy" rozgrywa się w Drugiej Erze, czyli tysiące lat przed historią pokazaną w "Hobbicie" i "Władcy Pierścieni". Mimo to twórcy zdecydowali się na pokazanie w nowej odsłonie postaci znanych z poprzednich historii. W serialu zobaczymy więc Galadrielę, Elronda oraz Saurona. 

Druga Era to okres rozkwitu cywilizacji Numenoru i rozwoju królestw elfów w części Śródziemia, która nie uległa zniszczeniu w trakcie Wojny Gniewu. A także moment powstania słynnych Pierścieni Władzy i wykucia przez Saurona Jedynego Pierścienia.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM