Ministerstwo nie chce zdradzić informacji o kosztach wypadków w Polsce. Raport był gotowy już latem

Ministerstwo Infrastruktury nie publikuje raportu dotyczącego kosztów wypadków i kolizji drogowych w Polsce w minionym roku, choć - jak wynika z naszych informacji - posiada ten dokument już od sierpnia.
Zobacz wideo

Zgodnie z przepisami ustawy Prawo o ruchu drogowym, co najmniej raz na trzy lata musi zostać sporządzona wycena kosztów wypadków i kolizji drogowych w naszym kraju. W wyliczeniach tych musi pojawić się m.in. średni koszt wypadku z ofiarą śmiertelną oraz z ranną. Za przeprowadzanie takich wyliczeń odpowiedzialna jest Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, czyli jednostka bezpośrednio podległa Ministrowi Infrastruktury.

Poprzedni taki raport został opublikowany w 2016 roku i opisywał koszty za rok 2015. Jego sporządzenie ówczesne ministerstwo zleciło Instytutowi Badawczemu Dróg i Mostów. Najświeższe badanie również na zlecenie MI sporządził Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach.

Umowa na wykonanie tego raportu została zawarta między Ministerstwem Infrastruktury a uniwersytetem 26 kwietnia bieżącego roku. Jak dowiadujemy się od przedstawiciela uczelni, gotowy dokument został wysłany ministerstwu do zaakceptowania w drugiej połowie lipca, a już 1 sierpnia resort - zgodnie z protokołem odbioru - raport przyjął i zaakceptował.   

Od tamtej pory dokument nie został opublikowany ani na stronach Ministerstwa Infrastruktury, ani na stronach KRBRD. Nie było w tej sprawie żadnej informacji.

Jak oblicza się koszt wypadku?

W jaki sposób wylicza się koszty wypadków i kolizji drogowych? Składa się na nie kilka czynników - to między innymi koszty generowane przez pracę służb policyjnych i ratowniczych, koszty hospitalizacji, pogrzebu, postępowania karnego, rekompensat i zadośćuczynienia, a także straty materialne oraz straty gospodarcze kraju.

Wyliczenia pokazują, ile pieniędzy można by zaoszczędzić, gdyby ograniczyć liczbę wypadków drogowych, a przede wszystkim liczbę zabitych i ciężko rannych. Środki te rządzący mogliby przeznaczyć na przykład na edukację czy ochronę zdrowia. Zwłaszcza, że nie są to małe sumy…

Jak czytamy w raporcie za 2015 rok - średni jednostkowy koszt wypadku z ofiarą śmiertelną wynosił 2 mln 50 tys. złotych. Z ofiarą poważnie ranną: 2 mln 300 tys. złotych. A z lekko raną 26 tys. 700 złotych.

Łączny koszt wypadków drogowych wyniósł 33,6 mld złotych i równał się wartości 2 proc. PKB. Z kolei łączny koszty wypadków i kolizji wynosił 48,2 mld złotych, czyli 3 proc. PKB.

W tym roku może być jeszcze więcej

Z nieoficjalnych informacji, które udało nam się pozyskać wynika, że w 2018 roku średni jednostkowy koszt ofiary śmiertelnej wzrósł do 2,5 mln złotych, a z poważnie ranną - do 3 mln złotych.

Warto podkreślić, że między 2012 a 2016 rokiem wyliczanie kosztów zdarzeń drogowych sporządzano co roku, dzięki temu na bieżąco można było porównywać zmiany w kosztach. Po 2016 roku ministerstwo zrezygnowało z tego, tłumacząc, że przepisy wymagają przeprowadzenia wyliczeń raz na trzy lata.

Dlaczego ministerstwo zwleka z publikacją raportu? Zapytaliśmy o to resort, nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi na pytanie. 

"Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ma obowiązek ustalenia i opublikowania, co najmniej raz na trzy lata, średniego kosztu społeczno-ekonomicznego wypadku drogowego, w którym wystąpił zabity oraz średniego kosztu społeczno-ekonomicznego wypadku drogowego. KRBRD wypełni ww. obowiązek w określonym ustawowo terminie" - napisał nam krótko rzecznik MI Szymon Huptyś.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM