Ministerstwo szykuje nowy system opłat za przejazdy. Znikną bramki - będą GPS-y

Wszyscy kierowcy aut powyżej 3,5 tony będą musieli używać GPS. To propozycja Ministerstwa Infrastruktury, które pracuje nad systemem obowiązkowych opłat za przejazd autostradami i drogami ekspresowym - ustalił reporter TOKFM, Szymon Kępka.
Zobacz wideo

Ministerstwo Infrastruktury wspólnie z resortem finansów pracuje nad opracowaniem nowego systemu poboru opłat na polskich drogach. - Chcemy, żeby ten pobór opłat odbywał się automatycznie, metodą geolokalizacji - mówi TOK FM rzecznik resortu infrastruktury Szymon Huptyś.

Oznacza to, że kierowcy pojazdów ważących powyżej 3,5 tony będą musieli w swoich samochodach mieć obowiązkowe moduły GPS. Bo to one mają sprawić, że kierowcy na drogach ekspresowych i autostradach, będą na podstawie geolokalizacji uiszczać opłaty za przejazd. Znikną wobec tego bramki.

- Nowy system nie będzie już bazował na bramownicach wyposażonych w aparaturę. Dzięki temu zniknie konieczność kosztownego konstruowania takich bramownic, a z drugiej strony kierowcy przestaną tracić czas na stanie na bramkach na autostradach - informuje Huptyś.

Rzecznik podkreśla, że system geolokalizacji docelowo zostanie zastosowany na autostradach i drogach ekspresowych, gdzie opłaty za przejazdy samochodów ciężarowych i tak już są pobierane. - Zatem wprowadzenie nowego systemu w żaden sposób nie wpływa na przepisy dotyczące odpłatności dróg - zapewnia.

Nie zmienia się też lista kierowców, którzy będą musieli opłaty uiszczać. W dalszym ciągu będą to kierujący autami powyżej 3,5 tony. Kierowcy samochodów osobowych mogą być więc spokojni. W ich przypadku wymogu opłaty nie będzie.

Kiedy nowy system zacznie działać?

System na razie jest w fazie przygotowań, prawdopodobnie nie będzie działał jeszcze w tym roku, ale w kolejnym - jest to możliwe.

Docelowo wprowadzenie opłat na podstawie geolokalizacji dla samochodów powyżej 3,5 tony ma działać najpóźniej do 2026 roku.  

DOSTĘP PREMIUM