Koronawirus. Min. Szumowski: W pewnym momencie, któryś z podejrzewanych przypadków się potwierdzi

Minister Łukasz Szumowski przekonuje, że potwierdzenie zarażenia koronawirusem u polskiego pacjenta niewiele zmieni w działaniu służb. - Nadal będziemy mieli te procedury wdrożone, nadal będziemy tych pacjentów z podejrzeniem hospitalizowali i badali. Tyle że będziemy wiedzieli, że jeden z nich jest faktycznie zarażony tym wirusem - stwierdził.

Liczba osób zarażonych koronawirusem stale rośnie, podobnie jak liczba ofiar.  W Chinach stwierdzono chorobę już u prawie 6000 osób, zmarło 132. Przypadki infekcji koronawirusem stwierdzono również w innych krajach, ale nie odnotowano ofiar śmiertelnych.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski uspokajał na konferencji prasowej, że na razie u żadnej z osób, u których podejrzewano lub podejrzewa się zainfekowanie koronawirusem, nie doszło do potwierdzenia tej informacji. Takich przypadków w Polsce odnotowano kilkanaście. 

- Myślę, że to pokazuje też skalę, która nie jest jakaś ogromna. Nie są to tysiące osób. To jest kilkanaście osób. Oczywiście będzie ona rosła i do tego trzeba się przygotować  - podkreślił jednak szef resortu. 

- Scenariusz hipotetyczny na pewno będzie wyglądał tak, że w pewnym momencie któryś z tych pacjentów, który ma podejrzenia, się potwierdzi - stwierdził Szumowski oraz przekonywał, że niewiele zmieni to jednak w postępowaniu polskich służb. - Nadal będziemy mieli te procedury wdrożone, nadal będziemy tych pacjentów z podejrzeniem hospitalizowali i badali. Tyle, że będziemy wiedzieli, że jeden z nich jest faktycznie zarażony tym wirusem - zaznaczył. 

Koronawirus. Profilaktyczna hospitalizacja? "Absurd. Zaszkodzilibyśmy dużej liczbie pacjentów"

Okres inkubacji wirusa wynosi od kilku dni do dwóch tygodni. Minister zapytany, czy nie obawia się, że dojdzie do paniki, w której ludzie zaczną szturmować szpitale, aby zostać przebadanymi, odparł, że będzie się to wiązało z bardzo dużym ryzykiem. - Jeżeli zaczniemy szturmować szpitale bez uzasadnionej przyczyny, to sytuacja może być groźna dla innych pacjentów. Bądźmy rozsądni, bo jeżeli zalejemy zwykłymi infekcjami oddziały zakaźne, wtedy ci pacjenci, którzy tych oddziałów naprawdę potrzebują, mogą mieć poważne problemy - apelował Szumowski oraz dodał, że badaniom na oddziale zakaźnym poddawać się osoby, które w ciągu 14 dni miały kontakt z Chinami (lub kimś, kto w nich przebywał), a teraz mają infekcję, tzn. temperaturę w wysokości 38 stopni, kaszel i duszności. 

Minister przekonywał także, że rok rocznie większe żniwo niż koronawirus zbiera grypa. - Liczba osób zakażonych grypą jest znacznie większą niż predykcje zakażenia wirusem z Wuhan. Ale oczywiście jesteśmy w tej chwili gotowi. Mamy wszystkie służby poinformowane, jaka jest procedura. Mamy zinwentaryzowane wszystkie możliwe łóżka w oddziałach zakaźnych, mamy wdrożone procedury z Sanepidem. Jesteśmy w gotowości. Na razie nie ma takiego przypadku. Dmuchamy na zimno. 

Szef resortu został także zapytany, dlaczego osoby, które były w Chinach nie zostały profilaktycznie hospitalizowane, zapewniał, że szczyt zakaźności przypada dopiero wtedy, kiedy u chorego pojawią się objawy. -Wtedy wirus się replikuje, pojawia się w błonach śluzowych, wtedy zakażamy. Trudno jest przymusowo hospitalizować wszystkie osoby, które miały kontakt z Chinami. Doszlibyśmy do pewnego absurdu i myślę, że zaszkodzilibyśmy bardzo dużej liczbie pacjentów naprawdę potrzebujących tych miejsc w szpitalach. 

Wirus w Polsce. Testy nie będą już wysyłane do Berlina

Łukasz Szumowski zapewnił także, że w czwartek (30 stycznia) Polska dostanie testy do potwierdzania zakażenia wirusem z Wuhan - primery umożliwiające sprawdzenie czy osoba badana jest lub nie jest zarażona koronawirusem. Do tej pory próbki polskich pacjentów będą nadal wysyłane do zagranicznych laboratoriów referencyjnych. 

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Wirus w Polsce. Ministerstwo Zdrowia: W pewnym momencie, któryś z podejrzewanych przypadków się potwierdzi
Zaloguj się
  • liwia01

    0

    No i wtedy należy zwrócić się z modlitwą do postaci,której pan minister zawierzył swój resort.Jestem głęboko przekonana,ba,nawet pewna,że to załatwi sprawę i ocali naród od tego dopustu.A ile kk zyska,jako organizator...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX