Ordo Iuris i brazylijska sekta. Suchanow o globalnej sieci powiązań: "To już nie są pojedyncze akty szaleństwa"

- Od kilku lat wszyscy powtarzamy jak mantrę, że "Boże drogi, przecież to wygląda jak jakieś średniowiecze, jakby ktoś chciał nas wrócić do XIV wieku" - mówiła w TOK FM Klementyna Suchanow, opowiadając o swojej nowej książce "To jest wojna. Kobiety, fundamentaliści i nowe średniowiecze" oraz o tym, jak fundamentaliści w rodzaju Ordo Iuris dzięki międzynarodowej sieci powiązań prowadzą swoją wojnę, której często nie jesteśmy świadomi.
Zobacz wideo

Klementyna Suchanow to pisarka, badaczka i aktywistka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet oraz autorka h m.in. biografii Witolda Gombrowicza. 

W swojej najnowszej książce - wydanej przez wydawnictwo Agora "To jest wojna. Kobiety, fundamentaliści i nowe średniowiecze" - pisarka opisuje m.in. jak doszło do Czarnego Protestu i powstania Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Książka Klementyny Suchanow jest także śledztwem pokazującym globalne sieci powiązań światowego fundamentalizmu. Wśród nich autorka m.in. wskazuje polskie Ordo Iuris stojące za propozycją ustawy bezwzględnie karzącej za aborcję, nawet za poronienia.

Pisarka postanowiła przyjrzeć się, skąd bierze się poczucie, że to, co dzieje się w sprawach dotyczących m.in. praw kobiet, to powrót do zamierzchłych czasów. - Od kilku lat wszyscy powtarzamy jak mantrę, że "Boże drogi, przecież to wygląda jak jakieś średniowiecze, jakby ktoś chciał nas wrócić do XIV wieku" - mówiła w TOK FM Suchanow. Autorka zwróciła jednocześnie uwagę, że bardzo często fundamentaliści religijni powtarzają jak mantrę słowa "To jest wojna", rozpoczynają od tego swoje mowy czy wystąpienia na konferencjach.

Globalna sieć powiązań

Według Suchanow obecne próby zmiany prawa dotyczącego związków, praw reprodukcyjnych, przemocy w rodzinie biorą się z nacisków międzynarodowych środowisk różnych organizacji przenikających do świata polityki. Jak mówiła, przedstawiciele tych fundamentalistycznych środowisk są "wokół Trumpa, Putina, a także polskich władz".

- To, co nam się wydaje takie rozproszone, np. pomysły minister Rafalskiej, która zamierza pozwolić mężczyznom bić kobiety raz w roku, co przypomina prawo rosyjskie [projekt mówiący, że jednorazowe pobicie nie będzie przemocą domową - został wycofany po sprzeciwie opozycji - red.] czy ostatni pomysł Ordo Iuris zakazywania rozwodów, z którego się szybko wycofali, kiedy zobaczyli oburzenie ludzi. To już nie są pojedyncze akty szaleństwa jakichś dziwnych kosmitów, tylko zaplanowana całościowa polityka, która ma na celu zmianę domeny praw człowieka, zmianę praw reprodukcyjnych - mówiła Suchanow.

Ordo Iuris i brazylijska sekta

Główną tezą książki Klementyny Suchanow jest to, że za wszystkimi działaniami stoi globalna sieć powiązań. Zbierając materiały autorka odwiedziła Rosję, Stany Zjednoczone, Niemcy, a pracę nad tekstem rozpoczęła w Madrycie, co było związane z informacjami na temat powstania organizacji Ordo Iuris. Jak mówiła pisarka, organizacja została założona przez fundację [Fundacja Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. ks. Piotra Skargi - red.] mającą korzenie w brazylijskiej sekcie. - Ja, jako iberystka, zadałam sobie pytanie, jak to jest możliwe, że tam działa jakaś sekta, która nagle uruchamia coś w Polsce, i to środowisko zaczyna mieć wpływ na moje życiowe sprawy - opowiadała Suchanow, która po artykułach Tomasza Piątka na temat powiązań Ordo Iuris z brazylijską sektą zaczęła sprawdzać te informacje.
- Historia założycieli tego stowarzyszenia i fundacji, którzy są założycielami Ordo Iuris przedstawia się w sposób bardzo dziwaczny, nietransparentny, na pograniczu prawa, dobrego smaku, niewyjaśnionych wątków seksualnych dotyczących organizacji, w której siedzibie mieszkają sami mężczyźni - mówiła pisarka.

Chcesz wiedzieć więcej? Całej rozmowy posłuchasz tutaj:

DOSTĘP PREMIUM