Koronawirus. Potwierdzono pierwsze przypadki zachorowania w Wielkiej Brytanii oraz Rosji

Pierwsze zachorowania na nowego koronawirusa z Wuhan potwierdzono w Wielkiej Brytanii u członków tej samej rodziny. W Rosji zarażone są dwie osoby, będące obywatelami Chin.
Zobacz wideo

- Pacjenci otrzymują specjalistyczną pomoc medyczną publicznej służby zdrowia NHS przy wykorzystaniu sprawdzonych i wypróbowanych procedur w celu zapobieżenia dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa - zaznaczył szef służb medycznych w Anglii Chris Whitty. - NHS jest wyjątkowo dobrze przygotowana i przyzwyczajona do radzenia sobie z infekcjami - zapewnił.

Whitty podkreślił, że służby pracują intensywnie "nad rozpoznaniem wszelkich kontaktów, jakie mieli pacjenci, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się (koronawirusa)".

Tymczasem w piątek rano samolot z 83 Brytyjczykami i 27 obywatelami innych państw UE wyleciał z miasta Wuhan w środkowych Chinach, gdzie wybuchła i rozprzestrzenia się epidemia koronawirusa, i wczesnym popołudniem ma przybyć do Wielkiej Brytanii.

Samolot z ok. 150 Brytyjczykami i 50 obywatelami innych państw miał opuścić Wuhan już w czwartek, ale wylot został zablokowany przez chińskie władze - podaje agencja Reutera. Nie wiadomo na razie, dlaczego wylot został opóźniony, ani dlaczego liczba pasażerów jest mniejsza od planowanej.

Osoby powracające z Wuhanu do Wielkiej Brytanii zostaną poddane 14-dniowej kwarantannie w jednym z ośrodków NHS. Kwarantannę, mającą powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa, stosują też inne państwa. Kilka krajów, m.in. Japonia i USA, zdołało już sprowadzić swoich obywateli z Wuhanu.

Pierwszy przypadek wykryto też w Szwecji - u kobiety, która 24 stycznia wróciła do kraju z okolic Wuhan. 

Wirus w azjatyckiej części Rosji

W Rosji jedna z osób zarażonych przebywała w obwodzie tiumeńskim, druga - w Kraju Zabajkalskim. Szefowa państwowego urzędu Rospotriebnadzor Anna Popowa powiedziała, że stan obu osób jest stabilny. Zostały one odizolowane, sprawdzono ich kontakty z innymi ludźmi. Popowa zapewniła, że nie ma ryzyka rozprzestrzenienia się infekcji.

Wicepremier Tatiana Golikowa zapowiedziała, że władze ewakuują obywateli rosyjskich z chińskiego Wuhan, głównego miasta prowincji Hubei i z całej tej prowincji. Według wstępnych ocen w Wuhanie znajduje się obecnie 300 obywateli Rosji, w całej prowincji Hubei - dalszych 341 Rosjan. Mają oni powrócić do ojczyzny do 4 lutego.

Od 1 lutego Rosja ograniczy połączenia lotnicze z Chinami oraz przekraczanie granicy rosyjsko-mongolskiej.

Wirus w Chinach. Władze sprowadzą obywateli Wuhanu

Chińskie MSZ poinformowało w piątek, że władze ChRL pilnie zaaranżują loty czarterowe, by sprowadzić mieszkańców Wuhanu, którzy  przebywają poza Chinami, z powrotem do tego miasta. 
W Wuhanie rozprzestrzenia się epidemia zapalenia płuc wywoływanego przez nowy koronawirus.

"Biorąc pod uwagę praktyczne trudności, z jakimi mierzą się obecnie za granicą obywatele Chin z prowincji Hubei, szczególnie z Wuhanu, chiński rząd zdecydował o wysłaniu samolotów czarterowych tak szybko, jak to możliwe, by zabrać ich z powrotem do Wuhanu" - napisano w krótkim komunikacie na stronie internetowej resortu spraw zagranicznych. Nie podano żadnych dodatkowych szczegółów.

Chiński urząd lotnictwa cywilnego poinformował, że zorganizuje w piątek dwa loty, by sprowadzić mieszkańców Wuhan z Bangkoku w Tajlandii i Kota Kinabalu w Malezji – podał hongkoński dziennik "South China Morning Post".

Wirus w Chinach. Linie lotnicze wstrzymują loty

Tymczasem wiele światowych linii lotniczych ogłosiło tymczasowe wstrzymanie lub zmniejszenie liczby lotów do Chin z powodu epidemii. Są wśród nich m.in. Lufthansa, Finnair, Lion Air, British Airways, Air Seoul czy Air France.

Jednocześnie szereg krajów i regionów, w tym Malezja, Hongkong i Makau, zamknęły swoje granice dla mieszkańców prowincji Hubei, której stolicą jest Wuhan. Według informacji hongkońskiej stacji RTHK władze Makau poszukiwały mieszkańców Hubei w hotelach i deportowały.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła w czwartek po spotkaniu komitetu kryzysowego, że rozprzestrzenianie się koronawirusa stanowi obecnie zagrożenie dla zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Koronawirus z Wuhanu powoduje zapalenie płuc, które może być śmiertelne.

Wirus w Chinach. 100 tysięcy osób poddano obserwacji

Epidemia zabiła już w Chinach co najmniej 213 osób, a zakażenia potwierdzono u prawie 10 tys. Ponad 1,5 tys. przypadków określono jako ciężkie. U ponad 15 tys. osób podejrzewa się zakażenie, a ponad 100 tys. osób poddano obserwacji – przekazała w piątek państwowa komisja zdrowia.

Większość zgonów odnotowano w prowincji Hubei. Władze objęły kwarantanną 11-milionowy Wuhan i wiele innych miast w prowincji, zamykając drogi, wstrzymując transport publiczny i zakazując ludziom przemieszczania się. Mer Wuhanu Zhou Xianwang ujawnił, że przed wprowadzeniem restrykcji w związku z epidemią i przerwą z okazji Chińskiego Nowego Roku miasto opuściło nawet 5 mln osób.

Wirus przedostał się do wszystkich prowincji i regionów ChRL, a także do kilkunastu krajów świata, w tym do Niemiec, Francji i Finlandii. Jak dotąd nie pojawiły się jednak doniesienia o zgonach poza Chinami kontynentalnymi.

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

DOSTĘP PREMIUM