Co z Tobą będzie, Unio Europejska? Debata z cyklu Dialog Obywatelski - tym razem w Łodzi

Jaka przyszłość stoi przed Unią Europejską? - na to pytanie odpowiedzi szukali uczestnicy debaty z cyklu Dialog Obywatelski, organizowanej przez Komisję Europejską. Spotkanie odbyło się tym razem w Łodzi. Gościem specjalnym był Sebastian Rysz, analityk polityczny w Przedstawicielstwie KE w Polsce. Spotkanie moderował dziennikarz TOK FM, Maciej Zakrocki.

Prowadzący Dialog Obywatelski Maciej Zakrocki rozpoczął spotkanie wątkiem, który od 2-3 dni towarzyszy kampanii przed wyborami do Europarlamentu: chodzi o premierę dokumentu "Tylko nie mów nikomu" Tomasza Siekielskiego, będącego świadectwem skali problemu, jakim są czyny pedofilskie w polskim Kościele katolickim. - Czy nam się podoba, czy nie, liderzy różnych ugrupowań od paru dni zajmują się sprawami z tym związanymi. To temat na kampanię przedwyborczą? Czy UE ma w takich sprawach jakiekolwiek kompetencje, aby móc narzucać państwom członkowskim pewne postawy? - pytał prowadzący spotkanie dziennikarz TOK FM.

- Sprawy religijne, jak w każdym państwie demokratycznym czy rodzinie demokratycznej, jaką jest Unia Europejska, to sfera, w której panuje swoboda wyznania, swoboda sumienia. Zakres tych wolności jest bardzo szeroki. UE nic nikomu w kwestiach religijnych nie narzuca - choćby dlatego, że jej idea wywodzi się z zaprzeczenia wielkiemu złu, jakim było narzucanie ludziom siłą sposobu życia i myślenia. Wszystko po to, aby nie było więcej wojen światowych - powiedział Sebastian Rysz, analityk polityczny w Przedstawicielstwie KE w Polsce.

Dodał również, że "UE nie jest bytem dyktatorsko zarządzanym przez Komisję Europejską". - Nic nie dzieje się bez udziału rządów narodowych. Wszystkie przepisy, szczególnie te mające potencjał do wzbudzania kontrowersji, są dyskutowane miesiącami. To żmudny proces legislacyjny, w którym UE nie chce nikomu nic narzucać - mówił Rysz.

Zjednoczeni w różnorodności. "To unijne motto powinno być bliskie naszym sercom"

A co z promowaniem wartości, które według pewnych środowisk nie powinny być nam narzucane? - pytał Maciej Zakrocki. Pojawiają się, jak mówił, głosy mówiące, że laicyzująca się zachodnia Europa będzie próbowała ingerować w nasz model życia - w to, jakie związki będziemy mieć, jak wychowywane będą dzieci. Jak zauważył dalej prowadzący Dialog Obywatelski, kryzys migracyjny uwypuklił problem wnoszenia do Unii przez migrantów własnej kultury. Dużo emocji budzą też sprawy wokół związków homoseksualnych, aborcja czy eutanazja. Czy Unia może nam to narzucić w formule takiej samej dla wszystkich państw?

- Nie ma takiej możliwości ani przepisu, który by to umożliwiał, choć tak to jest u nas w kraju postrzegane. Unii Europejskiej towarzyszy całkiem przyjemne unijne motto, które powinno być też bliskie naszym sercom - bo okres największej świetności Polski to czas Rzeczpospolitej Obojga Narodów, kiedy w naszym kraju mieszkało wiele narodów, wyznających różne religie - to hasło "Zjednoczeni w różnorodności". Ta różnorodność powinna być źródłem siły, bo tam, gdzie ludzie myślą tak samo, nie ma żadnego pozytywnego fermentu. Zaryzykuję również tezę, że gdybyśmy nie mieli pecha i nie byli zamknięci w politycznej zamrażarce na pół wieku, nasze społeczeństwo wyglądałoby podobnie, jak społeczeństwa zachodnie - powiedział gość Dialogu Obywatelskiego w Łodzi,  Sebastian Rysz.

"Europa jest systemem naczyń połączonych"

- Nie wyobrażam sobie bardziej cieplarnianych warunków funkcjonowania niż w Unii Europejskiej. Na pewno nie udałoby się nam wykorzystać jej jako siły, która egoistycznie zagarnia wszystko dla siebie. Pewnie są politycy, którzy myślą, że tak trzeba, jednak działając na rzecz Polski, trzeba być w stanie połączyć to z szerszym kontekstem europejskim. Musimy mieć w europarlamencie ludzi, którzy będą zabiegać o dobro polskie, ale właśnie w tym szerszym kontekście - stwierdził.

Przypomniał również, że to od nas wszystkich zależy, kto będzie dbał o polskie sprawy w kolejnej kadencji Parlamentu Europejskiego. - W wyborach 2014 roku u nas frekwencja należała do najniższych - o ile dobrze pamiętam, było to 23 proc. Niezależnie od tego, na kogo będą państwo głosować, proszę weźcie udział w wyborach - zachęcał Rysz.

UE nie narzuca odgórnie rozwiązań. "To political fiction"

Gość Dialogu Obywatelskiego wspomniał jednocześnie o Art. 2 traktatu unijnego, który wskazuje, że w UE nie może być dyskryminacji ze względu na orientację seksualną. - Pamiętajmy, że badania sprzed kilku lat pokazały, że ponad 50 procent Polaków oczekiwałoby regulacji prawa w kwestii związków jednopłciowych - to pokazuje pewną postawę społeczną. Natomiast Unia Europejska podchodzi do zapisów jednoznacznie i wynika z nich, że nie może ona narzucać odgórnie sposobu regulowania takich spraw. To political fiction - powiedział Sebastian Rysz.

Skoro jednak - pytał Maciej Zakrocki z TOK FM - zapisy Art. 2 są bardzo ogólne, to jak można ocenić, czy wartości unijne są zagrożone? - Mamy jeszcze niezależny Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu. Nic nie jest lepszym gwarantem prawa, niż niezależne organy sądownicze, sędziowie niewskazani bezpośrednio przez polityków - mówił gość z Komisji Europejskiej.

"Nie można budować wspólnej Europy bez zaufania"

Maciej Zakrocki wspomniał, że kwestia praworządności jest mocno akcentowana w Europie, pojawiają się wypowiedzi stwierdzające, że wypłacanie pieniędzy z nowego budżetu unijnego powinno być uzależnione od określonych warunków - np. przestrzegania przez rząd praworządności. Ciągle nie ma jednak jasności, jakie ciało polityczne miałoby decydować, że jakaś część funduszy nie będzie przekazana państwu, w którym "dzieje się coś złego".

- Tu należy wrócić do genezy Unii Europejskiej. Nie można budować wspólnej Europy bez zaufania, bez pewności, że wszystkie fundusze publiczne są zarządzane w sposób uczciwy. Jeśli jest jakieś ryzyko braku niezależnej kontroli sądowej, to ten system nie może funkcjonować. To wspólne budowanie wynika z zaufania, z pewności co do tego, że członkami UE są państwa demokratyczne z silnymi systemami sprawiedliwości - zauważył Sebastian Rysz.

Jak mówił z kolei Zakrocki, środowiska samorządowców zwracają uwagę na fakt, że największym beneficjentem funduszy europejskich są właśnie samorządy, które nie mają jednak żadnego wpływu na decyzje podejmowane na szczeblu rządowym. Czy w takich sytuacjach samorządy mogą ucierpieć i nie otrzymać funduszy?

- Trzeba przyznać, że Polska przyczyniła się w ostatnim czasie do tego, że w Unii Europejskiej podjęto rozmowę o ew. potrzebie systemu kontrolowania praworządności w całej Unii. Myślę, że w interesie wszystkich jest pewność, że taki system istnieje, abyśmy czuli, że żyjemy w uczciwym społeczeństwie, w ramach których instytucje publiczne powołane do tego, wykonują zadania w sposób transparentny i uczciwy. Samorządy nie mają na to wpływu, ale my jako społeczeństwo już mamy. Przez pójście na wybory możemy kształtować rzeczywistość w sposób odpowiedzialny - podsumował gość Dialogu Obywatelskiego.

Zmiany klimatu. "UE zmierza w stronę gospodarki bezemisyjnej"

O wyzwania związane z obecną, globalną katastrofą ekologiczną, zapytał gościa Dialogu Obywatelskiego jeden z uczestników.

- Unia Europejska jako całość należy do liderów poparcia Porozumienia paryskiego dotyczącego klimatu. Do 2050 roku UE zamierza stać się gospodarką bezemisyjną. To globalne wyzwanie, które dotyczy Unii Europejskiej jako jednego z największych światowych graczy, który podejmuje wiele inicjatyw w celu redukcji emisji CO2. Sprawa nie jest łatwa i jeszcze przez kilka lat będzie przedmiotem debat na poziomie europejskim i światowym - mówił gość spotkania.

Jak zauważył, realne zmiany są już widoczne, także w Polsce. - Wiemy, że jednym z celów naszego państwa jest osiągniecie stanu nasycenia rynku pojazdami elektrycznymi. Budżet unijny nie jest jeszcze ustalony, jednak w różnych źródłach funduszy na pewno znajdą się zarówno systemowe rozwiązania, jak i te cząstkowe, zmierzające ku poprawie jakości powietrza - podsumował. 

Dialog Obywatelski - Przyjdź! Posłuchaj! Zapytaj!

Dialogi Obywatelskie to inicjatywa Komisji Europejskiej, której celem jest rozbudzenie debaty na tematy Europejskie. Spotkania w tej formule odbywają się w krajach UE od 2012 roku. Podczas dialogów komisarze i przedstawiciele instytucji UE poruszają zagadnienia związane z działaniem wspólnoty oraz słuchają opinii i propozycji obywateli na temat funkcjonowania Unii.

Więcej informacji można znaleźć na stronie ec.europa.eu/poland.

Gzie jeszcze będzie można posłuchać o Unii Europejskiej? Zapraszamy na kolejne spotkania:

16 majaCzęstochowa, Muzeum Częstochowskie, al. NMP 45, Dawny Ratusz, Sala Reprezentacyjna, start: godz. 15
21 maja, Lublin, Wydział Politologii, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Aula im. Ignacego Daszyńskiego. Plac Litewski 3, start: godz. 11:30
23 maja, Gdańsk, Europejskie Centrum Solidarności. Audytorium. Pl. Solidarności 1, start: godz. 15

Przeczytaj relację z Dialogu Obywatelskiego w Warszawie >>>

O tym, dlaczego WARTO wziąć udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego, czytaj również na stronie kampanii Tym razem głosuję

DOSTĘP PREMIUM