"Unia Europejska jest supermocarstwem. Pytanie, jak się ułoży z dwoma ważnymi partnerami". Relacja z debaty w ramach Dialogu Obywatelskiego

- Unia schodzi z politycznej linii ognia, na której znalazła się przez kryzys emigracyjny i ekonomiczno-finansowy. W przyszłości mniej będzie zaangażowania UE w lokalne sprawy, a więcej w te o wymiarze strategicznym, które przesądzą o przyszłości wspólnoty - powiedział Paweł Świeboda, zastępca dyrektora Europejskiego Ośrodka Strategii Politycznej KE, w czasie debaty z cyklu Dialog Obywatelski, organizowanego przez Komisję Europejską. 

Czy Unia Europejska ma szansę rywalizować ze światem? - to temat warszawskiego spotkania z cyklu Dialog Obywatelski, zorganizowanego przez Komisję Europejską. Gościem specjalnym był Paweł Świeboda, zastępca dyrektora Europejskiego Ośrodka Strategii Politycznej KE. Z gościem rozmawiał Maciej Zakrocki z Radia TOK FM. Rozpoczął on od pytania: czy piętnaście lat po wejściu do UE rozmawiamy w Polsce o Unii Europejskiej inaczej niż w Brukseli? Dlaczego takie sprawy jak klimat czy sztuczna inteligencja - tematy szeroko omawiane w Unii - nie są na pierwszym miejscu w polskiej debacie?

- Każdy rozmawia o tym, co jest mu najbliższe w danym momencie. Kiedy spojrzymy na to, w jaki sposób toczą się teraz dysputy w innych krajach, to specyfika narodowa jest wszędzie obecna. My mamy własną, ona jest, jaka jest, na taką dyskusję zapracowaliśmy. Jednak ważne jest to, żeby mimo wszystko toczyła się debata o sprawach najważniejszych, bo to one zdecydują w ogólnym rozrachunku, gdzie będziemy - jako Europa - istnieć w świecie. Tematy bieżące przeminą. Zostanie z nami to, gdzie będzie Europa pod względem gospodarczym, jakości demokracji, całego systemu zarządzania oraz tego, czy uda się nam zaawansować walkę o klimat, który jest wspólnym projektem dla całej ludzkości. Krótko mówiąc, chodzi o to, jak będzie wyglądał model bycia człowieka w świecie, czy będziemy dalej eksploatowali zasoby w sposób niezrównoważony. Obecna presja społeczna na rzecz aktywnej polityki ekologicznej w Europie jest wyrzutem sumienia dla wszystkich rządzących, bo zasoby najzwyczajniej w świecie się skończą - zauważył Paweł Świeboda. Dodał, że nie martwiłby się własną, specyficzną specyfiką dialogu, ale pytałby, czy poza tym, o czym w Polsce lubimy rozmawiać i rozmawiamy, poruszamy też tematy fundamentalne. I jak rozkłada się ta proporcja. 

Jak zauważył uczestnik debaty, w Unii Europejskiej "powinniśmy zachować jedność myślenia w sprawach najważniejszych". - Unia schodzi z politycznej linii ognia, na której znalazła się głównie przez kryzys emigracyjny i ekonomiczno-finansowy. W przyszłości mniej będzie zaangażowania Unii Europejskiej w lokalne sprawy politycznie, które budzą emocje. Więcej za to będzie zaangażowania w sprawy o wymiarze strategicznym, które przesądzą o przyszłości UE.

"Partycypacja rośnie i trzeba sobie z tym poradzić"

Jak zauważył gość warszawskiego Dialogu Obywatelskiego, na europejskiej scenie politycznej mamy dziś dużą fragmentację. - Trzydzieści, czterdzieści lat temu w Europie Zachodniej istniały nieliczne, za to wielkie partie polityczne. Ten czas nieuchronnie minął, a naszemu krajowi nie udało się w ogóle uczestniczyć w tym europejskim doświadczeniu. Teraz partii jest dużo, powstają bardzo szybko, każdy może rozpocząć taką działalność z dnia na dzień. Niektórzy będą z tego powodu dramatyzowali, ponieważ kiedyś wszystko było bardziej jasne. Dzisiaj obserwujemy za to olbrzymie zaangażowanie społeczne, które w moim mniemaniu lepiej odzwierciedla to, co ludzie myślą. Tylko tym trzeba umieć skutecznie zarządzać - tłumaczył Paweł Świeboda.

Jak dodał, jest to nowa rzeczywistość, którą warto spróbować polubić, a przede wszystkim "stworzyć mechanizmy zarządzania". - To nie jest niemożliwe. To będzie lepiej odzwierciedlało to, co ludzie chcą widzieć w Europie. W krajach zaawansowanych ocena jakość demokracji w ostatnich latach spadała. Jednak ostatnio skoczyła do góry, a powód jest jeden: partycypacja obywatelska. Ludzie chcą uczestniczyć, chcą być słuchani. Partycypacja rośnie i trzeba sobie z tym poradzić. Blokowanie tego nikomu na zdrowie nie wyjdzie.

Według Pawła Świebody oznacza to przestawienie się w głosowaniach unijnych na większość kwalifikowaną. - Komisja Europejska była ostatnio za głosowaniem większościowym w wielu kwestiach, w których wciąż wymagana jest jednomyślność. I w tym kierunku KE musi zmierzać. Po to, by być efektywnym w świecie, nie możemy czekać na decyzję wszystkich. To zmiana kultury politycznej: poszukiwanie stanowiska, które wszystkim w miarę będzie odpowiadało - powiedział gość debaty.

Wspólnota bez Wielkiej Brytanii? "Unia nie może nikogo wypychać"

Czy i w jaki sposób Wielka Brytania wyjdzie z Unii? Brexit odsunął się w czasie, spadł z czołówek mediów, wiadomo też, że Brytyjczycy wezmą udział w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

- To nie jest idealne rozwiązanie ani dla Unii Europejskiej, ani dla Wielkiej Brytanii. Ta ostatnia nie rozstrzygnęła do tej pory sporu o swoją przynależność, mimo że minęły trzy lata od referendum. Mam wrażenie, że nie posunięto się w tej kwestii nawet o milimetr. Jednak Unia nie może też nikogo wypychać na siłę, stąd podjęcie decyzji o przedłużeniu okresu przejściowego do końca października. Nie ma jednak w tej kwestii porozumienia. To Wielka Brytania sama musi wyciągnąć wnioski z tego, co się wydarzyło. Jest to kwintesencja UE: każdy decyduje sam, czy chce przynależeć, w jakim zakresie, nikt nikogo do niczego nie zmusza. Byłoby dobrze, gdyby Wielka Brytania wzmogła wewnętrzną debatę na temat brexitu, bo to wszystko wpływa na całą Unię - podsumował Paweł Świeboda.

Unia Europejska a świat

Maciej Zakrocki z TOK FM wspomniał o globalnych wyzwaniach, którym żaden kraj samodzielnie nie sprosta - co jednak niekoniecznie przekłada się później na wybory polityczne. Mamy problem z zamrożonymi rozmowami ze Stanami Zjednoczonymi o wolnym handlu, są kłopoty związane ze współpracą z Chinami i Rosją. Czy Unia Europejska dobrze sobie radzi z tymi wyzwaniami?

- Jeśli spojrzy się na potencjał UE, która stanowi 7 proc. globalnej populacji, a posiada 22 proc. światowego PKB - jesteśmy supermocarstwem w dziedzinie handlu, supermocarstwem inwestycyjnym. To wszystko oznacza, że gospodarczo Unia odgrywa niezwykle ważną rolę w świecie. Tylko pytanie, jak to się ułoży z dwoma głównymi partnerami. Porozumienie negocjowane przez kilka lat z USA, z inicjatywy Donalda Trumpa, trafiło na razie do zamrażarki. Wnosiłoby ono nową jakość, obniżkę stawek celnych oraz zbliżenie do siebie regulacji amerykańskich i unijnych. Na mniejszą skalę projekt jest realizowany z Kanadą - mówił Paweł Świeboda, wspominając umowy TTIP oraz CETA.

A jak jest z Chinami?

- Z Chinami jest inaczej, bo one niekoniecznie grają fair: raczej na skróty, tak, jak do tej pory grały wszystkie państwa, które próbowały w szybkim tempie się dorobić i nadrobić dystans do światowej czołówki. My nie możemy sobie na to pozwolić, dlatego od kilku miesięcy trwa kontrofensywa europejska w celu skłonienia Chin do respektowania zasad handlu międzynarodowego. Unia pozbyła się naiwności w stosunkach z Chinami i stosuje metody ochronne w działaniach handlowych - powiedział zastępca dyrektora Europejskiego Ośrodka Strategii Politycznej KE.

Czy możliwe jest porozumienie z Rosją?

- Nie widzę w tej chwili perspektyw na przełom w kontaktach z Rosją. Gotowość po naszej stronie jest nieustannie obecna, ale Rosja nie zrobiła nic, żeby z tej perspektywy skorzystać. Sankcje są co roku odnawiane. Energetycznie balans zaczyna się jednak zmieniać - zbliża się rewolucja energetyczna w Europie, idąca w kierunku neutralności jeśli chodzi o wydzielanie dwutlenku węgla. Ta rewolucja będzie skutkowała spadkiem zapotrzebowania na gaz w Rosji. Oprócz tego otworzył się teraz interesujący kierunek importu skroplonego gazu ziemnego ze Stanów Zjednoczonych. Dziś Europa jest jednym z głównych jego odbiorców. Rosja będzie, miejmy nadzieję, wyciągała z tej sytuacji wnioski - powiedział Paweł Świeboda.

Dialog Obywatelski - Przyjdź! Posłuchaj! Zadaj pytanie!

Dialogi Obywatelskie to inicjatywa Komisji Europejskiej, której celem jest rozbudzenie debaty na tematy Europejskie. Spotkania w tej formule odbywają się w krajach UE od 2012 roku. Podczas dialogów komisarze i przedstawiciele instytucji UE poruszają zagadnienia związane z działaniem wspólnoty oraz słuchają opinii i propozycji obywateli na temat funkcjonowania Unii.

Więcej informacji można znaleźć na stronie ec.europa.eu/poland.

Gzie jeszcze będzie można posłuchać o Unii Europejskiej? Zapraszamy na kolejne spotkania:

  • 9 maja, Poznań, Międzynarodowe Targi Poznańskie ul. Głogowska 14, start: godz. 13
  • 14 maja, Łódź, Teatr Nowy im. Kazimierza Dejmka, ul. Zachodnia 93, start: godz. 15
  • 16 maja, Częstochowa, Muzeum Częstochowskie, al. NMP 45, Dawny Ratusz, Sala Reprezentacyjna, start: godz. 15
  • 21 maja, Lublin, Wydział Politologii, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Aula im. Ignacego Daszyńskiego. Plac Litewski 3, start: godz. 11:30
  • 23 maja, Gdańsk, Europejskie Centrum Solidarności. Audytorium. Pl. Solidarności 1, start: godz. 15

O tym, dlaczego WARTO wziąć udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego, czytaj również na stronie kampanii Tym razem głosuję

DOSTĘP PREMIUM