Lekarz rozprawia się z mitami na temat zdrowia. Telefony zaczęły się urywać, gdy wziął się za "argumenty" antyszczepionkowców

Kawa wypłukuje magnez, olej kokosowy jest dobry na wszystko, a od szczepień najlepiej trzymać się z daleka - to tylko kilka z długiej listy mitów, które w swojej książce rozwiewa doktor Łukasz Durajski. W rozmowie w TOK FM sporo było o  "fitblogerkach i celebrytykach", ale też rosnących w siłę antyszczepionkowcach.
Zobacz wideo

Łukasz Durajski jest pediatrą w trakcie specjalizacji, a także autorem bloga "Doktorek radzi". Kilka tygodni temu napisał książkę "Co na to lekarz? Mity przenoszone drogą szeptaną", w której rozprawia się z mitami dotyczącymi zdrowia. - Uważam, że mamy zbyt dużo bzdur przekazywanych nie wiadomo skąd, bez źródła, bez autora - mówił w TOK FM.

I co z tą kawą?

Jednym z takich mitów - jak wskazał - jest przekonanie, że kawa to produkt szkodliwy, który wywołuje same negatywne konsekwencje, z "wypłukiwaniem magnezu" na czele. - Kawa nie tylko nie wypłukuje magnezu, ale sama go zawiera. Wyliczono, że jedna filiżanka kawy ma go około 7 miligramów - podał gość TOK FM.

Lekarz zaznaczył też, że kawa jest wskazana nawet osobom z nadciśnieniem. Wbrew powszechnej opinii, nie szkodzi także kobietom w ciąży. - W Polsce kobieta w ciąży pijąca kawę to jest coś niewyobrażalnego. Każda ciotka i babcia będzie jej to zdecydowanie odradzać. A tu znów okazuje się, że badania naukowe pokazują coś przeciwnego, że dobroczynny wpływ kawy jest bardzo duży i ma wpływ nie tylko na sam przebieg ciąży, ale też na poród - przekonuje rozmówca Ewy Podolskiej.

Zaznacza jednak, że aby kawa miała rzeczywiście dobre skutki, musi być prawdziwą kawą, a nie "napojem o smaku kawowym". - W Polsce niestety lubimy często pić kawę rozpuszczalną. Nie pijemy prawdziwej, dobrej kawy, tylko preparaty, które są albo o smaku kawy, albo zawierają wyciąg z niej, a to nie jest to samo - stwierdził doktor. I dodał, że dobrej kawy - zmielonej, z ziaren - można wypić spokojnie od 3 do 5 filiżanek w ciągu dnia.  

Czy olej kokosowy to jest dobry na wszystko?

W rozmowie z Ewą Podolską doktor mówił też o mitach dotyczących oleju kokosowego, który stał się hitem ostatnich 2-3 lat.

- Ten produkt był mocno promowany przez wszystkie fitblogerki i celebrytyki, bo przecież miał być dobry na wszystko. Okazało się, że ten olej zawiera więcej tłuszczów nasyconych niż smalec. Smalec ma około 30 procent, a olej kokosowy nawet 80 procent i zdecydowanie nie wpływa pozytywnie na nasze zdrowie - stwierdził jasno gość TOK FM.

Podobny problem dotyczy suplementów. Lekarz przekonywał, że w Polsce przyjmujemy ich bardzo dużo (jesteśmy w pierwszej piątce państw - jeśli chodzi o liczbę zjadanych suplementów), a często nie wiemy, co w nich się w ogóle znajduje. - Staram się robić kampanię, w której pokazuję, że suplement nie jest w ogóle kontrolowany przez jakąkolwiek instytucję. Firma farmaceutyczna, która chce wprowadzić taki produkt na rynek, musi wysłać zgłoszenie do GIOŚ i nic więcej - mówił i dodał: "suplementy są poza kontrolą, szczególnie kontrolą lekarską".

Zdaniem lekarza, źródeł witamin powinniśmy szukać w naturalnych produktach, a nie suplementach. - Na przykład jedna żółta papryka ma tyle witaminy C co 16 cytryn! - zauważył.

Mitogenne szczepienia

Gość TOK FM wskazał, że najwięcej mitów dotyczących medycyny i zdrowia związanych jest niestety ze szczepieniami. Jak dodał, niemałą rolę ma w tym działalność ruchów antyszczepionkowych. Zdaniem lekarza, ważnym aspektem powinna być zawsze rozmowa z rodzicem, której - jak stwierdził - brakuje. Lekarz przyznał, że patrząc na statystyki, liczba rodziców, którzy nie szczepią swoich dzieci, rośnie, natomiast dodał, iż on w swoim gabinecie tego trendu nie widzi. Mówi, że owszem - nieraz zdarzają się rodzice sceptyczni wobec szczepionek, ale w takich sytuacjach zawsze stara się rozwiać wszelkie ich wątpliwości i mity, które pozyskali na ich temat z nierzetelnych źródeł.

Jeśli chodzi o wątpliwości niezwiązane z ruchem STOP NOP, a dotyczące szczepień - jak mówił lekarz - też jest ich sporo. Dowodem na to były liczne telefony, kierowane do naszego studia podczas rozmowy z Durajskim. Jedna ze słuchaczek wskazała, iż słyszała, że po tym, jak zaszczepi się na przykład na grypę - nie powinna przez pewien czas zbliżać się do swojego wnuka, który ma dość słabą odporność. - Nic bardziej mylnego - uspokoił gość Ewy Podolskiej. Dopowiedział, że dla nieszczepionego dziecka zaszczepiony rodzic, babcia lub ktokolwiek inny, z kim ma bliski kontakt, jest doskonałą ochroną. 

Inna ze słuchaczek pytała, czy powinna zaszczepić się przeciwko odrze, jeśli ma ponad 70 lat, a chorobę przechodziła jako bardzo małe dziecko. Doktor Durajski odradził. - Pacjent, który chorował na odrę, nie ma już potrzeby, żeby się szczepić - wskazał.

O co jeszcze pytali słuchacze? Całej rozmowy z lekarzem posłuchaj w Aplikacji TOK FM!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM