"Nie jestem starszą panią, jestem stara". Dobrą starość można sobie przygotować. Jak to zrobić? [POLSKA DLA SENIORÓW]

Na starość powinno się mieć jakiś plan - przekonywała w TOK FM Elżbieta Pomaska z Ashoka Poland, pełnomocniczka prezydenta Radomia ds. polityki senioralnej. Według niej podobnie jak młodzi ludzie planują życie i karierę, tak samo należy pomyśleć o 20-30 latach starości.

"Polska dla seniorów" to specjalna akcja TOK FM z okazji Dnia Babci i Dnia Dziadka, które przypadają 21 i 22 stycznia. Złożą się na nią: audycje, ekskluzywne podcasty oraz specjalne materiały dostępne na tokfm.pl. Oddamy głos seniorom - zapytamy, jak im się żyje w Polsce, jakie mają oczekiwania, jakie problemy i wyzwania widzą. Porozmawiamy z ekspertami i praktykami o tym, jak zabezpieczyć przyszłość starszych ludzi, a tym samym nas wszystkich.

Na początku rozmowy rozmówczyni oświadczyła, że ma 78 lat i podkreśliła, że jest stara. - Nie jestem starszą panią, jestem stara - powiedziała Elżbieta Pomaska, powołując się na klasyfikację  WHO. Dodała, że uważa to za bardzo piękne słowo. - Są świetne stare wina, stare mury, coś z patyną, a patyna zawsze była uważana za coś, co uszlachetnia - mówiła.

Prowadząca audycję Małgorzata Wołczyńska zastanawiała się na antenie, skąd w takim razie bierze się podejście, że nie wypada mówić o kimś, że jest stary. - Tak się przyjęło - potwierdziła rozmówczyni, dodając, że jest to absolutnie nieuzasadnione.

Elżbieta Pomaska mówiła o tym, że Polacy są społeczeństwem najszybciej starzejącym się w Europie oraz żyjącym coraz krócej. Pełnomocniczka ds. seniorów, powołując się na prof. Tomasza Kostkę i jego wywiad w "Gazecie Wyborczej", zwróciła uwagę, że Polacy starzeją się coraz krócej, a jedną z przyczyn tego jest fatalna opieka zdrowotna. 

Jak zaplanować sobie starość?

Rozmówczyni Małgorzaty Wołczyńskiej starała się przekonać, że starość jest w pewnym sensie taka, jaką sobie człowiek zaplanował, ale też zależy od wielu czynników. M.in. od tego, gdzie się mieszka, czy jest się zdrowym, w jakiej jest się kondycji fizycznej i czy nie jest się biednym.

Gość TOK FM podkreślała, że w Polsce różni się bardzo starość na wsi i starość w mieście. - Na wsi jest o wiele łagodniejsza, bo ludzie się znają, jest taki kult opiekowania się swoimi członkami rodziny. W mieście co druga osoba zgłasza, że czuje się samotna, nie ma na kogo liczyć, nie ma kogo poprosić o pomoc - mówiła Pomaska.

Plan na starość

- Na starość powinno się mieć jakiś plan - przekonywała rozmówczyni TOK FM, tłumacząc, że tak jak młodzi ludzie planują życie i karierę, tak samo należy pomyśleć o 20-30 latach starości.

Radziła, aby pomyśleć o tym, jaką chcemy mieć starość i co powinniśmy zrobić, aby ta starość tak właśnie wyglądała. Według niej jednym z takich sposobów jest nierezygnowanie ze swoich pasji oraz kontaktów towarzyskich, takich prawdziwych spotkań, nie przez Skype'a czy SMS-y.

- Nie należy poświęcać się tylko dla swoich dzieci czy męża. Trzeba kultywować cząstkę siebie w sobie. Wtedy znacznie łatwiej przechodzi się na emeryturę. Właściwie przechodzi się w stan innej aktywności - mówiła Pomaska.

 - Starości nie można sobie wyobrazić. To nie jest coś, do czego można się przygotować, wiedząc dokładnie, co nas czeka - mówiła pełnomocniczka do spraw seniorów. Dodała, że większości z nas się zdaje, że "ta starość nas jakoś ominie, boczkiem przejdzie, nie będziemy ani grubi, ani mało sprawni, bo będziemy uprawiali sport".

Elżbieta Pomaska podkreślała, że dzięki rozwijaniu się na różnych polach, zdobywaniu wszechstronnych umiejętności, po przejściu na emeryturę nie będziemy czuli, że nagle wszystko się skończyło, tylko będziemy mogli rozwijać inne aktywności.

W Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny