"Weź się w garść!" - to najgorsze, co można powiedzieć osobie chorej na depresję

W niedzielę - 23 lutego - obchodzimy Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją. Według danych WHO z 2017 roku w Polsce choruje na nią ponad 1,8 mln osób. W TOK FM Anna Morawska-Borowiec, psycholożka i dziennikarka opowiadała, z czym wiąże się ta choroba oraz w jaki sposób można pomóc osobom na nią cierpiącym.
Zobacz wideo

Jak mówiła w TOK FM Anna Morawska-Borowiec, autorka książki "Twarze depresji", jest to choroba, która może dotknąć każdego: od dziecka, przez osoby sukcesu znane z pierwszych stron gazet, po seniorów. Osoby cierpiące na depresję - zwłaszcza te mieszkające w małych miejscowościach i wsiach - często są stygmatyzowane, wstydzą się swojej choroby i boją się o niej rozmawiać. 

Z brakiem zrozumienia borykają się jednak także ludzie znani. Część osób, które udzieliły wywiadu do książki, nie autoryzowała ich. - Ponieważ na przykład zarząd firmy, z którą są związane, stwierdził, że nie będą dobrą twarzą tej marki i w związku z tym nie mogą udzielić takiego wywiadu - wspominała oraz dodała, że depresja wciąż jest tematem tabu. - Również w Warszawie, również znanym osobom niekoniecznie zawsze - jak się okazuje - udziela się prawa do podzielenia się swoją historią, opowiedzenia prawdy chorobie, o walce z depresją - wskazała. 

Depresja to choroba śmiertelna

Jak mówiła gościni TOK FM, depresja może być chorobą śmiertelną: w ciężkich stanach powoduje, że człowiek traci chęć do życia, ma myśli samobójcze. 

Morawska-Borowiec wyjaśniała także w rozmowie z Hanną Zielińską, co czują osoby cierpiące na tę chorobę. - Mają wrażenie, że są zamknięte w czterech ścianach ze swoją chorobą, z dramatem; że są zupełnie niezrozumiane. Choroba odbiera im chęć do życia. Odbiera im siłę, odbiera im również emocje. W pewnym sensie osoba chora na depresję nie kocha ani siebie, ani nikogo, właśnie z powodu choroby - podkreślała. 

Poczucie winy, wyrzuty sumienia

W ocenie psycholożki osobom chorującym na depresję najtrudniej jest rozmawiać o relacjach z rodziną. - Bolesnym i trudnym momentem jest rozmowa o rodzinie, o myślach samobójczych, o próbach samobójczych, szczególnie kiedy w domu były dzieci - mówiła Morawska-Borowiec, zwracając uwagę na pojawiające się wówczas poczucie winy lub wyrzuty sumienia. - Że się może zraniło tę najbliższą rodzinę takimi próbami, takim zachowaniem - tłumaczyła. 

Kłopoty w relacjach rodzinnych mogą wiązać się również z innym skutkiem tej choroby - spadkiem libido. - Bo brakuje napędu, energii. I to brakuje w każdej sferze życia. I to też się przekłada na relacje, na to, na ile relacja z żoną albo z mężem się układa. O tym też warto pamiętać - wskazała.

Jak pomóc osobie chorującej na depresję?

Psycholożka przestrzegała przed apelowaniem do osoby chorej o "wzięcie się w garść", bo "to najgorsze, co można powiedzieć". 

Zwróciła także uwagę na pewnego rodzaju sprzeczność, która wynika z rozmów przeprowadzonych przez nią z osobami chorymi. - Z jednej strony chcą być same, bo się czują fatalnie, "dajcie mi spokój" (...). Osoba chora uważa, że jest w tak ciężkiej chorobie, że jej się nie chce żyć i nikt jej nie zrozumie, nikt nie będzie cierpiał tak jak ona i w ogóle jest sama na całym świecie z tą chorobą - wymieniała. 

Ich podejście zmienia się jednak, kiedy wyjdą z choroby. - Cieszą się, że na przykład żona czy mąż, że ta druga bliska osoba była cały czas (przy nich - red.), że po prostu wspierała, wysłuchała, jeśli osoba chora chciała rozmawiać - mówiła, zaznaczając, jak ważne jest pełne miłości i zrozumienia wsparcie ze strony osób bliskich. 

Całej rozmowy posłuchasz wygodnie na telefonie dzięki aplikacji TOK FM. Pobierz i testuj przez dwa tygodnie za darmo.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny