Koronawirus. Kara śmierci za celowe zarażanie wirusem, za unikanie kwarantanny 7 lat więzienia

Zakażenie koronawirusem potwierdzono dotychczas w Chinach u 19 obcokrajowców. Dwie z tych osób już wyzdrowiały i opuściły szpitale, a pozostałe są leczone w izolacji. W ramach walki z koronawirusem władze wprowadzają surowe kary: w prowincji Heilongjiang za celowe zarażanie wirusem grozi kara śmierci, za rozpowszechnianie plotek na temat epidemii do 15 lat, a za uchylanie się od kwarantanny do siedmiu lat więzienia.
Zobacz wideo

Podczas internetowego briefingu prasowego Hua zapewniła, że Chiny przywiązują dużą wagę do potrzeb przebywających w tym kraju cudzoziemców – przekazał dziennik „Huanqiu Shibao” na swoim kanale w sieci społecznościowej Weibo.

Chińskie media nie podają narodowości 19 zarażonych cudzoziemców. Wcześniej władze prowincji Guangdong na południu kraju informowały o wykryciu wirusa u dwóch Australijczyków i Pakistańczyka.

Tymczasem wiele państw ewakuowało już przynajmniej część swoich obywateli z miasta Wuhan w prowincji Hubei, gdzie znajduje się pierwotne ognisko epidemii i gdzie odnotowano najwięcej zakażeń i zgonów. Do swoich krajów wrócili m.in. Polacy, Brytyjczycy, Francuzi, Niemcy i Hiszpanie.

Koronawirus. Kolejne miasto wprowadza surowe restrykcje

Władze liczącej 5 mln mieszkańców prefektury Nanchang w prowincji Jiangxi na wschodzie Chin ogłosiły surowe środki kontroli na wszystkich wsiach i osiedlach, by powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa - przekazały w czwartek miejscowe media.

Wszystkie osoby wchodzące i wychodzące z wsi czy osiedli będą kontrolowane, a wszelkie przypadki wykrycia podwyższonej temperatury ciała mają być zgłaszane służbom medycznym - podał dziennik „Nanchang Ribao”, cytując komunikat miejscowego centrum walki z epidemią.

"Poza szczególnymi przypadkami tylko jedna osoba z każdej rodziny powinna raz na dwa dni wychodzić na zewnątrz po potrzebne zaopatrzenie" - dodano w komunikacie.

Przybysze spoza miasta muszą w ciągu jednej godziny z własnej inicjatywy zgłaszać się do władz i informować je o swoim stanie zdrowia oraz o tym, gdzie były w ciągu ostatnich 14 dni. Ci, którzy odwiedzili w tym okresie obszary ogarnięte epidemią, muszą być odizolowani od społeczeństwa na dwa tygodnie w domu lub w ośrodku kwarantanny.

Osoby, które nie zgłoszą swojego przybycia, odmówią pomiaru temperatury lub nie poddadzą się obserwacji czy innym środkom zapobiegawczym, poniosą konsekwencje prawne – ostrzeżono. Jiangxi graniczy z prowincją Hubei, gdzie znajduje się pierwotne ognisko epidemii nowego koronawirusa.

Wirus z Chin. Śmierć 563 osób

Nowy koronawirus 2019-nCoV, który przypuszczalnie pojawił się w Wuhanie pod koniec 2019 roku, może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc. Liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w Chinach wzrosła do 563; zakażonych jest ponad 28 tysięcy osób - poinformowała w czwartek rano czasu lokalnego w Pekinie chińska komisja zdrowia. W środę koronawirus spowodował w Chinach śmierć kolejnych 73 osób, w tym 70 w prowincji Hubei, gdzie znajduje się ognisko obecnej epidemii. W tym dniu w całym kraju zarejestrowano także 3694 nowe przypadki zarażenia tym wirusem. Władze medyczne prowincji Hubei poinformowały też o 633 osobach, które zostały wyleczone. Pod stałą obserwacją i opieką lekarską znajduje się ponad 64 tys. osób, które miały kontakt z zainfekowanymi koronawirusem.

Choroba rozprzestrzeniła się na wiele krajów świata. Poza Chinami kontynentalnymi odnotowano dotąd dwa zgony – na Filipinach i w Hongkongu. W Polsce nie odnotowano do tej pory ani jednego zachorowania. 

Wirus z Chin. WHO: Umiera mniej niż 2 proc. zakażonych

W niedzielę przedstawiciel Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Pekinie Gauden Galea powiedział Reuterowi, że ze wstępnych obliczeń wynika, iż umiera mniej niż 2 proc. zakażonych, a odsetek ten wciąż maleje.

"Warto pamiętać, że gdy rozpoczęła się epidemia grypy H1N1 w 2009 roku, szacunki wskazywały śmiertelność na poziomie 10 proc. Okazały się one bardzo błędne" - przypomniał David Fisman, epidemiolog z Uniwersytetu w Toronto.

W całym kraju władze starają się odnaleźć i odizolować od społeczeństwa mieszkańców prowincji Hubei, gdzie znajduje się pierwotne ognisko epidemii, a także osoby, które w ostatnim czasie odwiedziły ten region.

Sądy w niektórych prowincjach ostrzegły w ostatnich dniach, że będą surowo karać za przestępstwa, które utrudniają wysiłki na rzecz powstrzymania epidemii. Na przykład sąd w prowincji Heilongjiang na północnym wschodzie kraju ogłosił, że za celowe zarażanie wirusem grozi kara śmierci, za rozpowszechnianie plotek na temat epidemii do 15 lat, a za inne przestępstwa, takie jak uchylanie się od kwarantanny, do siedmiu lat więzienia.

Przywódca ChRL Xi Jinping ocenił w środę, że wysiłki na rzecz powstrzymania epidemii koronawirusa są obecnie w kluczowym stadium i przynoszą dobre rezultaty. Specjalista ds. chorób układu oddechowego Zhong Nanshan, który kieruje państwowym panelem ekspertów, oceniał wcześniej, że epidemia ma raczej charakter lokalny niż ogólnokrajowy.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny