Zaskakująca wolta Morawieckiego ws. zmian w przepisach o ruchu drogowym. Woźniak komentuje słowa premiera i wytyka mu błąd

We wtorek Mateusz Morawiecki wygłosił expose, którego pewną część poświęcił kwestii bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zapowiedział m.in. pierwszeństwo dla pieszych przed pasami oraz możliwość wpuszczenia aut na buspasy (pod pewnymi warunkami). Propozycje premiera komentuje dziennikarz TOK FM Krzysztof Woźniak, autor audycji Skołowani.
Zobacz wideo

Premier przyznał, że do tej pory, poprawa bezpieczeństwa na drogach nie była priorytetem (skoro teraz nim się staje, to dotychczas nie była). Nie sposób polemizować, gdyż drugi rok z rzędu liczba zabitych na drogach rośnie. Po 9 miesiącach 2019 r. jest 125 zabitych więcej niż w analogicznym okresie 2018 r.

Jeśli chodzi o kwestię ustąpienia pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na przejście dla pieszych - premier Morawiecki zapowiedział wprowadzenie pierwszeństwa pieszych jeszcze przed wejściem na pasy. - Badania pokazują, że piesi w większości zachowują się roztropnie na przejściach - stwierdził premier. 

Ta deklaracja jest chyba największym zaskoczeniem. W ostatnim czasie przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury informowali bowiem, że takie rozwiązanie w ogóle nie jest brane pod uwagę. Argumentowano to m.in. brakiem analiz dotyczących wpływu, który wprowadzenie pierwszeństwa pieszych miałoby na poprawę bezpieczeństwa. Obawiano się, że taki przepis wręcz pogorszy to bezpieczeństwo. Na głosy, że takie zasady obowiązują w wielu innych krajach Europy, w których bezpieczeństwo pieszych stoi na wyższym poziomie niż u nas, odpowiadano zaś, że Polska ma inną kulturę na drodze.

Trzeba przyznać, że w dość krótkim czasie ta kultura dojrzała do wprowadzenia zmian. Dużym znakiem zapytania jest wprawdzie sposób, w jaki ustępowanie pierwszeństwa pieszym będzie opisane w prawie o ruchu drogowym. Wprowadzenie takich przepisów mogłoby oznaczać szybszą zmianę w podejściu do wytyczania przejść. Konieczne byłoby także lepsze zabezpieczanie takich miejsc i realne zmniejszenie prędkości pojazdów dojeżdżających do przejścia.   

Z kolei jeśli chodzi o kwestię prowadzenia pod wpływem alkoholu - premier Morawiecki stwierdził, że największym wrogiem bezpieczeństwa drogowego jest alkohol. To nie jest prawda. Największym wrogiem jest prędkość oraz nieprzestrzeganie przepisów o ustępowaniu pierwszeństwa. Faktem jest to, że od kilku lat odnotowujemy wzrost liczby wypadków spowodowanych przez kierowców będących pod wpływem alkoholu.

Dlatego dobrą drogą jest profilaktyka, bo problem alkoholu za kierownicą jest skutkiem szerszego ogólnego problemu picia.

Utworzenie funduszu na bezpieczną infrastrukturę drogową - takim funduszem poniekąd miał być Fundusz Dróg Samorządowych, który powstał w październiku 2018 roku. Aby dostać z niego środki, samorząd musiał spełnić warunki zapewnienia bezpieczeństwa na drodze. Jak rozumiem, powstanie nowy fundusz, z którego będzie można starać się dostać pieniądze na konkretne rozwiązania, na przykład doświetlenie przejścia dla pieszych, budowę wysepek na pasach czy przebudowę klasycznych skrzyżowań na ronda. Musimy poczekać na konkretny projekt w tej sprawie. Niewątpliwie jednak lepiej jest finansować budowę bezpiecznej infrastruktury niż płacić za skutki wypadków drogowych.

Buspasy dla prywatnych aut. Ale jest warunek. Premier Morawiecki zapowiedział wprowadzenie możliwości poruszania się buspasem samochodem, pod warunkiem, że będą w nim siedziały minimum cztery osoby. 

Jeśli gdzieś buspas jest pusty, to znaczy, że komunikacja zbiorowa po prostu źle działa. Już teraz jest możliwość czasowego wprowadzania jazdy po buspasie samochodami prywatnymi. Pytanie - jak taki przepis będzie egzekwowany w rzeczywistości. Realizacja takiego pomysłu może być bardzo trudna i wymagająca ogromnego zaangażowania służb. 

Piraci drogowi poniosą konsekwencje finansowe łamania przepisów - powiedział w expose Morawiecki. To może oznaczać wiele zmian, ale musimy poczekać na konkrety. Podwyższenie kar za łamanie przepisów drogowych, pokrywanie z kieszeni sprawcy kosztów hospitalizacji ofiary, zmiany w sposobie wypłacania odszkodowań z polis? O tym wszystkim mówi się dość długo. O co dokładnie chodziło premierowi Morawieckiemu? Nie wiemy.

Trzeba docenić, że kwestie dotyczące bezpieczeństwa na drogach w expose premiera nie sprowadzały się tylko do zapowiedzi o wybudowaniu nowych kilometrów dróg ekspresowych i autostrad, jak było w przednich kadencjach rządu.

Warto też przypomnieć, że na początku poprzedniej kadencji dość szeroko zapowiadano zmianę ustawy o kierujących pojazdami, która opisuje proces uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami. Niestety, do tej pory opinia publiczna nie zobaczyła nawet projektu w tej sprawie. Innym przykładem jest Ustawa o publicznym transporcie zbiorowym. Tu mieliśmy już kilka projektów, ale żaden nie został uchwalony.

We wtorkowym expose zabrakło zapowiedzi zmiany w strukturze zarządzania bezpieczeństwem na drodze, czyli powołania kompetentnej instytucji wiodącej. Nie było też nic o naprawie systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym oraz wyraźnej walki z podstawową przyczyną śmierci na drodze - prędkością.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM