Co zmieni nowy projekt ws. pieszych? "Ich obowiązki zostają, natomiast kierowcy muszą być bardziej uważni"

Piesi na pasach zyskają większą ochroną. Projekt przepisów w tej sprawie trafił już do konsultacji. Nowe zasady mają - według resortu infrastruktury - poprawić bezpieczeństwo na drogach. Liczba zabitych na przejściach w ostatnich latach rośnie. Ja pokazują dane - w znacznej większości - dzieje się tak z winy kierowców.

Co zmieni się w przepisach? Kierowca zbliżający się do przejścia dla pieszych będzie musiał ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na to przejście albo znajdującemu się na nim. Na kierującego pojazdem, czyli zarówno autem, jak i motocyklem czy rowerem, przepisy nakładają też obowiązek zmniejszenia prędkości przed przejściem tak, żeby nie narazić pieszego na niebezpieczeństwo. Co ważne, w uzasadnieniu projektu podkreślono, że "pieszy wchodzący na przejście, to również ten, który oczekuje na możliwość wejścia", czyli np. stoi przed przejściem. Dzisiaj kierowca ma obowiązek ustąpić jedynie osobie już znajdującej się na pasach, co kończy się często albo długim oczekiwaniem przed pasami na gest grzeczności kierowcy, albo po prostu ucieczką przed rozpędzonym autem.

Jak przekonywał w TOK FM Jakub Dybalski z portalu transport-publiczny.pl projekt jest "jasny i klarowny". - Zmiana którą proponuje resort, tak naprawdę obejmuje całość sytuacji, kiedy musimy się przedostać z jednej strony jezdni na drugą. Jeśli sprawa niestety skończy się w sądzie, to trudno będzie wmówić pieszemu potrąconemu na pasach, że na nie wtargnął. Ustawodawca przekonuje, że takie zmiany mają zmusić kierowców do większej uwagi nie tylko na tym, co się dzieje na jezdni, ale także dokoła przejścia dla pieszych – wyjaśniał Dybalski.

Jednocześnie pieszy będzie miał nadal obowiązek zachowania szczególnej ostrożności. Co więcej, nadal na przejście nie można wbiegać, wychodzić zza jakiejś przeszkody czy pojawiać się na przejściu bezpośrednio przed samochodem, nie dając kierowcy szans na zatrzymanie się. - Obowiązki pieszego zostają, nie ma mowy o żadnym bezwzględnym pierwszeństwie pieszego. Zmieniają się głównie wymagania dotyczące zachowania kierowców - wskazywał Łukasz Zboralski z portalu brd.pl. 

Dybalski podkreślał, że zmiana przepisów nie spowoduje tego, że piesi zaczną "wychodzić nagle na jezdnie i rzucać się pod samochody". - Już teraz prowadzone badania pokazują, że tylko niewielki odsetek pieszych wchodzi na przejście wpatrzony np. w smartfona. Na pewno nie zaczną teraz tak robić – przekonywał Dybalski.

Jak oceniał Łukasz Zboralski, tak skonstruowane przepisy mogą pomóc zmniejszyć liczbę zabitych wśród pieszych, co pokazują przykłady innych krajów europejskich. - Na Litwie niedawno zmieniono prawo w tym zakresie i tam liczba ofiar wśród pieszych spadła o 50 procent. Zakładam, że nowe przepisy połączone z edukacją, nadzorem policji i lepszą infrastrukturą, pozwolą uzyskać taki właśnie rezultat - mówił Zboralski.

Jakub Dybalski wskazywał, że według badań ponad 80 procent kierowców nie zwalnia, gdy zbliża się do przejścia dla pieszych. - Winnych wypadków trzeba szukać za kółkiem a nie przed zebrą. Jeżeli te przepisy będą sensownie stosowane przez sądy i używane przez policję, to u kierowców wytworzy się większa świadomość tego, że za przekraczanie prędkości będzie kara. Sami będą się pilnować i jeździć uważniej – ocenił Dybalski.

Dwie ważne zmiany

Projekt resortu infrastruktury zakłada, że prędkość z jaką mogą jeździć kierowcy w obszarze zabudowanym zostanie ujednolicona. Teraz nocą, między godziną 23 a 5 rano, można jeździć 60 km/h a w pozostałych godzinach 50 km/h. Zgodnie z nowelą, przez całą dobę będzie 50 km/h, chyba że znaki drogowe pokazują inaczej. 

Policja będzie zatrzymywać prawo jazdy na okres do 3 miesięcy kierowcom, którzy przekraczają dozwoloną prędkość o 50 km/h i więcej, ale nie tylko na obszarze zabudowanym (tak jest teraz). Ten przepis rozszerzono na wszystkie kategorie dróg, w tym na autostrady i drogi ekspresowe.

Resort Infrastruktury na uwagi do projektu ustawy czeka do 21 lutego. Nowe przepisy mają wejść w życie w połowie roku.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (3)
Co zmieni nowy projekt ws. pieszych? "Ich obowiązki zostają, natomiast kierowcy muszą być bardziej uważni"
Zaloguj się
  • ojabol

    Oceniono 2 razy 2

    jezeli piesi maja takie same obowiazki jak bylo to wczesniej to niech lepiej rozgladaja sie przed wejsciem na jezdnie tak jak to uczono 30, 40 lat temu w szkolach podstawowych a nie wchodza na jezdnie bez rozgladania sie bo mysla za maja prawo za soba. Moze to prawo jest po stronie pieszego ale prawo nie zastapi zdrowego rozsadku. Jestem zarowno pieszym jak i kierowca (pewnie jak wiekszosc Polakow), ale jak wysiadam z auta i wchodze na pasy to dokladnie sprawdzam czy nie grozi mi niebezpieczenstwo, zreszta jak wszedzie(np.popijajac dopiero co zrobiona kawe lub herbate aby sie nie poparzyc-zwykle postepowanie zabezpieczajace) gdzie musze wykazac czujnosc. Dzieki temu nie narzekam i nie uczestnicze w wypadkach. Ale nie to jest najgorsze, najgorsze jest to ze prawo nakazalo zatrzymanie sie aut przed pasami na dwupasmowej jezdni aby przepuscic pieszego poniewaz to jest najbardziej wypadkogenne. Kierowca jadacy lewym pasem widzac zatrymany duzy samochod i nie widzac co sie przed nim dzieje po prostu omija go i nawet jadac przepisowo czyli 50km/h niestey nie zdazy zatrzymac sie przed pieszym ktory tak wlasciwie mysli ze jest bezpieczny. Mozna nazwac to pozbawieniem zycia osob trzecich w imie prawa. Niewielu pieszych z wielka ostroznosci rozglada sie na pasach mijajac maske duzego auta jak np autobus lub samochod ciezarowy.

  • radlang

    Oceniono 2 razy 2

    Podobne obowiązki jakie w nowych przepisach mają mieć kierowcy, nałożyć na maszynistów pociągów na przejazdach kolejowych, zwłaszcza niestrzeżonych!
    Przecież zawsze to większy i szybszy powinien uważać na mniejszego, wolniejszego i mniej obudowanego blachą.

  • kopandol

    Oceniono 1 raz 1

    Kolejny, piękny przykład hodowli "homo cretinus poloniae", jakże udającej się w ostatnich latach.
    W tym jakże doniosłym celu, odmóżdżenia narodu , które to dzieło od kilkuset lat prowadzi Kościół Katolicki teraz jak widać wspomagają go inni pożyteczni idioci.
    Coś mi się wydaje, że za kilkadziesiąt lat, SI nie będzie miała żadnego problemu z przejęciem kontroli nad kilkoma miliardami bezmózgich robali.
    Ciekawe tylko jak je wykorzysta .......

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX