Koronawirus. Czechy rozważają zakaz przyjmowania lotów z Chin i ewakuację obywateli rządowym samolotem

To nie pierwsze działanie, które premier Czech podjął w związku z trwającą w Wuhan epidemią koronawirusa. Wcześniej zwołana została Rada Bezpieczeństwa Narodowego. O ewakuacji swoich obywateli rozmawiają też z chińskimi władzami Rosjanie, którzy postanowili zamknąć granicę na Dalekim Wschodzie.
Zobacz wideo

Jak informują czeskie media, szef czeskiego rządu - Andrej Babisz - rozważa wprowadzenie tymczasowego zakazu przyjmowania lotów z Chin. Ponadto Czechy rozważają ewakuowanie z Chin swoich obywateli rządowym samolotem. W Wuhan jest obecnie czterech Czechów, dwóch już poprosiło o ewakuację.

To nie pierwsza ważna decyzja Czech w związku z epidemią koronawirusa w Chinach. Już w poniedziałek (27 stycznia) szef czeskiego rządu zwołał posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. O ewakuacji czeskich obywateli rozmawiano już wcześniej z Francją, która również rozważa przeprowadzenie ewakuacji. 

Wirus w Chinach. W Wuhan jest 25 Polaków

Według informacji Ministerstwa Spraw Zagranicznych przekazanych tvn24.pl, w chińskim Wuhan przebywa jeszcze 25 Polaków, którzy poprosili o pomoc w opuszczeniu miasta. 

Nie wiadomo jednak w jaki sposób polskie służby chcą ewakuować Polaków. "W ramach unijnej współpracy konsularnej, zarówno na poziomie lokalnym, jak i między stolicami, koordynowane są działania dotyczące możliwego wyjazdu obywateli UE z Wuhan. Polska służba konsularna aktywnie uczestniczy w rozmowach państw członkowskich UE na rzecz organizacji takiego wyjazdu wszystkich zainteresowanych polskich obywateli" - czytamy w informacji przekazanej portalowi. 

Polski resort zdrowia nie widzi, na razie, potrzeby zwoływania sztabu kryzysowego. Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński uspokajał w TOK FM, że służby trzymają rękę na pulsie. - Przez cały weekend służby sanitarne funkcjonowały, działały. Współpracujemy też ze służbami konsularnymi w Azji, tak żeby mieć pełną informację na temat tego, kto mógł z tych zagrożonych epidemią rejonów do Polski przybyć. Natomiast na ten moment nie ma jakichkolwiek powodów do obaw - zapewniał wiceminister.

W podobnym tonie wypowiadał się szef resortu Łukasz Szumowski, który stwierdził na środowej (29 stycznia) konferencji prasowej, że jest bardzo prawdopodobne, iż koronawirus prędzej czy później dotrze do Polski. Jak przekonywał, nie zmieni to wiele w działaniu polskich służb. - Nadal będziemy mieli te procedury wdrożone, nadal będziemy tych pacjentów z podejrzeniem hospitalizowali i badali. Tyle że będziemy wiedzieli, że jeden z nich jest faktycznie zarażony tym wirusem - zapewniał. 

Wirus w Chinach. Rosja zamyka granice

Premier Rosji Michaił Miszustin oświadczył w czwartek, że podpisał rozporządzenie o zamknięciu granicy kraju na Dalekim Wschodzie z powodu rozprzestrzeniania się koronawirusa. 

Wcześniej regiony Rosji na Dalekim Wschodzie samodzielnie zaczęły ograniczać możliwość przekraczania granicy z Chinami. Obwód amurski, Kraj Chabarowski i Żydowski Obwód Autonomiczny zamknęły punkty przejazdu przez granicę wstępnie do 7 lutego. W Błagowieszczeńsku wstrzymano programy wymiany kulturalnej z Chinami. W Moskwie władze wszczęły kontrole w hotelach i masowo uczęszczanych miejscach w celu przeciwdziałania wywołującemu zapalenie płuc koronawirusowi.

Rosyjskie MSZ podało w czwartek (30 stycznia), że od tego dnia wstrzymuje wydawanie obywatelom Chin wiz elektronicznych pozwalających na wjazd do Rosji przez przejścia graniczne na Dalekim Wschodzie, w obwodzie kaliningradzkim, w Petersburgu i obwodzie leningradzkim.

Ministerstwo zaapelowało do obywateli Rosji, by wstrzymali się od wszelkich, z wyjątkiem całkowicie koniecznych, podróży do Chin. Rosjanie, którzy już są w ChRL, proszeni są o przekazanie swoich danych placówkom dyplomatycznym Rosji w tym kraju.

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

DOSTĘP PREMIUM