"Dla wielu kobiet seks jest wystarczająco dobry, kiedy nie boli. To przerażające"

- Jeżeli nie będziemy uczyć kobiet i mężczyzn, że seks powinien kojarzyć nam się z przyjemnością, to wtedy kobiety nie będą wiedziały, że kiedy seks przestaje być przyjemny, to prawdopodobnie zaczyna się przemoc - mówiła w TOK FM Joanna Keszka, promotorka pozytywnej seksualności.
Zobacz wideo

Joanna Keszka, promotorka pozytywnej seksualności, autorka książki "Grzeczna to już byłam", twórczyni portalu dla kobiet Barbarella.pl podczas listopadowego Kongresu Kobiet w Brukseli w ramach panelu "Ekonomia ciała" poruszała temat kobiecego prawa do wyrażania swojej seksualności i czerpania z tego przyjemności. W rozmowie z Hanną Zielińską podkreślała, że w Polsce temat kobiet i seksualności wciąż nie jest traktowany poważnie. - Zazwyczaj jest cenzurowany, wykasowywany - mówiła.

Promotorka pozytywnej seksualności zabrała też głos w czasie debaty o przemocy domowej w Parlamencie Europejskim. - Debata trwała i trwała, a nie padło słowo "seks". Miałam wrażenie, że kolejny raz mamy do czynienia z cenzurowaną, świętoszkowatą debatą - mówiła w radiu TOK FM, dodając, że przemoc domowa w większości jest związana z przemocą seksualną.

Tam, gdzie seks przestaje być przyjemny, tam zaczyna się przemoc

- Jeżeli nie będziemy uczyć kobiet i mężczyzn, że seks powinien kojarzyć nam się z przyjemnością, to wtedy kobiety nie będą wiedziały, że kiedy seks przestaje być przyjemny, to prawdopodobnie zaczyna się przemoc - relacjonowała swoje wystąpienie rozmówczyni Hanny Zielińskiej. Według niej w Polsce nadal doszukiwanie się przyjemności kobiet w seksie jest przedstawiane jako fanaberia. Wyjaśniła, że dla wielu kobiet seks jest wystarczająco dobry, kiedy nie boli. - To jest przerażające. Kobiecie ta przestrzeń seksualna nie kojarzy się z relaksem, przyjemnością, swobodą - mówiła Keszka w TOK FM.

Gościni TOK FM relacjonując tradycyjne podejście do roli kobiety i mężczyzny w związku, przywołuje tradycyjną definicję, według której partner ma swoje naturalne męskie potrzeby, a kobieta ma te potrzeby zaspokajać. - Kobieta musi wytrzymać seks. A jak będzie jej trudno, to niech zaciśnie zęby... - przywołała stereotypy, z którymi próbuje walczyć.

Pochwa to nie jest "otwór ciała"

Joanna Keszka podkreśliła, że jej misją jej walczyć z takim postrzeganiem kobiecości i seksualności i dlatego podjęła walkę z takim określeniem jak "otwory ciała". - To pokazuje, jak mamy małą wiedzę na temat kobiecej seksualności, na temat kobiecego ciała i ten brak wiedzy sprzyja sytuacji przemocowej - mówiła.

- Już chłopców i dziewczynki się uczy, że pochwa to jest otwór, co jest kłamstwem. Ścianki pochwy są połączone, pochwa to jest umięśniony tunel i matka natura tak mądrze to wymyśliła, że kiedy zaczynamy mieć ochotę na seks, to pochwa się nawilża i ścianki się rozsuwają - tłumaczyła edukatorka seksualna.

Wyjaśniła, że kiedy kobieta jest zmuszana do seksu, kiedy nie ma niego ochoty, to trzeba te ścianki rozerwać, żeby do pochwy włożyć cokolwiek. - Przemoc seksualna to jest rozrywanie kobiecego ciała - mówiła Keszka. 

Seks to nie tylko penis, pozycja i penetracja

Podkreśliła, że kiedy spotyka się z rodzicami, którzy chcą się dowiedzieć, jak rozmawiać z dziećmi o seksie, radzi im, żeby najpierw oswoili własną seksualność. - Spróbujcie czegoś nowego. Wyjdźcie poza te świętoszkowate przepisy, że seks to penis, pozycja i penetracja, poza myślenie, że jego wytrysk ma oznaczać koniec także dla niej. Zacznijcie bawić się seksem - radziła edukatorka seksualna.

- To, o co ja walczę, to odzyskanie tej przestrzeni dla kobiet. Więcej seksu w seksie dla kobiet - zaapelowała na antenie TOK FM autorka książki "Grzeczna to już byłam".

Kobiecy Manifest Seksualny 2019

Joanna Keszka zawarła swoje myślenie o kobiecej seksualności w 10-punktowym dokumencie propagującym pozytywne podejście do kobiecej seksualności i prawie kobiet do seksu .

W tym roku przed Kongresem Kobiet w Brukseli został dodany punkt o tym, że "Seks jest sprawą polityczną". - Widzę, jak ważną sprawą w walkach politycznych jest seks, jaki olbrzymi kapitał polityczny można zbić, strasząc seksem, strasząc edukacją seksualną, strasząc osobami o odmiennej orientacji seksualnej, strasząc osobami, które mają seks poza świętym związkiem małżeńskim. Można zbić olbrzymi kapitał polityczny, strasząc seksem i można wyrządzić wielką krzywdę, wykorzystując seks do atakowania ludzi - podkreślała edukatorka seksualna w TOK FM i zaapelowała, aby nie wykorzystywać seksu do udowadniania czegokolwiek. - Ani tego, że jesteśmy kobiece, męscy, nowocześni - podkreślała.

Fragmenty Manifestu Seksualnego 2019:

1. Kobiety nie są szalone. Słowo dziwka mówi wszystko o postrzeganiu kobiet, które chcą być aktywne w przestrzeni seksualnej. Pogarda wobec kobiet, które odważą się na zaakcentowanie swojej seksualności i wyjście poza granice tego, co mają jej do zaoferowania mężczyźni jest miażdżąca. Pewność siebie mężczyzn, którzy wiedzą lepiej od kobiet, co wolno, a czego absolutnie robić nie wolno z kobiecym ciałem, życiem i seksem, jest tak podszyta agresją, że spieranie się z nimi i obrona swojej kobiecej perspektywy wydaje się niebezpiecznym ćwiczeniem z góry skazującym nas na porażkę i na ryzyko kolejnych obraźliwych uwag i komentarzy. Nie pozwalajmy nikomu definiować naszej wartości jako osoby na podstawie tego, w jaki sposób manifestujemy swoją seksualność czy jej brak.

2. Chcemy seksualności, która wspiera kobiety. Dość wykorzystywania seksu do oceniania, kontrolowania i ograniczania kobiet. Chcemy prawa do własnych wyborów erotycznych.

3. Zwalczaj prawdziwego wroga! Seks nie jest perwersyjny, brudny ani zły, ale seksizm już tak.

4. Seks jest sprawą polityczną. Nie kupujmy śmierdzących kłamstw zawiniętych w świętoszkowate papierki. Nie dajemy sobie wmówić, że temat seksu nie jest ważny, że są ważniejsze sprawy, że musimy poczekać z naszymi prawami seksualnymi.

5. Walcz o swoje prawo do bycia napaloną. Do diabła z postrzeganiem męskiej seksualności jako siły natury, która musi być zaspokojona za wszelką cenę i akceptowania kobiecej seksualności jedynie wtedy, kiedy jest podporządkowana męskim potrzebom. Bądź napalona na swoich własnych warunkach.

6. Tak znaczy tak, czyli seks tylko wtedy jest okej, kiedy kobieta wyraża na to Entuzjastyczną Zgodę. Uzyskanie głośnego, wolnego od presji i wyraźnego „tak” to jedyna forma zgody na seks.  Brak zgody na seks to przemoc.

7. Kobiece orgazmy mogą zmienić świat. Wolna seksualnie i moralnie kobieta budzi przerażenie. To efekt głęboko wrośniętej w społeczeństwo konserwatywnej wizji porządku świata, wedle której kobieca seksualność jest groźna. Ponieważ odzyskana – grozi rozsadzeniem tego systemu.

8. Siła, odwaga, seks. Bycie miłymi i grzecznymi dziewczynkami nie na wiele nam się dotąd przydało, prawda? Gdy opowiadasz się za wyzwoleniem kobiet i feminizmem, to choćbyś była bardzo uprzejma w głoszeniu swoich poglądów i tak spotkasz się z nienawiścią i atakami. Lepiej od razu darować sobie bycie miłą i być tak radykalną, jak ci się żywnie podoba.

9. Szanuj się. Stereotypowo kobieta, która „się nie szanuje” to taka, która lubi seks. Proponuję ci inną definicję. Szanuj się, czyli nie poświęcaj się i nie bądź zbyt hojna w nadziei, że ktoś cię polubi.

10. Tak niegrzeczna, jak tylko się da. Jest tyle złych i krzywdzących przekazów na temat seksu, którymi bombarduje nas konserwatywne społeczeństwo skoncentrowane na potrzebach i wyobrażeniach erotycznych pyszałkowatych posiadaczy penisów. Na świecie jest mnóstwo seksizmu, ale jest też jeden zabawny i przyjemny sposób na zwalczanie go. Przyjemność i zabawa z seksem! Masturbuj się, niezależnie od tego czy masz partnera czy partnerkę, czy nie. Odkryj co ci sprawia przyjemność. Zdefiniuj dla samej siebie, czego pragniesz i jak możesz to osiągnąć. Rozmawiaj o seksie. Komunikuj się ze swoimi partnerami i partnerkami ze szczerością, która ich zadziwia. Weź wibrator i nie zawahaj się go użyć.

Pełna treść manifestu na stronie Barbarella.pl

DOSTĘP PREMIUM