"Jesteśmy gotowi na każdą ewentualność". Premier i ministrowie o koronawirusie

W Polsce wciąż nie ma żadnego potwierdzonego przypadku koronawirusa. Wszystkie służby medyczne w są w gotowości - zapewnił w poniedziałek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Zapowiedział, że w portach lotniczych będzie wdrażany pomiar temperatury u pasażerów. Dodał, że pracownicy Polskich Linii Lotniczych zostaną w odpowiedni sprzęt.
Zobacz wideo

W poniedziałek odbyło się spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie koronawirusa z ministrem zdrowia, głównym inspektorem sanitarnym i szefem MSWiA, a także odprawa w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa z wojewodami i z wojewódzkimi inspektorami sanitarnymi. Po odprawie premier poinformował o podejmowanych działaniach z związku ze wzrostem liczby zachorowań wywołanych koronawirusem we Włoszech.

Premier zwracał uwagę, że dużo naszych rodaków spędza obecnie ferie zimowe we Włoszech. Jak podkreślił, ważne jest, aby po powrocie do kraju osoby te obserwowały swój stan zdrowia. - Jest to popularny kierunek wyjazdów na narty dla części Polaków. Mamy także sporo naszych rodaków we Włoszech. Tutaj szczególnie ważne jest dla tych osób, które wracają na tzw. kołach: samochodami, pociągami, żeby te osoby w odpowiedni sposób zawiadywały swoim zdrowiem poprzez te komunikaty, które również otrzymują z Ministerstwa Zdrowia - powiedział premier.

- Dla wszystkich Polaków wracających z zagranicy: wakacji, misji dyplomatycznych czy gospodarczych, czy po prostu od znajomych, przygotowaliśmy komunikaty SMS-owe, w których przekażemy odpowiedni zasób informacji, jak należy się zachowywać, jakie objawy mogą świadczyć o tym, że koronawirus wystąpił lub nie i czego należy się wystrzegać - powiedział Morawiecki.

- Dla osób, które wracają samolotami z różnych podróży zagranicznych, mamy dodatkowe badania temperatury, również polskie linie lotnicze wyposażają się w termometry po to, by ten element diagnostyki móc bardzo szybko wykorzystać - dodał.

"Służby są zmobilizowane"

Szef MSWiA Mariusz Kamiński zapewnił w poniedziałek, że wszystkie służby mu podległe są w pełni zmobilizowane w związku z możliwością pojawienia się koronawirusa w Polsce. - Do sprawy podchodzimy poważnie - stwierdził. Kamiński poinformował też, że w poniedziałek miał telekonferencję poświęconą zagrożeniu koronawirusem z wojewodami i z wojewódzkimi inspektorami sanitarnymi. Brał w niej udział również komendant główny Straży Granicznej i szef Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

- Służby są zmobilizowane, działają w sposób odpowiedzialny, wszelkie procedury zostały przejrzane, odświeżone tak, żeby skutecznie, szybko i profesjonalnie zareagować, jeżeli wirus pojawi się w naszym kraju - powiedział Kamiński.

Szef MSWiA stwierdził też, że Agencja Rezerw Materiałowych, która ma obowiązek zabezpieczać państwo na czas kryzysów, także epidemiologicznych, ma odpowiedzenie środki, żeby "użyć ich na masową skalę", jeśli zajdzie taka potrzeba. - Wszelkie informacje, że są niedobory w tym zakresie proszę traktować z dużym dystansem. Jesteśmy gotowi na każdą ewentualność - powiedział szef MSWiA.

Dodał, że służby państwowe monitorują i starają się być w kontakcie z Polakami, którzy są w tych rejonach świata, w których pojawiła się epidemia.

Koronawirusa w Polsce "jeszcze nie ma"

Mariusz Kamiński podkreślił też, że: "na szczęście, póki co, nie ma u nas wirusa, ale jeśli się on pojawi - a dociera do Europy - podejmiemy adekwatne, szybkie i profesjonalne działania".

W podobnym tonie wypowiadał się minister zdrowia Łukasz Szumowski. - Wirusa w Polsce nie ma, ale prędzej czy później się pojawi. Wszystkie służby medyczne w są w gotowości, mamy wdrożone procedury, które do tej pory dotyczyły wyłącznie Polaków wracających z Chin - zapewnił. 

Minister powiedział, że "w tej chwili są potrzebne takie same procedury dla osób, które były w północnych Włoszech, w miejscach, gdzie wystąpiły przypadki zarażenia koronawirusem". Wskazał, że Polska przygotowuje się na ewentualne zarażenia koronawirusem. - Uruchamiamy kolejne laboratoria, które będą gotowe do ewentualnej diagnostyki pacjentów na obecność koronawirusa - powiedział.

Minister wskazał, że nie ma konieczności profilaktycznego noszenia maseczek na twarzy. - Nie potwierdzają tego także eksperci międzynarodowi. Maseczki potrzebne są wyłącznie osobom chorym, a takich w Polsce nie ma - powiedział.

Zapowiedział, że w portach lotniczych będzie wdrażany pomiar temperatury u pasażerów, "żeby w wielkich skupiskach ludzi mieć przegląd sytuacji". Dodał, że pracownicy Polskich Linii Lotniczych zostaną w odpowiedni sprzęt.

- Osoby, które wracają do Polski z północnych Włoch i z Chin, są objęte monitorowaniem przez służby sanitarne - powiedział. Dodał, że "dostaną w SMS-ach informacje o tym, jak mają postępować - powiedział. Stosowne informacje mogą również znaleźć na stronie Ministerstwa Zdrowia.

Koronawirus. Trudna sytuacja we Włoszech

W Europie rośnie liczba osób zarażonych koronawirusem. Najtrudniejsza sytuacja jest we Włoszech, gdzie odnotowano już ponad 200 przypadków zakażonych, a siedem osób zmarło. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże, jeśli nie są konieczne, do 11 gmin we Włoszech objętych kwarantanną w związku z występowaniem tam koronawirusa - w regionie Lombardi - Codogno, Castiglione d'Adda, Casalpusterlengo, Fombio, Maleo, Somaglia, Bertonico, Terranova dei Passerini, Castelgerundo, San Fiorano oraz w regionie Wenecji Euganejskiej - Vo-Euganeo (Padwa).

Pacjent z podejrzeniem koronawirusa w Koszalinie

W poniedziałek do Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie trafił pacjent z podejrzeniem infekcji wywołanej koronawirusem - poinformował w poniedziałek rzecznik prasowy szpitala Cezary Sołowij. - Wywiad epidemiologiczny jest ujemny, a stan pacjenta dobry. Zgodnie z rekomendacjami wydanymi przez Ministerstwo Zdrowia i Głównego Inspektora Sanitarnego pobrano od chorego próbki do badań dotyczących obecności koronawirusa - poinformował Cezary Sołowij.

Zaznaczył, że ze względów bezpieczeństwa sanitarno-epidemiologicznego do czasu otrzymania wyników badań i ustalenia przyczyn wywołania infekcji pacjent będzie przebywał w szpitalu w warunkach izolacji.

Rzecznik dodał, że niezwłocznie szpital powiadomił instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo sanitarno-epidemiologiczne i zarządzanie kryzysowe.

Również w poniedziałek do szpitala w Bielsko-Białej zgłosiła się pacjentka z objawami przypominającymi koronawirusa. - Kobieta wróciła z Rzymu. W niedzielę miała dolegliwości infekcyjne i gorączkę. W poniedziałek pojawiła się w SOR-ze z objawami paragrypowymi. Nie miała kontaktu z innymi pacjentami. Została natychmiast odizolowana w specjalnie do tego wyznaczonym pomieszczeniu w szpitalu - powiedziała Anna Szafrańska, rzeczniczka placówki.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM