Koronawirus. Polacy ewakuowani z Wuhan przylecą dziś do Wrocławia

Wieczorem 30 ewakuowanych z Wuhanu Polaków przyleci do Wrocławia - poinformował minister zdrowia Łukasz Szumowski. Z lotniska grupa zostanie przewieziona specjalnym transportem do szpitala, gdzie przejdzie badania na obecność koronawirusa. Ale do jakiej placówki trafią - nie wiadomo.

Polacy wrócą do Europy na pokładzie samolotu wysłanego do Chin przez francuskie władze. 

Jak tłumaczył dziś dziennikarzom minister zdrowia, ewakuacja nie była prostą sprawą. - Miasto przecież nie ma transportu, są kordony, które kontrolują cały ruch. I podziękowania wielkie dla Ministerstwa Obrony Narodowej, bo to jest wszystko bardzo sprawnie zorganizowane: w momencie, kiedy samolot wyląduje we Francji, to nasi obywatele zostaną przetransportowani do naszych samolotów, wtedy już będą pod opieką medyczną - podkreslił szef resortu zdrowia.  

Na razie nie wiadomo, gdzie trafią pacjenci. Jedyny oddział zakaźny we Wrocławiu nie dostał żadnych wytycznych.  - Nic nam nie wiadomo, żeby Polacy, którzy jadą z Chin, mieli trafić do naszego szpitala.  Czekamy, nie zostaliśmy poinformowani, powiadomieni, że mieliby tutaj trafić – powiedziała reporterce TOK FM Urszula Małecka z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Gromkowskiego we Wrocławiu.

W szpitalu przy ulicy Koszarowej we Wrocławiu są dwa oddziały zakaźne. To w sumie 60 miejsc. Problem w tym, że jak mówi  rzeczniczka szpitala, na każdym z nich leżą teraz pacjenci. - Na jednym oddziale  mamy 12 pacjentów, na drugim – 23. Tak więc żaden z oddziałów nie jest gotowy na przyjęcie 30 pacjentów powracających z Chin – podkreśliła Małecka.  

Koronowirus. Rośnie liczba zakażonych

Wirus z Wuhanu, stolicy prowincji Hubei w środkowych Chinach, wywołuje zapalenie płuc, które może być śmiertelne. Liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w Chinach to już 304 osoby. Zarażonych w Chinach jest już ponad 14 300 osób, z czego ponad 9 tysięcy w prowincji Hubei, będącej centrum rozprzestrzeniania się wirus.

Dziś poinformowano o pierwszym przypadku śmierci poza Chinami osoby zakażonej groźnym koronawirusem. Zgon odnotowano na Filipinach. 

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w związku z koronawirusem ogłosiła stan zagrożenia zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym. Termin ten używany jest w sytuacji ryzyka rozprzestrzeniania się choroby, co wymaga skoordynowanej reakcji państw. Polska wdrożyła standardy WHO na długo przed ogłoszeniem stanu zagrożenia. 

W Polsce jak podaje MZ - aktywnym monitoringiem w kontekście koronawirusa objętych jest ponad 500 osób. 

Infekcję wykluczono właśnie u dwóch osób, które od czwartku przebywały w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Wrocławiu. Obaj mężczyźni wkrótce opuszczą szpital.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny