"A może jeszcze serniczka?". Jak bronić się przed świątecznym obżarstwem

W Polsce jest jeszcze wiele osób, które dobrze pamiętają, jak trudno było kupić dobrej jakości produkty żywieniowe. A teraz, kiedy jest to tańsze i łatwiej dostępne, to lubimy sobie wynagradzać tamte lata - między innymi w taki sposób ekspert tłumaczył nawyki Polaków do obżarstwa w święta.
Zobacz wideo

Święta Bożego Narodzenia w wielu domach w Polsce to wyjątkowa okazja do spotkań z najbliższymi. A gdy już zasiądziemy do wspólnego stołu, to zazwyczaj ugina się on pod ciężarem przeróżnych pyszności. Jak przyznaje Mateusz Banaszkiewicz, psycholog zdrowia z Uniwersytetu SWPS dla wielu z nas oznacza to jedno. - Obżarstwo. Bo takie mamy nawyki, przyzwyczajenia, oglądamy to w reklamach. W wielu krajach jest podobnie. W Polsce jest jeszcze wiele osób, które dobrze pamiętają, jak trudno było kupić dobrej jakości produkty żywieniowe. A teraz, kiedy jest to tańsze i łatwiej dostępne, to lubimy sobie wynagradzać tamte lata - diagnozował ekspert.

Jednak, są sposoby i techniki, które sprawiają, że po świątecznym obiedzie nie będzie nas czekało przejedzenie i niestrawność. - Możemy stworzyć sobie pewien standard. Zastanówmy się przed świętami - w oparciu o doświadczenia z ubiegłych lat - co będzie dla naszego zdrowia korzystne. Czy na pewno musimy jeść 6 różnych kawałków ciasta, skoro potem źle się czujemy? Może wystarczą dwa. Planujmy, co zjemy i ile tego będzie. Na przykład: nie popijajmy posiłków słodzonymi, gazowanymi napojami, bo to w znacznym stopniu zwiększa ich kaloryczność - radził Banaszkiewicz.

Kolejną niezwykle istotną kwestią jest pewna presja psychologiczna, jaką nieraz nakładają na nas bliscy. Nieśmiertelne są sentencje: "Zjedz mięsko, ziemniaczki zostaw" czy "A może jeszcze serniczka?".

Ekspert tłumaczył, że wiele w tej kwestii zależy od specyfiki naszych rodzin. - W niektórych zaproponowanie zasad, standardów, czy rezygnacja z ciężkostrawnych potraw jest możliwa. Ale wiadomo, że w części będzie to bardzo trudne. Cenna umiejętność to asertywność. Możemy odmówić kolejnej porcji jedzenia i zrobić to z szacunkiem. Jednak koniec końców musimy zdawać sobie sprawę, że reakcje osób częstujących mogą być rożne. Przemyślmy, czy to udźwigniemy. Pamiętajmy przy tym, że święta nie muszą być idealne i nie o jedzenie w nich chodzi - przekonywał gość TOK FM i dodawał, że warto w świętach szukać głębszego sensu. - Sprawmy, żeby czas spędzony z bliskimi, interakcja z nimi, była źródłem pozytywnych emocji. Bardzo proste rzeczy wystarczą. Wspólna gra czy spacer. Świadome tworzenie takich sytuacji daje nam dużo pozytywnej energii. Kolejne prezenty czy potrawy nam tego nie dadzą - podsumował psycholog zdrowia.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

DOSTĘP PREMIUM