W chipsach i w czekoladzie, w szamponie i w biopaliwach. Olej palmowy, czyli "superskładnik" niemal wszystkiego

1 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień bez Oleju Palmowego. Czym jest olej palmowy, który okrył się tak złą sławą? To olej roślinny tłoczony z owoców i zmielonych nasion palmy oleistej. Dzięki swojej niskiej cenie jest wszechobecny. Znajdziemy go w ciasteczkach, czekoladkach, chipsach, a nawet sucharach. Wykorzystywany jest też m.in. do produkcji szamponów i innych kosmetyków.

Dzień Bez Oleju Palmowego ma zwrócić uwagę na problem nadmiernego wykorzystania tego tłuszczu i szkodliwości przemysłowych plantacji przeznaczonych na jego produkcję.

Karczowane lasy, śmierć tysięcy zwierząt i zmiany klimatyczne

Palmy oleiste uprawia się na przemysłowych plantacjach, które powstają po uprzednim oczyszczeniu terenu, czyli spaleniu i wykarczowaniu obszarów lasów deszczowych. W produkcji tego oleju przodują dziś dwa państwa – Malezja i Indonezja. To z nich pochodzi 85 proc. światowej produkcji oleju palmowego.

Wpływa to na przyspieszenie zmian klimatycznych oraz skazuje na śmierć wiele zwierząt, w tym orangutany. Plantacje palmy olejowej stanowią obecnie jedno z największych zagrożeń dla przetrwania ostatnich fragmentów lasów tropikalnych w takich miejscach jak Borneo. Szacuje się, że tylko tam w ciągu ostatnich 20 lat zginęło 100 tysięcy orangutanów w związku z wycinaniem tropikalnej puszczy.

Czy olej palmowy jest szkodliwy?

Producenci żywności chętnie wykorzystują olej palmowy, nie tylko ze względu na niską cenę, ale ze względu na jego istotne z technologicznego punktu widzenia walory. Olej palmowy ma gładką, kremową konsystencję, a jego obecność w margarynach czy kremach czekoladowych zapewnia łatwe rozsmarowanie produktów. Z kolei neutralny smak i zapach powodują, że jego dodanie nie zmienia smaku i zapachu produktu.

Olej palmowy w wersji pierwotnej, surowej, jest nieszkodliwy: zawiera antyutleniacze, witaminy E, K. antyoksydanty, betakaroten. Jednak do nas trafia już jako olej rafinowany lub całkowicie lub częściowo utwardzony i pozbawiony składników odżywczych.

"W czasie rafinacji olejów roślinnych na etapie dezodoryzacji (pozbawiania zapachu) tworzą się związki o działaniu genotoksycznym i prawdopodobnie rakotwórczym dla ludzi, tzw. estry 3-MCPD (estry 3-monochloropropandiolu) i estry glicydolu" pisze prof. Hanna Mojska z Instytutu Żywności i Żywienia. Według raportu EFSA (Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności), olej palmowy może być znacznie bardziej rakotwórczy niż jakikolwiek inny olej dostępny na rynku.

Tak więc mimo że nazwa "olej palmowy" z pozoru brzmi nieszkodliwie, to produkt ten wcale taki nie jest, zawiera do 45 proc. niekorzystnych dla organizmu nasyconych kwasów tłuszczowych, sprzyjających otyłości, cukrzycy typu II i wzrostowi „złego” cholesterolu LDL we krwi.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności i polski Instytut Żywności i Żywienia są zgodne, że należy ograniczać spożycie tłuszczu nasyconego w diecie.

W czym znajdziemy olej palmowy?

Olej palmowy ze względu na wysoką efektywność produkcji oraz uniwersalne wykorzystanie stał się istotnym składnikiem żywności, biopaliw, chemii oraz kosmetyków. Znajdziemy go przede wszystkim w przetworzonych daniach gotowych, przekąskach, chipsach, słodyczach, margarynach, czekoladach, lodach. Popularny krem czekoladowy, reklamowany jako np. zdrowe i pożywne śniadanie dla dzieci zawiera aż w 1/4 składu olej palmowy.

Jeśli chcemy sprawdzić, czy olej palmowy występuje w danym produkcie, szukajmy w składzie takich określeń jak: olej palmowy, tłuszcz palmowy, tłuszcz palmowy częściowo utwardzony, tłuszcz roślinny, tłuszcz roślinny częściowo utwardzany, tłuszcz palmowy utwardzany, olej palmowy utwardzany, tłuszcz roślinny utwardzany.

Jak czytamy na stronie WWF: "Olej palmowy znajduje się w prawie połowie produktów gotowych i przetworzonych, które znajdziemy na półkach supermarketów. Jest w margarynie, ciastkach, a nawet szamponie do włosów. Może być ukryty w różnych artykułach pod nazwami, takimi jak: tłuszcze CBE i CBS, emulgator E471, mirystynian izopropylu, kwas palmitynowy, stearynian glicerolu, stearynian sorbitolu, alkohol cetylowy, palmitynian askorbilu, octan tokoferylu, alkohol stearylowy, alkohol oleilowy i oktyldodekanol, oleinian i stearynian sorbitolu czy palmitynian etyloheksylu".

Co możemy zrobić? Nie kupować produktów z olejem palmowym

Do rezygnacji z kupowania produktów zawierających olej palmowy nawołują dietetycy,  a także  wiele organizacji ekologicznych, takich jak Greenpeace czy WWF.

W 2010 r. Fundacja Greenpeace wypuściła spot pokazujący, że za każdym razem, gdy zjadamy batonika Kit Kat, przyczyniamy się do zagłady populacji orangutanów. W efekcie kampanii firma Nestle zmieniła sposób produkcji batonika i ogłosiła, że zaprzestaje używania produktów, których wytworzenie wiąże się z wycinką lasów deszczowych.

Z kolei w 2018 r. głośno było o spocie reklamowym firmy Iceland Foods z orangutanem w roli głównej. Pokazywał on rozmowę kilkuletniej dziewczynki z orangutanem. Dziecko pyta go, skąd się nagle znalazł w jej pokoju. Zwierzątko odpowiada, że nie ma już domu, bo las, w którym mieszkał, doszczętnie wycięli ludzie po to, by założyć tam uprawę pod produkcję oleju palmowego. Tą świąteczną kampanią sieć marketów Iceland Foods chciała przypomnieć konsumentom, że w jej sklepach i produktach jej marki własnej od początku tego roku nie jest już stosowany olej palmowy.

 

Losem lasów tropikalnych i orangutanów zajmują się także mniejsze, lokalne inicjatywy. W Poznaniu np. działa akcja "Nie jem palmowego, chronię orangutany"

W 2018 r. Klub Ochrony Orangutanów Majki założyła 8-letnia Maja. Na grupie na Facebooku można dowiedzieć się m.in. jakie mogą być jego zamienniki oraz, z których produktów zrezygnować, aby nie przyczyniać się do eksterminacji orangutanów.

O tym, jak zrodził się pomysł w głowie małej dziewczynki, jej mama opowiadała w styczniu na konferencji TEDx Katowice.

 

Czy jeden Dzień bez Oleju Palmowego może coś zmienić? Oczywiście, że nie, ale może być początkiem świadomego podejścia do codziennych zakupów. Trudno oczekiwać, że w obliczu zwiększającej się populacji na Ziemi (a co za tym idzie zapotrzebowania na żywność), plantacje palmy oleistej znikną z powierzchni naszej planety. To, co możemy zrobić jako społeczeństwo, to czytać etykiety i swoimi decyzjami zakupowymi wywierać wpływ na producentów. Jeśli coraz mniej osób będzie kupowało produkty zawierające olej palmowy, producenci będą musieli szukać innych źródeł potrzebnych surowców.

Pamiętajmy też, że większość produktów zawierających rafinowany olej palmowy jest niezdrowa i w zasadzie zbyteczna w naszej diecie. Możemy łatwo z nich zrezygnować i przyczynić się do ocalenia kawałka puszczy tropikalnej.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny