Rzuciła pracę, by opiekować się chorymi rodzicami. "To ciężka praca, ale też najlepszy moment w moim życiu"

"To jest trudna ciężka praca fizyczna i emocjonalna". Tak mówi o pracy opiekuna rodzinnego Dagny Kurdwanowska - dziennikarka, która postanowiła rzucić swoją dobrą pracę w Warszawie i przeprowadzić się do Gdyni, aby zająć się chorymi rodzicami i babcią. O tym, jak się zmieniło jej życie, co pomaga jej w codziennym zmaganiu się z rzeczywistością, dziennikarka Dagny Kurdwanowska opowiada Hannie Zielińskiej.
Zobacz wideo

"Polska dla seniorów" to specjalna akcja TOK FM na którą składają się audycje, ekskluzywne podcasty oraz specjalne materiały dostępne na tokfm.pl. Oddajemy głos seniorom - pytamy, jak im się żyje w Polsce, jakie mają oczekiwania, jakie problemy i wyzwania widzą. Rozmawiamy z ekspertami i praktykami o tym, jak zabezpieczyć przyszłość starszych ludzi, a tym samym nas wszystkich.

Dagny Kurdwanowska podkreślała, że jednym z problemów związanych z pracą opiekuna rodzinnego w Polsce jest to, że nie ma on w Polsce statusu formalnego, a więc nie jest w żaden sposób opłacany, mimo że często musi zrezygnować z pracy zawodowej, aby zająć się chorym członkiem rodziny.

Hanna Zielińska uznała to za ogromny paradoks, że nie wspiera się osób pracujących jako opiekunowie rodzinni, bo gdyby przewlekle chora osoba nie miała opiekuna w postaci kogoś z rodziny, system musiałby ponieść koszty takiej opieki. - Kiedy osoba prywatna oferuje najlepszą z możliwych opiekę relacyjną, deprecjonuje się ją i w żaden sposób nie zauważa. Płacimy tylko wtedy, gdy jest to opieka systemowa - podkreślała prowadząca audycję.

Dagny Kurdwanowska przytoczyła wyliczenia Brytyjczyków, że gdyby wszyscy opiekunowie rodzinni odeszli od łóżek swoich podopiecznych i oni trafiliby pod opiekę publiczną, system by upadł. - Ci opiekunowie są taką darmową siłą roboczą - mówiła rozmówczyni Hanny Zielińskiej.

Dziennikarka TOK FM i Dagny Kurdwanowska podkreślały, że w Polsce opiekunami rodzinnymi są kobiety (choć jest też wielu mężczyzn, którzy opiekują się swoimi chorymi żonami lub synów opiekujących się rodzicami). - Funkcjonuje stereotyp, że to kobieta powinna pełnić funkcję opiekunki, zajmować się dziećmi, potem rodzicami, teściami - mówiła Kurdwanowska, która pracowała w fundacji Sukces Pisany Szminką, była zaangażowana we współtworzenie środowiska kobiet biznesu. Przyznaje, że bardzo trudno było jej zrezygnować z pracy i przenieść się z Warszawy do Gdyni.

Samotność i depresja opiekunów rodzinnych

Rozmówczyni Hanny Zielińskiej przyznała, że próbowała łączyć pracę zdalną z opieką, ale niestety okazało się to niemożliwe przy trzech osobach chorych na bardzo różne schorzenia. - Moja mama ma nowotwór, tata alzheimera, babcia demencję. Pogodzenie wszystkich godzin rehabilitacji, chodzenia na chemioterapię nie sprzyja pracy zdalnej z innego miasta. Skończyło się depresją, takim momentem kiedy nie dawałam rady w pracy, nie dawałam rady w opiece - wspominała, zwracając uwagę, że samotność i depresja to częste problemy opiekunów rodzinnych.

- Chciałabym powiedzieć opiekunom rodzinnym, że to nie jest żaden wstyd pójść do psychiatry, porozmawiać, co się dzieje, wziąć leki antydepresyjne - mówiła Kurdwanowska. Przyznała, że bardzo pomógł jej zamieszczony w "Dużym Formacie" wywiad z Marcelem Andino Velezem, wicedyrektorem Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, który rzucił pracę, by zająć się chorymi rodzicami.  - Nagle poczułam, że nie jestem sama, że jest nas więcej - podkreślała.

Tutaj posłuchasz rozmowy z Marcelem Andino Velezem >>>

Trzeba głośno mówić o swoich problemach

Gościni TOK FM przyznała, że najważniejszą wskazówką, jaka pomogła jej zmierzyć się z tą wielką zmianą w swoim życiu, była rada od psycholożki z hospicjum, aby zacząć o swojej sytuacji głośno mówić, by inni ludzie mieli szansę pomóc. - Pomyślałam, że ja muszę wokół siebie zbudować drużynę ludzi, którzy będą mnie wspierać. I tą drużyną może być rodzina, ale mogą to być też osoby obce. Np. taksówkarze, którzy pomagają mi zawieźć seniorów na badania, albo pani ze sklepu, która zostawia mi jakieś lepsze owoce.

O swojej sytuacji Dagny Kurdwanowska pisze na swoim Facebooku, gdzie inni ludzie dzielą się swoimi doświadczeniami. - Staram się być możliwie szczera i opowiadać o tych dobrych chwilach i o tych złych, bo to nie jest tak, że to są tylko złe chwile. (...) Ja w tej chwili, paradoks, przeżywam najlepsze chwile swojego życia  - mówiła rozmówczyni Hanny Zielińskiej.

Posłuchaj całej rozmowy Hanny Zielińskiej z Dagny Kurdwanowską w TOK FM. Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM