Polski kierowca 2019: Niewyspany, najczęściej w Europie przekraczający dozwoloną prędkość

Danych dotyczących kierowców, nie tylko z Polski, dostarcza Europejski Barometr Odpowiedzialnej Jazdy 2019. Z badania wynika, że kierując samochodem, lubimy korzystać z urządzeń mobilnych, często łamiemy przepisy dotyczące prędkości, ale też, że niewielu z nas stresuje się, jeżdżąc autem.
Zobacz wideo

Europejski Barometr Odpowiedzialnej Jazdy jest badaniem przeprowadzanym, już po raz szósty, na zlecenie francuskiej Fundacji VINCI Autoroutes. Firma IPSOS, na przełomie lutego i marca bieżącego roku, przeprowadziła ankietę wśród blisko 12,5 tys. kierowców z 11 krajów Europy. To m.in. Polska, Szwecja, Hiszpania i Wielka Brytania.

Z badania wynika, że podczas jazdy kierowcy coraz częściej korzystają z urządzeń mobilnych, choć jednocześnie zdecydowana większość z nich (97 proc. badanych w Europie i 93 proc. w Polsce) uważa, że ma to negatywny wpływ na bezpieczeństwo na drodze.

Spośród wszystkich badanych prawie połowa przyznała, że w czasie jazdy rozmawia przez telefon, korzystając z systemu Bluetooth. Wśród polskich kierowców przyznało się do tego 56 proc. (o 12 punktów procentowych więcej niż w 2017 roku).

43 proc. kierowców w Europie ustawia nawigację GPS podczas prowadzenia pojazdu. W Polsce robi to 57 proc. kierowców (10 pkt proc. więcej). Natomiast 19 proc. wszystkich badanych (31 proc. w Polsce) sygnalizuje innym kierowcom wybrane zdarzenie drogowe za pomocą aplikacji.

Jedyną praktyką, której popularność spadła, jest używanie (w trakcie jazdy) telefonu bez zestawu głośnomówiącego, co jest zakazane we wszystkich krajach objętych badaniem. Mimo to wciąż przyznaje się do tego więcej niż jedna czwarta Europejczyków (27 proc.) i blisko połowa Polaków (47 proc., mniej o 1 pkt).

Co dziesiąty kierowca, który wziął udział w badaniu, przyznał, że z powodu korzystania z urządzeń mobilnych miał wypadek bądź znalazło się w sytuacji, która mogła skończyć się w wypadkiem.

Za nic mamy ograniczenia prędkości 

Europejski Barometr Odpowiedzialnej Jazdy zawiera też dane dotyczące przekraczania dozwolonej prędkości. Polacy nie mają pod tym względem powodów do dumy. Okazuje się, że nasi kierowcy najczęściej - ze wszystkich 11 krajów, które biorą udział w badaniu - przekraczają dozwoloną prędkość. Przyznało się do tego 92 proc. Polaków kierujących samochodami. Średnia ze wszystkich badanych państw wynosi 89 proc.

Warto przypomnieć, że w Polsce to właśnie prędkość jest główną przyczyną wypadków śmiertelnych.

Dobrze oceniamy własną jazdę

Co ciekawe, uczestnicy badania w bardzo pozytywny sposób oceniają własną jazdę samochodem. 98 proc. kierowców w Polsce przypisało sobie co najmniej jedną pozytywną cechę (97 proc. to średnia innych krajów): 72 proc. twierdzi, że jest ostrożna (Europa: 74 proc.), 67 proc. uważa, że jest spokojna (Europa: 57 proc), a 36 proc., że jest uprzejma (Europa: 28 proc).

Tylko 6 proc. polskich kierowców przyznało, że podczas jazdy odczuwa stres (w Europie to 10 proc.) i tylko 1 procent pytanych przyznało się do agresji za kółkiem (Europa: 3 proc.).

Jak wynika z badania, które przeprowadziła francuska Fundacja VINCI Autoroutes, Polacy - w porównaniu z innymi narodami - częściej wychodzą z samochodu, żeby wyjaśnić sobie pewne sporne kwestie. Do takiego przejawu agresji drogowej przyznało się 36 proc. respondentów, co na tle 20-procentowej średniej europejskiej jest najwyższym wynikiem

Niepokojące dane dotyczą także senności i zmęczenia za kierownicą. Aż 53 proc polskich badanych uważa, że prowadzą dobrze, gdy są zmęczeni (w Europie to 43 proc.). A 93 proc. Polaków przed wyruszeniem w trasę śpi krócej niż zwykle (Europa 85 proc.).

Warto podkreślić, że do tej pora ani w Polsce, ani w UE nie prowadzi się statystyk dotyczących tego, do ilu wypadków przyczynia się senność, zmęczenie kierowców oraz korzystanie przez nich z urządzeń mobilnych.

Co z jazdą po alkoholu?

Dane opisane przez Barometr Odpowiedzialnej Jazdy komentował w TOK FM psycholog transportu z Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Adam Tarnowski. Przyznał, że wskaźniki dotyczące przekraczania prędkości czy korzystania z urządzeń mobilnych są w Polsce dramatycznie wysokie.

- Po przeczytaniu tego barometru myślę, że powinno się wprowadzić prawny zakaz posiadania uchwytów na telefon [w aucie - red.]. To by znacznie uprościło sprawę - powiedział. Wskazał też, że wbrew temu, co się często słyszy, zestaw głośnomówiący w telefonie niewiele zmienia. - Rozproszenie kierowcy jest takie samo - stwierdził.

Jeśli chodzi zaś o kulturę jazdy, prof. Tarnowski ocenił, że Polacy utrzymują się na przeciętnym, lecz nie najgorszym poziomie. - Nie ma powodu, by tą średnią europejską traktować jako wzorzec. Powinniśmy po prostu jeździć kulturalnie, nie oglądając się na to, jak jeżdżą np. Portugalczycy - podkreślił. 

Pozytywnym zjawiskiem, na które zwrócił uwagę profesor Tarnowski, jest to, że tylko 3 proc. kierowców w Polsce przyznało się do jazdy po alkoholu. - To jest pocieszające i pouczające. Kilka lat temu mieliśmy falę kampanii społecznych i rzeczywiście ta świadomość społeczna się zmieniła - powiedział. Jak dodał, obecnie jazda po alkoholu nie jest już "kozactwem" tylko "głupotą".

W minionym tygodniu (22-28 kwietnia) na polskich drogach policja zatrzymała 1661 nietrzeźwych kierowców.

Posłuchaj całej rozmowy z profesorem Adamem Tarnowskim!

DOSTĘP PREMIUM