Pedofile, gwałciciele, seryjni zabójcy są wśród nas. Kim są i jak działają przestępcy seksualni?

- Posiadają żony, dzieci, świetnie funkcjonują, a w określonych sytuacjach wychodzi z nich bestia - seksuolog Andrzej Depko, który jako biegły sądowy ma od 20 lat do czynienia z pedofilami, gwałcicielami czy seryjnymi zabójcami, przestrzega, że niektórzy z nich z pozoru wyglądają na zwykłych ludzi.
Zobacz wideo

Andrzej Depko w swojej książce "Zbrodnia i seks" opowiada o przestępstwach na tle seksualnym, wyjaśnia mechanizmy działania przestępców i sposoby terapii osób z zaburzeniami seksualnymi. W rozmowie z Hanną Zielińską w TOK FM Depko tłumaczył, jak różne powiązania mogą występować między seksem i zbrodnią oraz jak różne oblicza i motywacje mogą towarzyszyć przestępstwom seksualnym. 

- Zbrodnie mogą być popełnione na tle seksualnym, kiedy sprawca jest motywowany swoją zaburzoną seksualnością albo seks może być użyty tylko przedmiotowo do popełnienia zbrodni - mówił seksuolog, tłumacząc to na przykładzie wykorzystania seksualnego małoletniego, kiedy w jednym przypadku dokonuje tego osoba dotknięta pedofilią, a w drugim przypadku dokonuje tego czynu sprawca, który ma problem z nawiązaniem relacji z dorosłą kobietą, więc wycofuje się w kierunku dzieci.

Depko przywołał też sytuację, kiedy seks może być użyty jako źródło odreagowania frustracji, np. ukarania innej osoby. - Mąż wynajmuje trzech facetów, żeby zgwałcili jego byłą żonę, żeby ją ukarać. Nie chce zaspokojenia seksualnego, ale używa seksu, żeby wyrządzić drugiej stronie krzywdę - mówił gość TOK FM.

"Zbrodnia i seks". Dla kogo jest ta książka?

- Książka ma przybliżyć zwykłemu Polakowi, że wokół nas są ludzie, którzy mają problem z zaspokajaniem swojego popędu seksualnego - mówił Andrzej Depko, dodając, że jeśli nie będziemy należycie edukować seksualnie dzieci i młodzieży, wówczas może wzrastać liczba ofiar przestępstw seksualnych w przyszłości.

Gość TOK FM zwrócił uwagę, że jeśli chłopiec, który chce zaspokoić ciekawość i wpisuje w smartfonie hasła związane z seksem, obejrzy zdjęcia pornograficzne, które podpowie mu wyszukiwarka, to przyswoi sobie błędną wiedzę na temat relacji między płciami, błędne ikony tego, jak kobieta powinna wyglądać czy jakie ma oczekiwania. - Uzyska bombę atomową, która jest zdetonowana. Takie komunikaty zapadają głęboko do podświadomości - mówił Depko.

Ze statystyk dotyczących pornografii przytoczonych w książce wynika, że 88 proc. tego typu materiałów zawiera przemoc fizyczną, 49 proc. słowną, 95 proc. ofiar nie reagowało lub reagowało przyjemnością na przemoc, a 94 proc. ofiar było kobietami.

Są wśród nas zaburzone osoby, które krzywdzą innych

Dr Andrzej Depko apelował w książce do kobiet o ostrożność w dobieraniu np. stroju. W odpowiedzi na zarzuty prowadzącej, że jest to podejście antyfeministyczne, tłumaczył, że pomimo tego, że kobiety mają prawo do szacunku i decydowaniu o swoim ciele, to jednak pomiędzy nami są osoby z zaburzeniami osobowości, które wzrastały w przekonaniu, że seks to przemoc. - Musimy mieć świadomość, że pośród nas są tacy, którzy mogą skrzywdzić - mówił doktor Depko.

Andrzej Depko, który jako biegły sądowy ma od 20 lat do czynienia z pedofilami, gwałcicielami czy seryjnymi zabójcami, przestrzega, że niektórzy z pozoru wyglądają na zwykłych ludzi. - Posiadają żony, dzieci, świetnie funkcjonują, a w określonych sytuacjach, wychodzi z nich bestia - mówił Depko. 

Samiec Omega

W radiu TOK FM seksuolog tłumaczył, dlaczego w książce "Zbrodnia i seks" określił przestępcę seksualnego samcem Omega. - Dlatego samiec, że przestępczość seksualna to jest domena mężczyzn (kobiety stanowią ok. 4 proc. przestępców seksualnych), a Omega, dlatego że jest - w przeciwieństwie do samca Alfa - tym ostatnim w stadzie, który boi się kobiet, nie potrafi nawiązać relacji i przemoc seksualna jest dla niego sposobem na odreagowanie poczucia krzywdy  - mówił Depko.

Resocjalizacja przestępców seksualnych?

Seksuolog opowiadał o najnowszym podejściu do resocjalizacji przestępców seksualnych polegającym na potraktowaniu ich jak osób dotkniętych chorobą. - W krajach bardzo wysoko rozwiniętych prowadzone są badania w kierunku patologii mózgu. Trwa poszukiwanie odpowiedzi na pytania, dlaczego mózg nie jest w stanie przyswoić sobie systemów normatywnych i co możemy temu mózgowi zaproponować w procesie resocjalizacji - mówił Depko.

Autor książki "Zbrodnia i seks" ubolewał nad stanem opieki i resocjalizacji przestępców seksualnych w Polsce. Gość TOK FM wskazał, że brakuje profesjonalnych ośrodków z kadrą przygotowanych i doświadczonych terapeutów. - To, co dzieje się z terapią przestępców seksualnych w Polsce, to jest w dużej mierze fikcja. Od lat nikt nie chce tego słuchać - mówił seksuolog, dodając, że w Polsce nie ma spójnego systemu opieki nad sprawcami przestępstw seksualnych. 

Andrzej Depko wskazywał, że z wielką pompą otwierane są ośrodki terapeutyczne, jak ten w Gostyninie (Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym) czy Choroszczy, ale brakuje specjalistów, którzy mogliby tam leczyć. Gość podkreślał, że aby przygotować kadrę, trzeba było wysłać ich 10 lat temu do ośrodków zachodnich na staż, bo pracy z przestępcami nie można nauczyć się z książek czy na studiach.

- Nie nauczymy się naszych emocji ze sprawcą, który może budzić w nas odrazę - mówił Depko, tłumacząc, że terapeuta ma też swoje emocje i może mieć wewnętrzną potrzebę karania ludzi, z którymi pracuje. - Czy jest wtedy w stanie poprowadzić prawidłową terapię? Nie - podkreślił rozmówca Hanny Zielińskiej.

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM