"Pieszych nie powinno się zwolnić z myślenia". Tak resort tłumaczy, że bezwzględnego pierwszeństwa na pasach nie będzie

Pierwszeństwo dla pieszych przed przejściem - tak, ale nie bezwzględne. Projekt przepisów, których wprowadzenie zapowiadał pod koniec zeszłego roku premier Mateusz Morawiecki, jest gotowy i czeka na kolejny etap prac.

Premier Mateusz Morawiecki już w trakcie swojego expose zapowiedział, że w niedługim czasie wprowadzone zostaną zmiany w ustawie o ruchu drogowym, które między innymi dadzą pierwszeństwo pieszym jeszcze przed wejściem na przejście. Jak podaje reporter TOK FM Krzysztof Horwat, projekt tych przepisów jest już gotowy. Okazuje się jednak, że mimo zapowiedzi, nowe prawo nie będzie tak zdecydowane, jak w niektórych krajach (Norwegii, Francji czy Szwajcarii), gdzie kierowca musi hamować już wtedy, gdy pieszy zbliża się do przejścia.

- Pieszy nie będzie miał bezwzględnego pierwszeństwa. Też będzie musiał odpowiednio zareagować, zachować szczególną ostrożność przed wejściem na przejście dla pieszych - mówił wiceminister infrastruktury Rafał Weber na posiedzeniu sejmowej komisji infrastruktury, która omawiała projekt nowych przepisów.

Zdaniem posłów opozycji - bez wprowadzenia bezwzględnego pierwszeństwa dla pieszych nic się nie zmieni. - Stwierdzenie pana ministra jest dla mnie szokujące. To opowiedzenie się za istniejącym status quo. A przecież jesteśmy w ogonie Europy, jeśli chodzi o bezpieczeństwo pieszych - dziwił się Franciszek Sterczewski z Koalicji Obywatelskiej.

Podobnego zdania była Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy, która podkreśliła: "trzeci rok z rzędu wzrasta liczba zabitych na przejściach dla pieszych, czyli tam, gdzie poziom bezpieczeństwa powinien być szczególnie wysoki".

W odpowiedzi wiceminister Weber stwierdził, że pieszych nie powinno się zwolnić z myślenia. - Bo co oznacza bezwzględne pierwszeństwo dla pieszych? Czy oznacza, że pieszy będzie mógł przechodzić przez przejście z zamkniętymi oczami? Czy to oznacza, że pieszy będzie musiał wyłączyć myślenie? Nie chcemy zwolnić pieszego z myślenia - mówił.

Długa droga do pierwszeństwa dla pieszych

Obecnie w Polsce pieszy ma pierwszeństwo w chwili, kiedy już jest na pasach. Gdy się dopiero do nich zbliża, pierwszeństwa nie ma i nadjeżdżające auto nie ma obowiązku się zatrzymać, aby go przepuścić. O zmianie tego przepisu i udzieleniu pierwszeństwa pieszym mówi się w Polsce od dawna.

Petycję w tej sprawie - w lipcu tego roku - jednogłośnie poparli nawet senatorowie z Komisji praw człowieka, praworządności i petycji. Sceptyczne od początku było jednak Ministerstwo Infrastruktury. Argumentowano to m.in. brakiem analiz dotyczących wpływu, który wprowadzenie pierwszeństwa pieszych miałoby na poprawę bezpieczeństwa. Obawiano się, że taki przepis wręcz pogorszy to bezpieczeństwo. Na głosy, że takie zasady obowiązują w wielu innych krajach Europy, w których bezpieczeństwo pieszych stoi na wyższym poziomie niż u nas, odpowiadano zaś, że Polska ma inną kulturę na drodze.

Komenda Główna Policji informowała w grudniu ubiegłego roku, że w okresie od 1 stycznia do 1 grudnia 2019 roku (to ostatnie dane) na przejściach dla pieszych w całym kraju doszło do 2864 wypadków, w których zginęło 190 osób, a 2790 zostało rannych. – Według wstępnych danych policjantów, którzy byli na miejscu, sprawcami w 2560 przypadkach byli kierowcy. To prawie 90 procent zdarzeń - podawał wówczas podinsp. Radosław Kobryś z KGP.

Jak informuje reporter TOK FM Krzysztof Horwat, projekt przepisów w sprawie pierwszeństwa pieszych na pasach jest teraz analizowany w kancelarii premiera. Rząd przygotowuje też przepisy, które ograniczą prędkość do 50 km/h w terenie zabudowanym również w nocy i dadzą możliwość odebrania prawa jazdy za przekroczenie prędkości powyżej 50 km/h poza terenem zabudowanym.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (292)
Bezwzględnego pierwszeństwa pieszych na pasach jednak nie będzie? "Nie chcemy zwolnić z myślenia"
Zaloguj się
  • marudna.maruda

    Oceniono 41 razy 13

    Jako kierowca- gdy widzę oczekującego przy przejściu czy wchodzącego na pasy, zatrzymuję się. Gdy go widzę, co nie jest oczywiste o zmroku, gdy pieszy zlewa się kolorem z otoczeniem, bo szaroburość jest u nas normą. Czasami widzę tylko dlatego, że ekran komórki świeci, bo o elementach odblaskowych na stroju/ plecaku/ torebce większość nie pamięta albo nie pasują do image delikwenta.
    Jako pieszy- przechodzę przez ulicę wtedy, kiedy mam pewność, że jest bezpiecznie, bo auta wystarczająco daleko albo widzę, że zwalniają. To nie jest skomplikowane zachowanie, a dwie minuty ewentualnego oczekiwania na przejście w karierze życiowej mi nie zaszkodziły.

  • wejsunek47

    Oceniono 24 razy 12

    nam rodzice i szkoła wbijali w głowę do upojenia... stój..popatrz w lewo popatrz w prawo i jeszcze raz w lewo...dopiero wtedy idź....a na fizyce w 5 klasie omawiano tarcie,zasadę zachowania pędu a na matematyce drogę hamowania...... bajeczki o jezusku na osiołku tego nie zastąpią.. a teraz wpatrzeni w smartfony idioci idą pod koła jak stado baranów...

  • farcry3

    Oceniono 30 razy 10

    A to ciekawe, bo na zachodzie piesi sa jak święte krowy ( pieszy/rowerzystajest nie chroniony w przeciwieństwie do kierowcy) i mają pierwszeństwo i jest tam o wiele, wiele mniej ofiar jak w Najjaśniejszej. Może po prostu w Polsce jest za dużo buraków za kierownicą ? Jestem i kierowcą, i pieszym i rowerzystą i uważam, że jakas polowa ludzi, która ma prawo jazdy miec go nie powinna. jedni bo psychoruchowo nie ogarniają auta a inni ( ci sa gorsi) bo mają jakieś cechy psychopatyczne .

  • wejsunek47

    Oceniono 25 razy 9

    i słusznie...kierowca nie jest wróżką co siedzi w głowie pieszego.... zwłaszcza w głowie idioty wpatrzonego w ekranik..

  • bogumila_m

    Oceniono 31 razy 7

    To oczywiste, że jeśli kierowca wjedzie w pieszego, to winny jest pieszy. Podobnie jest z drzewami wzdłuż drogi. Są sprawcami licznych wypadków i trzeba je wyciąć.

  • saammm

    Oceniono 27 razy 7

    Znowu idioci zostawiają pole sporne, które będzie skutkowało kolejnymi ofiarami. Bo u nas kierowca skoro szybszy, to ma pierwszeństwo, a pieszy niech najpierw czeka pięć minut, a potem bieeegiem. Nawet o kulach, nawet staruszkowie. Bo spora część z nich, pędzi nie zwracając uwagi na znaki sygnalizujące przejście a zbyt wielu nie zatrzymując się, jeśli zatrzymało się przed przejściem inne auto. Czyli dalej pieszy na przejściu, jak na polu minowym.

  • pritchard

    Oceniono 12 razy 6

    Czyli panu premierowi znowu nos się wydłuży...

  • pankmen

    Oceniono 5 razy 5

    miesiąc temu potrącił mnie samochód na przejściu dla pieszych na zielonym świetle. Dziewczyna, która kierowała była przekonana, że jechała prawidłowo bo też miała zielone skręcając na warunkowej strzałce. To tak ku przestrodze ponieważ mam wrażenie, że wielu kierowców jeździ na warunkowym w podobny sposób (często bez zatrzymywania się). Doświadczenie dla mnie lekko traumatyczne 10h na SOR, ale jestem cały :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX