Epidemia bezseksualności. "Ludzie, którzy długo uprawiali słaby seks, potem unikają okazji do porażki"

Badania pokazują, że przyjemność płynąca z seksu pozwala ludziom żyć ze sobą długo i szczęśliwie, a kreatywność sprawia, że w seksie można rozwijać się bez końca. Skąd w takim razie bierze się fakt, że ludzie uprawiają coraz mniej seksu? Tomasz Stawiszyński i Agata Loewe rozmawiali o Deklaracji Przyjemności Seksualnej przyjętej w trakcie Światowego Kongresu Zdrowia Seksualnego w Meksyku.
Zobacz wideo

Agata Loewe, terapeutka seksualna i psychoterpaeutka, założycielka Instytutu Pozytywnej Seksualności opowiadała, że założeniem ogłoszonej w Meksyku Deklaracji Przyjemności Seksualnej jest, aby przyjemność uczynić czymś na kształt prawa człowieka. 

Ekspertka przekonywała, że istnieje coraz więcej badań pokazujących, że seksualność i płynąca z niej przyjemność pozwala parom żyć ze sobą "długo i szczęśliwie". Tłumaczyła, że aby w długim związku nie popaść w rutynę, należy kreatywnie poszukiwać przyjemności dla obu stron. - Jest duży obszar, żeby się można było seksem bawić, tak naprawdę bez końca rozwijać - mówiła ekspertka.

Inne badania - jak wskazywała ekspertka - pokazują, że kiedy przeżywasz przyjemność, także tę seksualną, aktywizują się pewne obszary w mózgu, co przekłada się później na całe funkcjonowanie.

Epidemia bezseksualności coraz bardziej widoczna

Tomasz Stawiszyński nawiązał do książki "Generation Me", z której wynika, że ludzie uprawiają coraz mniej seksu. - Pokolenie ludzi wchodzących w dorosłość z jednej strony traktuje tę sferę jako sferę rozmaitych zagrożeń, nadużyć etc. A z drugiej strony  wycofuje się do wirtualnego świata, gdzie interakcje są bezpieczne, nie angażują cielesności, która jest sferą nierozpoznaną, w dużym stopniu nieoswojoną  - mówił prowadzący audycję.

Gościni programu zgodziła się, że w obecnych czasach ludzie zaczynają unikać seksu. Jednym z powodów według niej jest to, że człowiekowi brakuje pozytywnych wzmocnień i skojarzeń. - Wszędzie indziej ta przyjemność jest podkreślana i mamy bardzo dużo nagród, np. nie możesz przestać grać w Candy Crush Saga, bo cały czas masz pozytywne wzmocnienia. Po dobrym posiłku można się dobrze poczuć, po dobrym seksie też tak można się poczuć, ale jeżeli nie ma się doświadczeń albo ma się kiepskie doświadczenia, to nam się odechciewa seksu na długie lata - mówiła Loewe.

Edukatorka seksualna dodała, że epidemia bezseksualności u dorosłych jest bardzo widoczna. - To są ludzie, którzy tak długo uprawiali mierny, słaby seks, że potem unikają okazji do porażki, do poczucia braku własnych kompetencji - mówiła.

Ludzie uciekają w pracę albo rodzicielstwo

Według ekspertki ludzie wolą zająć się tym, co im dobrze wychodzi, mogą np. uciekać w pracę albo w bycie świetnymi rodzicami. Mogą mieć świetne relacje z partnerem na różnych płaszczyznach, a problemy z seksem potrafią zamieść pod dywan na długie lata.

Tomasz Stawiszyński zwrócił uwagę, że w Polsce mimo spadku liczby osób deklarujących się jako wierzące, religia katolicka wciąż silnie wpływa na myślenie o swoim ciele. - A tam jednak zasadniczym celem stosunku seksualnego jest reprodukcja - mówił dziennikarz, dodając, że kiedy przyjemność seksualna ma być jedynie dodatkowym bonusem, to zupełnie odwraca perspektywę w stosunku do Deklaracji Przyjemności przyjętej w Meksyku.

Posłuchaj całej audycji. Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

DOSTĘP PREMIUM