Józef Hen: Żałuję, że ze względu na wiek nie mogę brać udziału w protestach

- Żałuję, że ze względu na wiek i ryzyko z tym związane nie mogę brać udziału w protestach [po decyzji TK - red.], ale wielu moich znajomych i członków rodziny bierze w tym udział - powiedział pisarz i publicysta Józef Hen, który był gościem "Kultury Osobistej" w TOK FM.
Zobacz wideo

Pierwszą część rozmowy Marty Perchuć-Burzyńskiej z Józefem Henem zdominowały tematy dotyczące pandemii i niełatwych czasów, w jakich przyszło nam żyć. Hen - pytany, jak się w nich odnajduje - przyznał, że od wielu miesięcy nie wychodzi z domu. - Również już przedtem nie wychodziłem [przed pandemią - red.], bo były wiatry ogromne i moja córka, trochę despotka, zabroniła mi wychodzić, żeby starego taty nie przewiało. Także u mnie się niewiele zmieniło. Jestem otoczony opieką i staram się dawać sobie radę - powiedział.

Nie słuchasz podcastów? To dobry czas, by zacząć. Dostęp Premium za 1 zł!

Przypomnijmy, Józef Hen obchodził na początku listopada swoje 97. urodziny. 

Prowadząca "Kulturę Osobistą" pytała także swojego gościa o sytuację w kraju i protesty dotyczące decyzji Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji, które od miesiąca obserwujemy na ulicach miast i miasteczek. Hen przyznał wprost: "Żałuję, że ze względu na wiek i ryzyko z tym związane nie mogę brać udziału w tych protestach, ale wielu moich znajomych i członków rodziny bierze w tym udział". Podkreślił, że niektóre komentarze rządzących wypowiadane na ten temat są dla niego "zupełnie zadziwiające". - Wiem, że wszystko przemija. Złość i gniew też, ale jeśli ktoś pragnie władzy w sposób paranoidalny, to jest to zagrożenie - stwierdził.

"Bez strachu"

Druga część rozmowy dotyczyła najnowszej książki Józefa Hena - "Bez strachu. Dziennik współczesny", wydanej przez Wydawnictwo MG. To kolejny tom dzienników (po wydanej w 2018 roku książce "Ja, deprawator"), w którym wybitny pisarz w charakterystyczny dla siebie sposób opisuje przeszłość i teraźniejszość. Opisuje wydarzenia do lipca 2020 roku. 

Jak wspomniała prowadząca audycję Marta Perchuć-Burzyńska, początkowo książka miała nosić inny tytuł. Ostatecznie stanęło na "Bez strachu". Jak podał autor, miało to właśnie związek z pandemią. - Człowiek powinien się uzbroić w spokój, żeby podejść do tego [tematu epidemii - red.] bez strachu - powiedział.

Słuchaj całej rozmowy!

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM