Koronawirus w Polsce. Tomasz Grodzki dla "Rz": Musimy drastycznie zwiększyć liczbę testów

Ta epidemia przetoczy się przez świat i powinniśmy skoncentrować nasze wysiłki na tym, aby jak najszybciej wykrywać osoby zarażone - powiedział w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" marszałek Senatu. Musimy drastycznie zwiększyć liczbę testów na koronawirusa - dodał prof. Tomasz Grodzki.
Zobacz wideo

Marszałek Senatu pytany przez "Rz", czy nie bał się jechać na urlop do Włoch, które walczą z koronawirusem, podkreślił, że sprawdził region, do którego jechał - był on wolny od koronawirusa. "Miejsce, w którym przebywałem, to był malutki hotelik, praktycznie na środku pól śnieżnych i w momencie, kiedy tam przyjechałem, w promieniu 30 km wokół tego miejsca nie było żadnego ogniska koronawirusa. Również gdy przerwałem urlop, żeby poprowadzić Senat, nie było żadnego ogniska" - powiedział w rozmowie z gazetą.

Koronawirus w Polsce. \Prof. Grodzki: Musimy drastycznie szybko zwiększyć liczbę testów

Prof. Tomasz Grodzki podkreślił, że epidemia koronawirusa "przetoczy się przez świat i powinniśmy skoncentrować nasze wysiłki na tym, aby wykrywać jak najszybciej osoby zarażone". "Dlatego musimy drastycznie szybko zwiększyć liczbę testów. W Polsce wykonaliśmy ich nieco ponad 1600, w Niemczech 200 tys. i to jest skuteczniejsza metoda wychwytywania osób zarażonych niż kwarantanna, która w skali masowej może mieć dzisiaj negatywne skutki gospodarcze" - ocenił marszałek Senatu.

Na uwagę, że przeciwnicy zarzucają mu zachowanie "antyedukacyjne", a także to, iż po powrocie do kraju bez badania rozpoczął pracę, prof. Grodzki odparł, że weekend spędził w domu z żoną, "notabene chorą na grypę". "Opieramy się na faktach, w Polsce w samym lutym mieliśmy 820 tys. przypadków grypy i schorzeń grypopodobnych i w tym roku zmarło już ponad 30 osób na grypę. Na koronawirusa szczęśliwie nikt, więc szansa, że będziemy zarażeni koronawirusem, a nie grypą, jest jak 1 do niemalże 100 000" - wskazał. "Mamy zdecydowanie większą szansę, że zachorujemy na zwykłą grypę. Najlepiej w ogóle nie chorować, ale relacje między koronawirusem a schorzeniami infekcyjnymi, które co zimę kładą nas do łóżka, jest z punktu widzenia medycznego nieco inna niż w popularnej wiedzy medialnej" - dodał polityk PO.

Marszałek pytany przez "Rz", czy nie sądzi, że osoba publiczna w swoich wyborach powinna kierować się nieco innymi kryteriami niż prywatna, odparł: "posypię sobie trochę głowę popiołem i wezmę to pod uwagę przy następnych wyborach". "Aczkolwiek z punktu widzenia medycznego będę bronił tezy, że dochowałem absolutnie należytej staranności, żeby wybrać miejsce, gdzie nie było koronawirusa w momencie, kiedy przyjechałem i jak wyjeżdżałem" - zaznaczył.

Koornawirus w Polsce. Grodzki: Przyjęliśmy taktykę kwarantanny

Jego zdaniem, wzrost liczby zachorowań na koronawirusa będzie postępował "niezależnie od wysiłków tego czy innego rządu". "Taktyki postępowania są różne. Nasi sąsiedzi za Odrą przyjęli taktykę robienia maksymalnej ilości testów, żeby wychwycić osoby zarażone, i tylko te izolować. My przyjęliśmy taktykę kwarantanny dla 99,9 proc. ludzi, którzy pewnie są zdrowi i oby pozostali zdrowi. Moim zdaniem - i o tym była mowa na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego -  powinniśmy iść w kierunku aktywnego wykrywania, czyli drastycznego zwiększenia liczby testów, które już w Polsce są" - powiedział prof. Tomasz Grodzki.

Jak dodał, z informacji ministra zdrowia wynika, że w tej chwili mamy ponad 50 tys. testów w dyspozycji, a polskie laboratoria są w stanie wykonać około 2 tys. badań dziennie. "Mamy czym badać, mamy jak badać i powinniśmy to wykorzystać. Te testy nie powinny zalegać w magazynach" - podkreślił Grodzki.

Pytany, czy wyobraża sobie zmianę kalendarza kampanii wyborczej, przyznał, że jest w stanie to sobie wyobrazić. Dopytywany, czy grozi nam przesunięcie terminu wyborów prezydenckich, powiedział, że we wtorek, ze strony prezydenta, padały deklaracje, że nie. "Mam nadzieję, że wybory odbędą się w terminie" - dodał.

Do tej pory, przypomnijmy, w Polsce potwierdzono zakażenie 44 osób

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo.

DOSTĘP PREMIUM