Karambol pod Szczecinem. W jednym z płonących aut zginęło pięć osób, w tym troje dzieci

Wśród sześciu ofiar tragicznego karambolu na autostradzie A6 pod Szczecinem jest troje dzieci. W jednym z aut, które spłonęły, zginęły: mama, babcia i troje dzieci.
Zobacz wideo

Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że w jednym z samochodów, które spłonęły po karambolu, zginęły dwie dorosłe osoby - mama i babcia, oraz troje dzieci - dwoje chodziło do podstawówki, trzecie było w wieku przedszkolnym. Szósta ofiara to kierowca osobówki na niemieckich numerach rejestracyjnych.

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. W południe rozpocząć się ma przesłuchanie 35-letniego Polaka, kierowcy tira. Wstępne badania alkomatem potwierdziły, że był trzeźwy, ale pobrano od niego także krew do zbadania. Nie wiadomo jeszcze, czy usłyszy on zarzuty.

Karambol pod Szczecinem. Efekt domina

Z relacji świadków wynika, że to kierowany przez niego rozpędzony tir pierwszy uderzył w auto osobowe, które uderzyło w kolejne samochody. W sumie w karambolu udział wzięło siedem aut, wszystkie stanęły w płomieniach. Zginęło sześć osób, cztery trafiły do szpitala.

W poniedziałkowy poranek wciąż trwało usuwanie skutków wypadku. W stronę Świnoujścia wciąż zablokowany był jeden pas ruchu. Korek w okolicy miejsca wypadku sięgał kilku kilometrów.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM