Szumowski: Hasło "nie ma leków" jest nieprawdziwe. Są zamienniki. Minister szuka przyczyn kryzysu lekowego w działaniach... poprzedników

Szef resortu zdrowia uspokaja, że pacjenci nie powinni odchodzić z aptek z kwitkiem. - Mamy informacje, że w aptekach są dostępne zamienniki. Mówiąc tak od siebie, zarówno w szpitalu, jak i w gabinecie wielokrotnie zamieniałem pacjentom lek na tańszy odpowiednik - mówił Łukasz Szumowski. Nie omieszkał też zrzucić winy za kryzys lekowy na poprzednią władzę.
Zobacz wideo

- Tak może być, że w danej aptece, danego produktu konkretnego koncernu nie ma. Ale mamy te informacje ze wszystkich źródeł, jakimi dysponujemy, że w aptekach są dostępne zamienniki - uspokajał min. Łukasz Szumowski na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. 

Szef resortu zdrowia dodał, że sam - jako lekarz - dokonywał zmiany przepisanego leku, na tańszy odpowiednik. - Takie zamienniki może też zaproponować - i proponuje - farmaceuta w aptece. Wiemy też, że po tych doniesieniach o braku leków, pojawił się znaczny wzrost sprzedaży, choćby leków na tarczycę o ponad 50 proc. - informował.

Minister Szumowski skorzystał też z okazji, by zaatakować opozycję. - Apeluję do naszych adwersarzy politycznych o umiar i odpowiedzialność i przekaz zgodny z rzeczywistością. Dlatego, że hasło "nie ma leków" jest nieprawdziwe. Są zamienniki (...) i one działają równie dobrze - przekonywał. Politycy Koalicji Obywatelskiej we wtorek w mediach społecznościowych prowadzili akcję #ListaBrakującychLeków - odwiedzali apteki w całej Polsce i sprawdzali, których medykamentów brakuje. Zdjęcia list udostępniali na Twitterze.

Minister zdrowia przypomniał, że Polska nie jest jedynym krajem, który ostatnio boryka się z podobnymi problemami. - Nasi europosłowie, Prawa i Sprawiedliwości, zwracali się do Komisji Europejskiej o to, że tak naprawdę przemysł farmaceutyczny jest niezwykle istotny dla funkcjonowania państw członkowskich. A  bezpieczeństwo, dostępność leków są kluczowe. Jeśli chodzi o przemysł, to nasi poprzednicy generalnie pozbyli się większości fabryk firm farmaceutycznych. Zostały one sprzedane, stąd mniejsza możliwości kontroli (ze strony) państwa - stwierdził. 

Minister Łukasz Szumowski poinformował, że w związku z kryzysem dostępności leków do ministerstwa nie wpłynęły żadne skargi od pacjentów, którzy nie mogli kupić leku przepisanego im przez lekarza.

Przypomnijmy, dwa tygodnie temu aptekarze alarmowali, że pacjenci nie mogą realizować recept, bo brakuje leków. Naczelna Rada Aptekarska napisała list otwarty do Ministerstwa Zdrowia z prośbą o interwencję. Podkreślono w nim, że brakuje około 500 różnych lekarstw, a sytuacja pogarsza się z dnia na dzień

.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM