Podatek od cukru jednak nie tak szybko. "Wywróciłoby to liczne biznesy"

- Chcemy podejść do tego tematu nie rewolucyjnie, a ewolucyjnie - tak o wprowadzeniu podatku od cukru mówił w Magazynie "EKG" zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego Grzegorz Hudzik. Poinformował, że na razie trwają konsultacje z producentami w tej sprawie.
Zobacz wideo

O wprowadzeniu podatku od cukru głośno mówi się w Polsce od kilku tygodni. We wrześniu Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas mówił "DGP", że powstał już specjalny dokument, który będzie podstawą do wprowadzenia takiego rozwiązania. Zastępca GIS Grzegorz Hudzik w czwartkowym Magazynie "EKG" sprostował jednak, że dokument ten jest dopiero na etapie tworzenia.

"To nie jest sprawa do załatwienia w 5 minut"

Hudzik przekonywał, że wprowadzenie podatku od cukru nie powinno następować "z dnia na dzień", ale stopniowo. - Chcemy podejść do tego tematu nie rewolucyjnie, a ewolucyjnie. Dokument powstaje w oparciu o analizy. To jest proces, który musi trwać. To nie jest sprawa do załatwienia w ciągu pięciu minut - mówił gość Macieja Głogowskiego.

Jego zdaniem, gdyby podatek od cukru został wprowadzony bez analiz i odpowiedniego przygotowania, "wywróciłoby to liczne biznesy" i wprowadziło "złe podejście do tematu". Dlatego - jak mówił - trwają i trwać jeszcze będą rozmowy z producentami.

Dopytywany, kiedy w takim razie można spodziewać się dokumentu, o którym mówił Pinkas i który będzie podstawą do wprowadzenia podatku od cukru - Hudzik wskazał, że to zależy w znaczniej mierze właśnie od producentów. - Bo to producenci będą musieli zmienić swój charakter produkcji, więc muszą określić, jaki będzie docelowy czas zmiany cyklu produkcyjnego - oznajmił. - Ja określałbym to na kilka lat, od czterech do pięciu - dodał.

"Chcemy, żeby producenci wyszli naprzeciw konsumentom"

Zastępca GIS podkreślał, że wprowadzenie podatku od cukru ma na celu przede wszystkim wypuszczanie na rynek lepszych i zdrowszych produktów. Dodał, że takich kroków coraz częściej oczekują od nich sami konsumenci, którzy są coraz bardziej świadomi tego, jak dużym zagrożeniem jest nadmierne spożywanie cukru. - Chcemy, żeby sami producenci wyszli naprzeciw konsumentom. Ale jeśli ktoś nie będzie chciał zmienić swoich produktów, z czystej przekory, to będzie musiał uiszczać opłaty za to, że wprowadza na rynek produkt niezdrowy - mówił Hudzik.

Dopytywany o to, jak wysoki może być podatek od cukru, poinformował, że kwota ta nie jest jeszcze określona. - Jesteśmy dopiero na początku tej drogi - powtórzył.

Poinformował jedynie, że środki uzyskane z tytułu podatku od cukru będą szły na specjalny fundusz (działający prawdopodobnie przy Ministerstwie Zdrowia), którego celem będzie walka z epidemią otyłości.

Co drugi Polak ma problemy z wagą

W ubiegłym roku przeciętny Polak zjadł rekordową ilość cukru -bo aż ponad 51 kg. To aż o 1/4 więcej niż w latach ubiegłych.

Z danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wynika, że podwyższoną masę ciała ma blisko 2 mld ludzi na świecie; każdego roku odpowiada ona za blisko 3 mln zgonów. W ciągu ostatnich 40 lat populacja osób otyłych zwiększyła się prawie trzykrotnie.

Podobnie jest w naszym kraju. - Na podstawie prowadzonych w Polsce badań nadwagę i otyłość ma obecnie 40 proc. osób w wieku 25-29 lat, 55 proc. osób w wieku 35-39 lat i ponad 65 proc. dla osób powyżej 50. roku życia – twierdzi dr Janusz Dobosz z Narodowego Centrum Kondycji Fizycznej AWF w Warszawie. Jego zdaniem ogólnie można powiedzieć, że z nadmierną masą ciała zmaga się co drugi dorosły Polak.

Całej rozmowy z zastępca GIS posłuchaj w Aplikacji TOK FM!

DOSTĘP PREMIUM