Ostre przyprawy są zdrowe. Dietetyczka: Jesteśmy szczęśliwsi i mniej chorujemy

Badania pokazują, że jedzenie pikantnych dań zmniejsza ryzyko udarów, zawałów, mają działanie przeciwnowotworowe oraz zapobiegają infekcjom - mówiła w TOK FM dietetyczka kliniczna.
Zobacz wideo

Gościem Przemysława Iwańczyka w TOK FM była dr Hanna Stolińska - dietetyk kliniczna, autorka książek o zdrowym odżywianiu. Dziennikarz przypomniał, że w kwestii ostrych przypraw to w Polsce popularne są dwie obiegowe opinie. Pierwsza zachęca do zaostrzania posiłków. - Bo patrząc na Azjatów, którzy jedzą ostro, są zazwyczaj smukli, zdrowi i mają małe problemy gastryczne – mówił Iwańczyk. Z kolei druga z teorii głosi, że są one jednak szkodliwe dla zdrowia, bo "niszczą nasze trzewia" i należy ich unikać. - Wszystko jest dla ludzi, ale w odpowiednich ilościach. Oczywiście też nie dla wszystkich, bo jeśli ktoś ma problemy z żołądkiem, zgagi, refluks to powinien uważać – mówiła dr Stolińska i jednocześnie przyznała, że sama jest miłośniczką ostrych przypraw. - Tym magicznym składnikiem, który zbawiennie wpływa na nasze zdrowie, jest kapsaicyna. Podkręca nasz metabolizm. Gdy jemy ostre posiłki, nasze naczynia krwionośne się rozszerzają i spalamy więcej tkanki tłuszczowej – mówiła ekspertka.

Jak podkreślała, chili, pieprz cayenne czy ostra papryka, pomagają nie tylko w utracie wagi. - Badania pokazują, że dzięki nim zmniejsza się ryzyko udarów, zawałów, mają działanie przeciwnowotworowe oraz zapobiegają infekcjom – przekonywała dr Stolińska.

Ekspertka radziła, że powinniśmy codziennie używać takich przypraw w kuchni. Co więcej, nawet dzieci powinny się do nich przyzwyczajać. - Można je wprowadzać stopniowo nawet od 3. roku życia. Przecież nikt z nas nie lubi mdłego jedzenia, więc nie katujmy nim dzieci. Ostre przyprawy wpłyną pozytywnie na nasze zdrowie. Jedząc takie potrawy, czujemy się szczęśliwsi, mamy lepszy nastrój i jesteśmy mniej podatni na stres czy depresję – mówiła ekspertka.

Dodawała, że ostre przyprawy z powodzeniem można stosować nie tylko do dań mięsnych, ale też jarskich. - Nie jem mięsa od kilkunastu lat, a żyję "na ostro". Ważne, żeby nie popijać pikantnych dań słodkimi, gazowanymi napojami, bo cały efekt zdrowotny uleci - podsumowała dietetyczka.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM